18/07/2026

CDN

TWOJA GAZETA STUDENCKA

Jak daleko może zajść obsesja? – recenzja filmu „Obsesja”

4 min przeczytania
film Obsesja OPINIOWTOREK

Autor grafiki: Eden Król / Plakat: materiały prasowe Focus Features

Wyobraźcie sobie, że macie do wykorzystania jedno życzenie. Co chcielibyście, żeby się spełniło? Chcecie być zdrowiMieć pieniądze? Szczęście? A może miłość? Bear z filmu Obsesja niestety wybrał to ostatnie – i skończyło się to dość krwawo. 

Obsesja to horror psychologiczny, który swoją premierę w Polsce miał w maju tego roku (chociaż pokazano go na międzynarodowym festiwalu filmowym w Toronto zeszłego roku we wrześniu). Reżyserem jest Curry Barker, który nie ma nawet 30 lat! 

Moc życzenia

fot. materiały prasowe Focus Features

Bear (Michael Johnston) jest zakochany w swojej przyjaciółce Nikki (Inde Navarrette). Niestety, nie jest wystarczająco odważny, żeby to wyznać. Przed spotkaniem ze znajomymi postanawia wstąpić do sklepu, żeby kupić jej naszyjnik z kamieniem (ponieważ poprzedni straciła). Mimo wszystko jednak go nie kupuje, lecz decyduje się na One Wish WIllow – gałązkę, która po złamaniu ma spełnić jedno życzenie. W końcu, po spotkaniu Bear odwozi Nikki do domu i przez swój niezmienny brak odwagi na wyznanie jej swoich uczuć, łamie gałązkę, wypowiadając życzenie. Chce, aby dziewczyna kochała go bardziej niż ktokolwiek inny na świecie. Niedługo później zaczynają dziać się bardzo niepokojące rzeczy. 

Straszne czy niepokojące?

Uwaga! Ten akapit zawiera spoilery. 

Film zdecydowanie jest niepokojący i niekomfortowy. Wiele scen mnie przerażało, np. kiedy Nikki oglądała śpiącego Bear’a, czy gdy uderzała się pękniętą butelką w głowę. To, że często stała w cieniu oraz poruszała się w odwrócony sposób również było przeraźliwe. Przez cały seans siedziałam spięta i zasłaniałam sobie ręką część ekranu (jak widać nie przepadam za horrorami). Nawet gdy w nocy Nikki śmiertelnie zaatakowała siedzącą w samochodzie Sarah (Megan Lawless) – czego się spodziewałam – bardziej wbiłam się w fotel i przeklęłam pod nosem. Jej obsesja balansowała między szaloną a straszną. Pod względem trzymania w napięciu film jest świetny. Cieszę się, że w niektórych momentach atmosferę rozładowywał śmiech ludzi w sali kinowej. 

Man or B/bear?

fot. materiały prasowe Focus Features

Nawiązując do popularnego jakiś czas temu w Internecie pytania “mężczyzna czy niedźwiedź? – w tym filmie wyboru nie ma. Bear jest prawdziwym potworem, który przez egoizm swojego życzenia pozbawia przyjaciółkę wszelkiej autonomii. Ludzie wokół niego również ponoszą konsekwencje za jego czyny. Bear’a nie obchodzi dobro Nikki, wystarczy, że spełniło się to, o czym marzył. Natomiast kiedy jego pragnienia stają się rzeczywistością, bohater z jakiegoś powodu zaczyna szukać innych doznań. Wychodzi na to, że to Bear na początku miał pewną obsesję na punkcie Nikki, a kiedy ona zaczęła ją odwzajemniać (zgodnie z jego życzeniem), już mu się znudziła. 

Podsumowanie

Pomimo tego, że zwykle boję się horrorów – Obsesja jest naprawdę świetną pozycją. Zarówno scenariusz, jak i aktorstwo są fenomenalne. Filmowi zdecydowanie pomaga to, że aktorzy wcielający się w role pierwszo oraz drugoplanowe są raczej mniej znani. Mam wrażenie, że gdyby rolę Bear’a i Nikki dostali jedni z bardziej znanych osób w Hollywood – film nie utrzymałby takiej powagi. Chociaż wydaje mi się, że jest tak w znacznej większości horrorów. Z jednej strony chciałabym obejrzeć film drugi raz, aby móc przeanalizować różne szczegóły oraz sceny, ale z drugiej – boję się, że znowu będę strasznie przerażona i spięta. Produkcja ukazuje nową odsłonę swojego gatunku oraz udowadnia, że młodzi filmowcy mają jeszcze wiele do pokazania.