ASMR – znajdź swój sposób na relaks – rozmowa z artystką Moniką Przybył

źródło: kanał yt „asmr snoozzze”

W dzisiejszych trudnych czasach ciężko jest odnaleźć spokój. Ludzie często wpadają także w machinę działania, zapominając jak ważne jest zdrowie psychiczne. Władysław Kopaliński powiedział kiedyś „Jak łatwo jest pracować, jak trudno odpoczywać!”. Dlatego dziś porozmawiamy o jednym z wielu sposobów na relaks, poznamy tajniki ASMR i zanurzymy się w świat magicznych rytuałów. 

ASMR to uczucie przyjemnych dreszczy w różnych przestrzeniach ciała wywołane przez zewnętrzne bodźce zmysłowe. Czym jest jednak definicja? ASMR to coś, co każdy rozumieć i odczuwać może inaczej. Najważniejsze w tym wszystkim jest odnaleźć własną drogę do wyciszenia i relaksu. A dróg prowadzących do celu jest wiele. Jest to dziedzina wyjątkowo szeroka, trzeba tylko się na nią otworzyć. To wszystko, co nas otacza począwszy od dźwięków suszarki, odkurzacza, skwierczenia kominka, spokojne mówienie czy szepty i wyostrzone dźwięki. Niesamowite jest jak z prostych rzeczy można stworzyć oazę odgradzającą nas chociaż na chwile od szarego, ponurego, zapracowanego świata. Na ten właśnie temat porozmawiam z moim gościem – Moniką Przybył, znaną jako Asmr snoozze. 

Moją rozmówczynią jest Monika Przybył, prowadząca na YT kanał „Asmr snoozzze”. Swoją działalność artystyczną w tematyce ASMR zaczęła jakieś 2 lata temu i od tego czasu zgromadziła na swoim kanale ponad 26 tys. subskrybentów. Prowadzi także konto na Instagramie.

Moniko, jestem bardzo zadowolona, że udało Ci się ze mną porozmawiać. Oglądam Cię od początku moich studiów, kiedy to przez nadmiar emocji i zobowiązań zaczęłam poszukiwać zupełnie nowych sposobów na relaks. Urzekł mnie Twój głos, estetyka i działalność. Przygotowałam dla Ciebie kilka pytań, które pokażą naszym czytelnikom, czym jest naprawdę ASMR, jakie niesie korzyści i jak wygląda z perspektywy twórcy. Czym ASMR jest dla Ciebie? Jak zaczęła się Twoja przygoda?

Monika: Odkryłam ASMR dosyć dawno temu, mniej więcej w 2018 rok. Pracowałam wtedy na zmiany, często w nocy. Stąd pojawiły się problemy ze snem. Propozycję na zażegnanie tego problemu przedstawiła moja koleżanka z pracy. Wcześniej lubiłam już oglądać filmiki z masażami. Potem wpadło mi w ręce ASMR. Na początku chodziło mi tylko o regulacje snu. W pierwszym roku wręcz się od tego uzależniła, oglądałam je codziennie. Dziś towarzyszy mi w zwykłych czynnościach, trochę w formie podcastu, który po prostu mnie relaksuje.

Jakie korzyści niesie ze sobą ASMR?

Przede wszystkim obniża ciśnienie, spowalnia pracę serca. Ma więc funkcję wyciszającą, uspakajającą. Pomaga w zasypianiu. Z mojej obserwacji wynika, że zdecydowana większość używa go po prostu do relaksacji.

Spotykam się z wieloma sceptykami tej metody kojarzącymi ASMR przez pryzmat „mlaskania” do ucha? Skąd te negatywne podejście?

Najwięcej sceptyków jest wśród tych, których ASMR nie relaksuje a drażni. Jest to tak rozległa dziedzina, że każdy może odnaleźć coś dla siebie. Relaksują nasz różne bodźce. Trzeba dać temu szansę. Często kieruje tym niewiedza i kojarzenie ASMR tylko przez pryzmat jednego z mnóstwa aspektów. Wydaje mi się, że sporo osób mogłoby się zdziwić, jak fajne to jest.

źródło: unsplash.com

Od dawna sama korzystasz z ASMR. A co sprawiło, że sama zaczęłaś tworzyć?

Myślałam o tym od dawna. Chciałam robić coś dla samej siebie. Takie materiały zawsze mogłabym jakoś wykorzystać. Do czynu przeszłam jednak wraz z wybuchem pandemii. Pracowałam w domu, miałam więcej czasu wolnego i stwierdziłam, że po prostu spróbuję swoich sił. To dla mnie pozytyw tego dziwnego okresu.

Sam proces tworzenia też jest dla Ciebie przyjemny i satysfakcjonujący? 

Tak, ale zdarza mi się zasypiać. Proces twórczy bywa żmudny. To, co widzowie widzą na YT to wisienka na torcie. Czasem muszę przerywać, robić coś od nowa, bo np. leci samolot, jedzie karetka, ktoś zaczyna remont. Duża radość sprawia mi tworzenie scenariusza i ustawianie światła, dekoracji. Mogę się w ten sposób trochę spełniać artystycznie i rozwijać. Staram się, by strona wizualna i dźwiękowa do siebie pasowała. Sprawia mi to frajdę.

Skąd czerpiesz inspiracje? Szukasz pomysłów na zagranicznym YT? Sugerujesz się preferencjami widzów? A może robisz to, co czujesz?

Najczęściej robię to, na co mam ochotę, co mi nagle wpadnie do głowy. Ale nie ukrywam, że w jakiś sposób też szukam inspiracji u innych twórców. Ludzie czasem piszą mi, że widzą spore podobieństwo do itsblitzzz, czyli do zagranicznego kanału. Jeśli czerpie od niej inspiracje, zaznaczam to w opisie. Myślę, że wtedy nie ma w tym nic złego. Przedstawiam też rzeczy, które w danym momencie są mi bliskie. Jest to np. seria jogi i ajurwedy. Wiadomo, obserwuję także preferencje widzów. Ważne, by ludziom się podobało.

Integrujesz się ze swoimi widzami? Czy utrzymujesz relację twórca-odbiorca?

Na pewno nie organizuję żadnych spotkań. Jasne, że to oni mnie w jakiś sposób kojarzą. Zawsze odpisuję jednak na Instagramie. Staram się budować więź, żeby ludziom chciało się wracać na mój kanał.

Jak wspominasz swoje początki na YT? Widzisz u siebie jakieś zmiany?

Szczególnie rozwinęła się u mnie kwestia techniczna, ale to normalne, zawsze z czasem pojawia się progres. Podczas nagrywania zainteresowałam się rzeczami, które wcześniej omijałam. Było tak np. z serią raiki. Spróbowałam nowej rzeczy i odkryłam, że to jest to. Pojawiło się to tylko na potrzeby kanału, a teraz to najbardziej lubię nagrywać.

Mam wrażenie, że wiele osób w dzisiejszych czasach nie lubi i nie potrafi odpoczywać. Uważa, że to lenistwo. Trzeba uświadamiać ludzi, że relaks jest dobry. Poświęcenie dla siebie chociaż chwilki nie jest słabością a przejawem miłości do samego siebie.

Scena asmr w Polsce, mimo że większa niż jeszcze parę lat temu, nadal nie jest szczególnie duża. Myślisz, że może się to zmienić?

Do nas wszystko przychodzi po czasie z zachodu. Ludzie jednak coraz częściej z tego korzystają. Zaczęły interesować się tym nawet większe marki. Przykłądowo Lidl i Ikea robili reklamy w tym stylu. Jest jeszcze wiele do odkrycia. Jak zaczynałam oglądać ASMR, kanałów było może z pięć. Teraz jest już to znacznie większa liczba. Zapotrzebowanie jest, więc myślę, że tendencja wzrostowa się utrzyma.

Na swoich mediach społecznościowych promujesz slow living i holistyczne podejście do życia. Czym to w istocie dla Ciebie jest?

To w pewnym rodzaju sztuka, której ja jeszcze w pełni nie opanowałam. Jest ciężko w 100% w ten sposób żyć. Ja skupiam się po prostu na balansie między karierą, nauką a życiem domowym czy nawet duchowym. Mam wrażenie, że wiele osób w dzisiejszych czasach nie lubi i nie potrafi odpoczywać. Uważa, że to lenistwo. Trzeba uświadamiać ludzi, że relaks jest dobry. Poświęcenie dla siebie chociaż chwilki nie jest słabością a przejawem miłości do samego siebie.

źródło: unsplash.com

Zauważyłam, że na Twoim kanale pojawia się dużo ajurwedy. Jak wykorzystujesz ją w codziennym życiu?

Ajurweda wydaje mi się w pełni niemożliwa do zrealizowania. Nie chodzi o to, by być alfą i omegą. Sama ajurweda jest niezwykła i pokazuje jak człowiek może żyć zdrowo. Staram się wdrażać do swojego życia małe rytuały. Zaczęłam np. płukać z rana usta olejem roślinnym, czyścić język. Wyznaczyłam sobie też regularne pory jedzenia. Uprawiam jogę, medytuję, znajduję czas dla siebie. Taki tryb życia dobrze na mnie wpływa. Wiedzę na ten temat czerpię z książek, Internetu, Instagrama.

Ajurweda to nie tylko praktyki, ale także poczucie jedności z naturą, szacunek, dbanie o świat. Jakie wartości chcesz promować na swoich kontach?

Staram się nie szufladkować. Przyświeca mi przede wszystkim to, że wszystko, co tworzę nieważne na jakiej platformie powinno mieć jakąś wartość merytoryczną. Oczywiście w sposób lekki, bo są to kanały głównie rozrywkowe. Chcę jednak tworzyć wartościowe treści. Może to być mała nowinka z ajurwedy, coś o jodze albo polecenie produktów. Moim celem jest to, by ludzie  mogli się czegoś dowiedzieć, a nie tracili czas.

Na Twoim kanale pojawia się seria z kartami tarota – wróżby na miesiąc. To tylko zabawa czy naprawdę interesujesz się astrologią? 

 Wcześniej nie miałam z tym nic wspólnego. Teraz może jakoś bardzo nie jestem w to wkręcona, ale na pewno jest to coś bardzo ciekawego. Tarot to magiczna i tajemnicza sprawa, fajna zabawa. Ludzie czasem piszą mi pod filmami, że ich wróżby z odcinka się spełniły. To niesamowite. Osobiście wierzę w to, ale sama sobie nie stawiam tarota. Czytałam, że może być to niebezpieczne, kiedy ludzie biorą wróżby za bardzo do siebie. Moi widzowie czerpią z tego energię do działania. Super!

Teraz takie filozoficzne pytanie. Co zmieniłabyś w otaczającym nas świecie?

W tej chwili to trudne pytanie. Na świecie jest tak dużo konfliktów zbrojnych. Szczególnie znaczący jest ten za naszą wschodnią granicą. To, co powiem może wydawać się oczywiste i błahe. Ale zła robi się coraz więcej. Jesteśmy już tak przesyceni wszystkim i może w jakiś sposób już nudzi nam się to, co mamy. Nie doceniamy życia. Chciałabym, by ludzie bardziej skupili się na pozytywach, jakie ich otaczają. I oczywiście, by aktualne tragedie dobiegły końca.

Od czego Twoim zdaniem dobrze zacząć swoją przygodę z ASMR, jogą czy ajurwedą? 

Jeśli chodzi o ajurwedę, to trzeba zgłębiać temat czytając. W inny sposób nie da się zacząć. Na swoim kanale mam serię z ajurwedą, w których przemycam ciekawostki na ten temat i przypinam linki do ciekawych źródeł. To może być pierwszy krok. Do jogi wystarczą tylko chęci. Nie trzeba nawet mieć maty, ładnego stroju. Wystarczy kawałek podłogi i motywacja. Argument dotyczący słabego rozciągnięcia jest głupi. Progres przyjdzie z czasem. Joga jest właśnie bardziej dla tych „nierozciągniętych”, pozwoli się to rozwinąć. A w przypadku ASMR, szukajcie, sprawdzajcie, jakie bodźce są dla was najbardziej relaksujące.

źródło: Instagram Moniki

Podsumowując, jak Twoim zdaniem najlepiej zadbać o zdrowie psychiczne? 

Zdrowie psychiczne jest poważnym tematem. Jeśli czujemy, że coś jest nie tak, warto udać się do psychologa czy psychiatry. Przy cięższych problemach trzeba zadbać o swój umysł, dlatego terapia może okazać się pomocna. Na co dzień, kiedy po prostu jesteśmy lekko rozchwiani, przytłoczeni obowiązkami, zestresowani, ważne jest odnalezienie balansu. Powiedźmy sobie, że jest ok, jeśli dziś zrobię mniej, wcześniej położę się spać, poświęcę uwagę tylko sobie. Akceptujmy swoje słabości. Samo asmr, kiedy odnajdziemy w nim swoją odnogę, może pomóc nam się zresetować, poprawić sobie humor. Małe 20 minut dziennie może wiele zmienić. Od siebie mogę polecić także medytację, lekkie ćwiczenia. Odnajdźmy rytuały, które sprawiają nam radość.

Jakie są Twoje plany na przyszłość? Dalej zamierzasz tworzyć na YT? Myślisz o zmianie kontentu? Dalej ASMR i wartości jakie wyznajesz będą nieodłącznym elementem Twojego życia? 

Ciężko jest powiedzieć, jaka będę za 10 lat. Teraz na pewno te wartości są dla mnie ważne. Nie sądzę, by mogło się to zmienić. Jeśli chodzi o kanał wydaje mi się, że to co robię teraz jest satysfakcjonujące zarówno dla mnie i moich odbiorców. Udaje mi się przeplatać ASMR z jogą, tarotem, ajurwedą, raiki. Pojawiają się duchowe odcinki. Jest miejsce dla uwielbianych przez widownie role playów typu robię ci makijaż, fryzurę, lekarz. Chcę dalej tak żonglować tymi tematami. Mam nadzieję, że kanał będzie rósł w siłę i w mniejszym lub większym stopniu będzie pozytywnym akcentem w życiu moich odbiorców.

Super! Dziękuję Ci bardzo. Myślę, że Twoje wypowiedzi wielu naszych czytelników zainspirują do poszerzania horyzontów i poszukiwania balansu w życiu. Dbajmy o siebie samych i naszą równowagę. 

Koniecznie wpadajcie na kanał Moniki i odnajdźcie w ASMR coś dla siebie.

Ważne jest odnalezienie balansu. Powiedzmy sobie, że jest ok. Jeśli dziś zrobię mniej, wcześniej położę się spać, poświęcę uwagę tylko sobie. Akceptujmy swoje słabości.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *