Święto Dziękczynienia – dostrzegajmy piękno życia

Stuffed Turkey for Thanksgiving Holidays with Vegetables and Other Ingredients

Epoka, w której przyszło nam żyć, jest niezwykle nastawiona na branie. Młodzi wybierając swoje ścieżki kariery, kierują się jedynie wysokością zarobków, a nie pasją. Wokół dominuje niezwykły pracoholizm, pogoń za doczesnością, wyścig szczurów. Osobę definiuje jej majątek, pozycja, gadżety czy markowe ciuchy. Erich From powiedział, że „celem naszego życia nie powinno być posiadanie bogactw, lecz bogactwo bycia”. Warto czasem zatrzymać się na moment i zastanowić się, za co dziękujemy światu i co możemy mu jeszcze dać. Na takie właśnie wartości zwraca uwagę Święto Dziękczynienia.

Thanksgiving Day to dobrze znane nam z filmów i seriali amerykańskie święto. Jest one obchodzone niezmiennie w czwarty czwartek listopada. W tym roku przypada to właśnie dzisiaj. Święto związane jest bezpośrednio z okresem kolonializmu, kiedy to pierwsi osadnicy z Europy postawili stopę na amerykańskiej ziemi. W 1621 roku mieszkańcy Plymouth zorganizowali ucztę mającą być podziękowaniem za tegoroczne plony i zbiory, które nie byłyby tak udane, gdyby nie pomoc ze strony rdzennej ludności. Z tego względu zostali oni zaproszeni, czym chciano dać wyraz pokoju, wspólnoty i braterstwa. Był to rodzaj podziękowania bogu za dobrodziejstwa, dary i dobre życie.

Amerykanie przykładają to tego dnia szczególną wagę. Ulicami Nowego Jorku przechodzi parada z kolorowymi platformami i występami artystów z Brodwayu. Oglądają ją miliony obywateli na miejscu i w telewizji. Dziękczynienie to dla nich niesamowita okazja do spędzenia czasu z rodziną i przyjaciółmi przy wspólnym stole. Kolacja rozpoczyna się wyznaniem gospodarza i uczestników dotyczącym tego, za co chcieliby w tym roku podziękować. Łamię się również tradycyjną kość. Ten, kto otrzyma największy kawałek, spotka się w nadchodzącym roku ze szczęściem i dobrem. Na stole króluje oczywiście faszerowany indyk. Amerykanie zjadają tego dnia około 46 mln indyków! Z wyjątkiem jednego – wyjątkowego indyka, który zostaje ułaskawiony na uroczystej ceremonii przez prezydenta USA. Zwyczaj sięga korzeniami do czasów George’a H. W. Busha. Prócz tego znamienitego ptaka je się dość typowe jesienne potrawy. Szczególnie lubiane jest puree ziemniaczane, bataty, sos żurawinowy, fasola i kukurydza. Na deser serwuje się ciasta dyniowe i tarty z orzechami. Obowiązkowym punktem wieczoru jest także wspólne oglądanie meczu footballu. Święto poprzedza również lubiany przez Amerykanów Black Friday, czyli dzień szału zakupów i niesamowitych promocji.

Choć wiele tradycji zachodnich na stałe przeniknęło do polskiej kultury, to akurat to święto nie cieszy się w naszym kraju szczególnym zainteresowaniem. A szkoda! Moim zdaniem powinno. Oczywiście nie ze względu na biesiadność, ale na to, co może nam ten dzień uświadomić. Myślę, że warto od czasu do czasu zatrzymać się w pędzie szarej codzienności, dostrzec w niej cudowność świata i po prostu za to podziękować.

Zróbmy to razem. Niech każdy z nas pomyśli, za co jest wdzięczny. Mogą być to zarówno drobiazgi, jaki i wielkie osiągnięcia czy relacje. Zdajmy sobie sprawę, ile dobra nas otacza. Tylko wtedy zrozumiemy, czym jest szczęście i jak piękne jest życie.

W tym roku jestem wdzięczna za…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

dziewiętnaście − 6 =