Tag: rodzina

Norwegia: lepszy świat

Od zawsze koczowaliśmy. Podróżowaliśmy. Poszukiwaliśmy innego, lepszego miejsca do życia. Chcieliśmy więcej. Dlaczego? Odpowiedź na to banalne pytanie wcale nie jest taka oczywista.  Powody są różne, a każdy z nich podobnie ważny. Ile emigrantów, tyle…

Historie moich kobiet #4

Kiedy byłam mała, jeździłam z rodzicami na wieś mniejszą jeszcze od tej, w której mieszkałam. Na kompletne odludzie. Był tam sad, mały domek z tajemniczym strychem, a niedaleko w lesie, za pagórkiem, płynął wąski strumyk….

Są takie dni… Święta Bożego Narodzenia w pandemii

Ten rok jest inny. Zostaliśmy zmuszeni do przedefiniowania wielu pojęć, które do tej pory uznawaliśmy za pewnik. Podobnie jest ze Świętami Bożego Narodzenia. Czy w takim razie Święty Mikołaj będzie musiał założyć maseczkę i dezynfekować…

Historie moich kobiet #3

Historie, jak to życiu bywa, mają też swoje końce. Tak się dobrze składa, że te opowiedziane przeze mnie na zawsze już pozostaną. Tutaj w Internecie będą wieczne. Taki mały pomnik dla moich bliskich. Moich wyjątkowych. Ale…

„Kraina wielkiego nieba” w Kinie Konesera!

Chcesz wznieść się ponad to, co codzienne? Doświadczyć emocji tak różnych, że nie będziesz w stanie zebrać myśli? Z Kinem Helios wszystko jest możliwe! Już 27 lutego na ekranie pojawi się film „Kraina wielkiego nieba”. Nie…

Reporterska Piątka

Tegorocznym hasłem Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego są słowa z książki tego wybitnego pisarza: „Stoimy w ciemności, otoczeni światłem”. O 20:00 w Teatrze Dramatycznym w Warszawie rozpocznie się uroczysta gala, gdzie poznany autora najlepszego reportażu 7….

Radość jeździ na czterech kółkach

Marta Szaraczyńska jest sparaliżowana od urodzenia. W ciągu swojego 23-letniego życia przeszła czternaście operacji. Mimo wszystko realizuje swoje pasje, kocha ludzi, a wszystkim przeciwnościom stawia czoła z właściwym sobie optymizmem. Z Martą spotykam się w…

Nie ma lepszego nauczyciela niż choroba

Cioci się przyśniłaś, a do mnie nie przyszłaś? Poczułem się urażony jak rozkapryszone dziecko. A ty tego samego dnia przekornie wróciłaś do domu. Byłaś pogodna jak zwykle. Uściskałem cię tak gwałtownie, że aż się przewróciliśmy….