Ile sekretów to już za dużo? Recenzja książki „Blade of Secrets. Pożeracz Sekretów”
4 min przeczytania
Autor grafiki: Eden Król / okładka: materiał wykorzystany w ramach prawa cytatu
Ziva nie przepada za ludźmi. Woli pracować w swojej kuźni, w której tworzy fantazyjną broń, wykorzystując do tego magiczne zdolności. Gdy dostaje zlecenie na wykonanie potężnej broni, tworzy oręż zdolny ujawniać sekrety wrogów. Bohaterka nazywa go Pożeraczem Sekretów. Życie Zivy wywraca się jednak do góry nogami, gdy za pomocą miecza poznaje pewną tajemnicę.
Blade of Secrets. Pożeracz Sekretów to książka autorstwa Tricii Levenseller. Powieść wydano w 2021 roku, jednakże w Polsce ukazała się dopiero dwa lata później. Istnieje jeszcze drugi tom pt. Master of Iron, wydany w 2022 roku. Niestety nie został jeszcze przetłumaczony na język polski.
Przeciwieństwa się przyciągają
Główną bohaterką powieści jest osiemnastoletnia Ziva, która mieszka ze swoją młodszą siostrą – Temrą. Dziewczyny straciły rodziców, więc muszą zdać się na siebie nawzajem. Wspierają się i kochają ponad życie. Jedna nie da rady żyć bez drugiej, mimo że są zupełnymi przeciwieństwami. Ziva jest introwertyczna, a wręcz aspołeczna – kontaktów z innymi ludźmi unika jak ognia. Natomiast Temra, niższa i drobniejsza od starszej siostry, jest ekstrawertyczką. Świetnie odnajduje się wśród ludzi, a flirtowanie z chłopcami traktuje jak przednią zabawę. Kiedy obydwie idą do jakiegokolwiek miejsca, to Temra zwykle rozmawia z ludźmi. Ziva raczej chowa się w jej cieniu, gdzie czuje się najbezpieczniej.
Historia od warsztatu

Ziva pewnego dnia otrzymuje zlecenie od Kymory – ważnej dygnitarki wojskowej – na wykonanie broni. Jeśli oręż okaże się zadowalający, kobieta ma zaoferować dziewczynie pracę w jej posiadłości. Ziva pracuje nad niezwykłym mieczem. Za pomocą magii przelewa do niego własne sekrety, co wzmacnia jego moc. W końcu tworzy broń, która może pokonać każdego. Kiedy Kymora po nią wraca, Ziva, pokazując, jak korzystać z miecza, poznaje mroczne tajemnice kobiety. Udaje jej się przekonać dygnitarkę, że potrzebuje jeszcze kilku dni na doprowadzenie broni do perfekcji. W tym czasie Ziva planuje ucieczkę i odnalezienie rodziny ze strony ojca. Nie chce, by miecz trafił w ręce Kymory. Temra nie zamierza zostawiać siostry samej, więc opuszcza dom razem z nią.
W trakcie podróży dziewczyny trafiają do tawerny, gdzie udaje im się przekonać najemnika Kellyna, by zaprowadził je do celu. Spotykają również Petrika – uczonego z Wielkiej Biblioteki specjalizującego się w starożytnej magii. Mężczyzna postanawia im towarzyszyć i w czwórkę wyruszają w dalszą drogę.
Problemy głównej bohaterki
Jak już wcześniej wspomniałam, Ziva jest introwertyczna. Jest również ogromnie nieśmiała i nie potrafi prowadzić rozmowy. Widać to w wielu sytuacjach, na przykład gdy podczas obiadu w tawernie Temra musiała złożyć zamówienie za starszą siostrę albo gdy obie bohaterki pojawiły się na spotkaniu towarzyskim gubernatora i to Temra musiała prowadzić konwersację. Dla mnie bohaterka została wykreowana na przesadnie nieśmiałą i momentami bardzo mnie to irytowało. Mam wrażenie, że gdyby jej siostra zniknęła, Ziva absolutnie nie poradziłaby sobie w codziennym życiu. Oczywiście stres jest bardzo często naturalną reakcją na bycie zagadywanym przez obcą osobę. Jednakże, czytając jak Ziva reaguje na takie sytuacje, wydaje się, że kompletnie traci grunt pod nogami. W takich chwilach przypominała mi ładującą się w nieskończoność witrynę internetową, gdy nagle zabraknie dostępu do Internetu.
Podsumowanie

Dawno nie czytałam książki fantasy, a jest to mój ulubiony gatunek. Niestety po tak wyczekiwanym powrocie trochę się zawiodłam. Pod względem rozrywkowym powieść wypada całkiem nieźle i szybko się ją czyta. Jednak przesadna nieporadność życiowa głównej bohaterki wybijała mnie z rytmu lektury i sprawiała, że nieraz przewracałam oczami. Wątek romantyczny, wbrew moim oczekiwaniom, również nie został poprowadzony wyśmienicie. W tym aspekcie miałam wysokie oczekiwania, ponieważ czytałam wcześniej inną książkę tej autorki – Córkę króla piratów – w której wątek romantyczny był niezwykle wciągający. Tymczasem relacja ukazana w Blade of Secrets. Pożeracz Sekretów sprawiała wrażenie chaotycznej. Koniec końców oceniłabym tę książkę jako nieco ponad przeciętną, głównie ze względu na mój sentyment do gatunku fantasy.
