16/03/2026

CDN

TWOJA GAZETA STUDENCKA

Mamy pierwszy medal na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich. Kacper Tomasiak ze srebrem!

3 min przeczytania
Kacper Tomasiak po złoto

źródło: unsplash

Co to był za wieczór dla polskiego sportu! 19-letni Kacper Tomasiak zdobył srebrny medal, stając się tym samym najmłodszym polskim medalistą w historii Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Na najwyższym stopniu podium stanął Philipp Raimund, a brąz zdobyli ex aequo Gregor Deschwanden i Ren Nikaido.

Poniedziałkowy konkurs indywidualny odbył się na skoczni normalnej we włoskim Predazzo. W zawodach wzięło udział 49 zawodników z 21 państw, w tym 3 Polaków (Stoch, Wąsek i Tomasiak). Rywalizacja zapowiadała się niezwykle pasjonująco. Wśród kandydatów do medalu wymieniano Polaka – Kacpra Tomasiaka. Ten fakt sprawił, że polscy kibice z niecierpliwością wyczekiwali skoku 19-latka.

Tomasiak w walce o medale!

Już pierwsza seria przyniosła zaskakujące rezultaty. Do finałowej trzydziestki dostało się kilku niespodziewanych zawodników, takich jak Hektor Kapustik ze Słowacji, czy Qiwu Song – reprezentant Chin. Zawiedli z kolei doświadczeni skoczkowie – na 24. lokacie pierwszą serię zakończył Stefan Kraft, a 28. był Anze Lanisek.

Jeśli chodzi o Biało-Czerwonych, kibice mogli mieć wielkie powody do radości. Po skoku na odległość 103 metrów, Kacper Tomasiak plasował się tuż za podium, ze stratą zaledwie 0,1 pkt do będącego na trzecim miejscu Sundala. Słabiej wyglądała sytuacja z pozostałymi reprezentantami Polski. Paweł Wąsek i Kamil Stoch zakończyli olimpijski konkurs na normalnej skoczni już w pierwszej serii. Zajęli odpowiednio 35. i 38. pozycję.

Uwaga skupiła się na walce o medale, bo w niej znajdował się najmłodszy z naszych reprezentantów. Po pierwszej serii na prowadzeniu plasował się Niemiec – Philipp Raimund, za nim był francuski skoczek – Valentin Foubert, a trzecia lokata należała do Norwega – Kristoffera Eriksena Sundala. Tomasiak był tuż za nimi, ex aequo z Gregorem Deschwandenem. Różnice punktowe pomiędzy zawodnikami były niewielkie. Każdy metr mógł przesądzić o końcowym rezultacie. To zapowiadało ogromne emocje w drugiej części konkursu.

Czy on to wytrzyma?

Po pierwszej serii adrenalina była na bardzo wysokim poziomie. Wszyscy zadawali sobie pytanie: czy ten młody chłopak wytrzyma presję? Jednak zanim doszło do skoku Tomasiaka, na belce startowej zasiadali inni zawodnicy. Zaskoczeniem okazał się Domen Prevc, reprezentant Słowenii, który w tym sezonie wygrywał niemal wszystko i to z dużą przewagą. W Predazzo już skok w pierwszej serii pokazał, że ze skoczni normalnej Prevc nie przywiezie medalu. Na półmetku rywalizacji zajmował 8. miejsce (100 m). Jego finałowa próba była nieco lepsza (105 m), ale nie pozwoliła na włączenie się do walki o medale. Ostatecznie zawody zakończył na 6. miejscu.

Fenomenalny występ zaliczył reprezentant Japonii – Ren Nikaido, który skoczył 106,5 m, obejmując prowadzenie. Chwilę później na belce zasiadł Gregor Deschwanden. Szwajcar poszybował na 107 m, jednak uzyskał gorsze noty za styl niż Japończyk, co ostatecznie przełożyło się na taką samą lokatę. Przyszedł czas na skok Polaka, który niesamowicie poradził sobie z presją i przekroczył zieloną linię. Tomasiak wylądował również na 107 m, ale miał gorsze warunki niż Szwajcar. Kristoffer Eriksen Sundal oddał słabszy skok i tym samym Polak miał już zapewniony medal. Valentin Foubert także nie zdołał go pokonać – Francuz skoczył 102,5 m, ustępując miejsca na podium Szwajcarowi i Japończykowi. Swoją próbę znakomicie wykorzystał Philipp Raimund. Niemiec uzyskał odległość 106,5 metra, otrzymując przy tym wysokie noty na styl, co pozwoliło mu cieszyć się z olimpijskiego złota.

Kacper Tomasiak został najmłodszym Polakiem, który zdobył medal na zimowych igrzyskach olimpijskich. Pobił tym samym rekord Wojciecha Fortuny, który, zdobywając złoto w 1972 r., był starszy od Tomasiaka o kilka miesięcy.

Marek Suchwałko