16/03/2026

CDN

TWOJA GAZETA STUDENCKA

Tajemnice mrocznego świata neo-noir – recenzja filmu „Zaułek koszmarów”

4 min przeczytania
Opiniowtorek, recenzja filmu Zaułek Koszmarów

Autor grafiki: Eden Król / for. FILMGRAB

Guillermo del Toro razem z gwiazdorską obsadą zabiera widza w podróż po spirytystycznym świecie pewnego obwoźnego jarmarku. Reżyser jako drugi podejmuje się adaptacji oryginalnej powieści autorstwa Williama Lindsaya Greshama. Ukazuje on bardzo tajemniczą przestrzeń, starając się uchwycić mroczny klimat lat 40/50. XX wieku. 

Zaułek koszmarów to psychologiczny thriller neo-noir autorstwa Guillermo del ToroPo różnych komplikacjach wywołanych przez pandemię COVID-19 film miał swoją premierę 2021 roku w Nowym Jorku. Opowiada o wielkich ambicjach pewnego czarującego pracownika obwoźnego jarmarku, które w końcu legną w gruzach. 

Przybliżenie fabuły

fot. FILMGRAB

Film rozpoczyna się sceną spalenia ciała zmarłego ojca i jego domu przez syna, czyli głównego bohatera – Stana Carlisle’a (Bradley Cooper). Tego samego wieczoru trafia na jarmark, na którym ogląda występ świra zjadającego żywego kurczaka. Tam otrzymuje propozycję pracy od szefa samego miasteczka (Willem Dafoe). Zaczyna pomagać Zeenie (Toni Collette) oraz jej mężowi – Peetowi (David Strathairn) w występach. Małżeństwo uczy Stana jak korzystać z ich tajemnego kodu, dzięki któremu podczas pokazów są w stanie odczytywać myśli osób z widowni.

W końcu mężczyzna opuszcza jarmark z Molly (Rooney Mara), którą jest zainteresowany. Po dwóch latach zdobywają sławę i występują na scenie podczas pokazów jasnowidzeniaNa jednym z przedstawień Stan spotyka psycholożkę Lilith (Cate Blanchett), którą później nakłania do współpracy w oszukiwaniu ludzi. Para poznaje sekrety konkretnych osób, które kobieta nagrała podczas wizyt terapeutycznych. Carlisle udaje, że potrafi rozmawiać ze zmarłymi skłaniając ludzi do płacenia mu za spirytystyczne spotkaniaNiestety, sprawy zaczynają się komplikować, a kłamstwa wychodzą na jaw.

Zgodność z książką

Film jest adaptacją oryginalnej powieści, ponieważ zmienia sporo wątków oraz konkretnych scen. Zarówno fabuła książki, jak i jej recenzja znajdują się w tym artykuleOba dzieła różnią się samym początkiem, gdyż lektura zaczyna się obserwowaniem występu świra przez głównego bohatera. W filmie porzucony został również wątek romansu między Stanem a Zeeną (w produkcji wymieniają jeden pocałunek, a w książce często spotykają się bez wiedzy Peeta). Guillermo del Toro skupia się na motywie sesji terapeutycznych Lilith i nagrywanych przez nią spotkań. Te różnice między filmem a powieścią rzucają się w oczy, jednakże dają odmienne, kreatywne spojrzenie na historię. 

Antybohater

Postać Stana Carlisle’a zdecydowanie można uznać za antybohaterski wzorzec. Szczególnie, że cechuje go tajemniczość i małomówność, charakterystyczne dla tego typu bohaterów. Działa tylko zgodnie ze swoim planem, ignorując ostrzeżenia bardziej wykształconych osób w środowisku spirytystycznym oraz performansowymWydaje się również nad wyraz spokojną postacią, wyłącznie po to, aby w kryzysowej sytuacji pokazać swoją prawdziwą naturę. Bradley Cooper dostał tylko dwie nominacje za główną rolę w tym filmie (Stowarzyszenie Krytyków Filmowych z Filadelfii i Stowarzyszenie Krytyków Filmowych z Północnej Dakoty). Jednak w mojej subiektywnej opinii świetnie sobie poradził wcielając się w ten typ bohatera.

Podsumowanie i ocena

fot. FILMGRAB

Pomimo tego, że Zaułek koszmarów jest luźną adaptacją książki, stanowi dosyć ciekawy dodatek do powieści. Muszę stwierdzić, że lektura była lepsza od produkcji, jednakże nie odradzam zapoznania się z dziełem Guillermo del ToroNie jestem w pełni przekonana co do klimatu neo-noir, gdyż czasami zapominałam o tym, że w takiej konwencji powinien trzymać się film. Z drugiej strony – w niektórych scenach nastrój ten bardzo rzucał mi się w oczy. Uważam natomiast, że gra aktorska zdecydowanie stanowi ogromny pozytyw filmu. Oprócz Bradleya Coopera, o którym pisałam w poprzednim akapicie, jestem pod wrażeniem gry Cate Blanchett. Aktorka znakomicie poradziła sobie z przedstawieniem inteligentnej oraz tajemniczej psycholożki (za tą rolę otrzymała pięć nominacji do różnych nagród). 

Podsumowując cały film, może i nie jest całkowicie wierny książce, ale ukazuje interesującą percepcję zarówno problemów bohaterów, jak i świata przedstawionego. Nawet jeśli ktoś nie przeczytał powieści, zachęcam do zapoznania się z tą produkcją, szczególnie osoby, które interesują się tematami spirytystycznymi  i psychologicznymi.