Cosplay i jego prawdziwe oblicze

Cosplay TheChrissyMourns OnePiece Uta

źródło: instagram „The Chrissy Mourns” / Cosplay postaci – Uta anime „One Piece”

Czy możliwe jest stworzenie mostu między światem rzeczywistym a tym pełnym tajemniczości, w którym każdy może być kim chce? Cosplay, sztuka wcielania się w postaci z komiksów, gier bądź anime to nie tylko kostiumy i makijaż. To forma ekspresji, która wciąga w świat wyobraźni i pozwala przenieść się w sferę marzeń. Jednak, dla większości ludzi jest jedynie dziwaczną maskaradą, a może dostrzegają w tym prawdziwe dzieło sztuki? Społeczne postrzeganie cosplayu często skupia się na powierzchowności. Jednakże, za każdym kostiumem kryje się osobista historia, pasja i niepowtarzalny sposób wyrażania samego siebie. Odkrywając kulisy tego zjawiska, przekraczamy granice stereotypów, aby zrozumieć, że cosplay nie jest tylko grą pozorów, ale także unikalną formą manifestacji tożsamości.

Cosplay powszechnie oznacza grę kostiumową i jest sztuką performatywną. Jej uczestnicy, zwani cosplayerami, zazwyczaj noszą (oraz tworzą) modne akcesoria i kostiumy, aby reprezentować konkretną postać fikcyjną. Może być ona z anime, mangi, komiksu lub gry wideo – wszystko zależy od twórcy. Słowo cosplay powstało oryginalnie w 1984 r. w Japonii. Od tego czasu nazwa ta stała się niezwykle popularna wśród ludzi wszystkich płci i różnych wiekowo. Dodatkowo to pierwsza globalna konferencja science fiction (odbyła się w 1939 r.) dała początek konwencjom kostiumowym, które z kolei przyczyniły się do powstania strojów cosplay.

Od lat dziewięćdziesiątych XX w. nastąpił gwałtowny wzrost liczby osób, które zaczęły praktykować cosplay. Zjawisko to miało znaczący wpływ zwłaszcza w Japonii, jak i w niektórych częściach Azji i świata zachodniego. Wydarzenia związane z cosplayem są powszechne, jeśli chodzi o konwenty fanów, a także dedykowane zloty i międzynarodowe konkursy. W Polsce również mają miejsce owe wydarzenia m. in. Pyrkon, czy Comic Con.

Cosplay i jego historia

Historia jest długa i obszerna, jednakże są wątki, które warto przywołać. Niewielu z nas wie, iż kostiumy miały swoje korzenie już w XV w., kiedy to bale maskowe stały się niezwykle powszechne. Wiązały się z rozbudowanymi procesjami, uświetniały one małżeństwa i inne dynastyczne wydarzenia późnośredniowiecznego życia dworskiego. Zostały następnie rozszerzone na publiczne uroczystości kostiumowe we Włoszech w okresie renesansu. Członkowie wyższych klas organizowali wyszukane tańce. Cieszyły się one szczególną popularnością w Wenecji. Imprezy kostiumowe stały się również sławne w XIX w. w Wielkiej Brytanii. Przewodniki po kostiumach z tego okresu zawierają głównie standardowe kostiumy (m. in. stroje narodowe, czy abstrakcyjne koncepcje).

Następnie nadeszła era kostiumów fanowskich. Jedną z pierwszych osób, która założyła kostiumy na konwencie była Morojo oraz jej chłopak – Forrest J Ackerman. Para wzięła udział w Pierwszym Światowym Konwencie Science Fiction w Nowym Jorku w 1939 r. Ubrali się w futurystyczne kostiumy. Ponadto w 2016 r. Międzynarodowa Gildia Kostiumologów (ICG) uznała Morojo za „Matkę Kostiumów Konwentowych”. Uhonorowano ją nagrodą wideo podczas MidAmeriCon II, 74. konwentu Worldcon.

A co z Japonią?

W latach siedemdziesiątych przebieranie się na konwentach w Japonii było uważane za zabawę. Pierwszym udokumentowanym przypadkiem przebierania się na imprezie fanowskiej w Japonii był Ashinocon (1978 r.), w miejscowości Hakone. Przyszły krytyk science fiction, Mari Kotani, założył kostium oparty na okładce powieści Edgara Rice’a Burroughsa „Walczący człowiek z Marsa”.

Przebieranie się w kostiumy było aktywnością fanów w Japonii i stało się znacznie bardziej popularne po artykule Nobuyukiego Takahashiego. Użyty przez niego nowy termin (cosplay) nie przyjął się jednak od razu. Minął rok lub dwa po opublikowaniu artykułu, zanim stał się on powszechnie używany wśród fanów na konwentach. Dopiero w latach dziewięćdziesiątych, po ekspozycji w telewizji i czasopismach, termin i praktyka cosplayingu stały się powszechnie znane w Japonii.

Istotnym aspektem są także kawiarnie cosplayowe. Pojawiły się w Tokio pod koniec lat dziewięćdziesiątych. Organizatorzy założyli tymczasową kawiarnię dla pokojówek (tzw. maid cafe) podczas imprezy Tokyo Character Collection w 1998 r., aby promować grę wideo „Welcome to Pia Carrot 2” (1997 r.). Ograniczenie powiązań z konkretnymi markami, grami wideo, czy innymi chronionymi własnościami intelektualnymi miało wpływ na żywotność tych kawiarni, co skutkowało rozwiązaniem problemu poprzez użycie dobrze nam znanych pokojówek. Zmiana ta doprowadziła do otwarcia pierwszego stałego lokalu, Cure Maid Café, w 2001 r.

Dlaczego akurat Cosplay?

Wraz z rosnącą popularnością anime rośnie również społeczność cosplayerów. Widzimy ich publicznie coraz więcej, w mediach społecznościowych, czy na konwentach. W związku z tym ludzie zaczynają się zastanawiać, co jest takiego specjalnego w cosplayu? Dlaczego tak wiele osób jest tym zainteresowana?

Cosplay jest nie tylko hobby, ale również ucieczką od rzeczywistości. Postacie, za które się przebieram dużo dla mnie znaczą i poprzez wcielenie się w nie mogę odciąć się w pewien sposób od świata teraźniejszego. Nasza rzeczywistość potrafi być nie tylko nudna, ale również przygnębiająca. Ciężko jest żyć w takich momentach. Jednakże cosplay sprawia, że jest to o wiele łatwiejsze – mówi Mike.

Cosplay umożliwia wypróbowanie rzeczy, o których nigdy wcześniej nie myślałeś. Sprawia również, że jesteś bardziej pewny siebie. Z każdym publicznym wystąpieniem zyskujesz więcej odwagi. Pomaga pokochać siebie, ale nie tylko. Cosplay to przecież przede wszystkim dobra zabawa.

Kiedy robimy cosplay danej postaci mamy możliwość się w nią wcielić. Nie tylko pod względem wizualnym, ale również możemy przyjąć ich osobowość. Nie zawsze wychodzi to idealnie, nie jesteśmy aktorami, ale pozwala nam to na dużą kreatywność. Oczywiście wszystko jest przesadzone i hiperbolizowane, więc nie jest tak, jak naturalnie w prawdziwym życiu. Jest to zrobione celowo, aby przyciągnąć uwagę i jak najbardziej zbliżyć się do wersji animowanej. To świetna zabawa dla nas, cosplayerów. Możemy się wygłupiać i dobrze spędzić czas. Jeśli to uszczęśliwia mnie i innych, to czemu nie? – mówi Chrissy.

cosplay Chainsawman Angel devil

źródło: Instagram „Mishascos”/ Cosplay postaci – Angel Devil z anime „Chainsawman”

Technika

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, jak długo zajmuje założenie kostiumu i przygotowanie charakteryzacji. Jeśli chodzi o prostsze postacie zakładanie kostiumu może trwać około godziny, półtorej. Jednakże przy bardziej skomplikowanych, gdzie pojawia się więcej detali bądź delikatnych elementów, może to zająć nawet do 4 godz. Samo tworzenie elementów do kostiumu może trwać naprawdę długo. Mike, który samodzielnie wykonał skrzydła Angel devil – postaci z anime „Chainsawman” – powiedział, że tworzył je kilka dni.

Jak pokazuje przytoczony przykład, wiele osób tworzy stroje, bądź elementy cosplayu, własnoręcznie. Jednakże czy oznacza to, że każdy cosplayer musi robić tak samo? Oczywiście, że nie! Wszystko zależy od ciebie.

Staram się wykonywać większość rekwizytów oraz strojów własnoręcznie. Czasem kupuję gotowy kostium (gdyż bardziej mi się to opłaca, bądź są wykonane z lepszych materiałów) i przerabiam go według własnych upodobań. Niektóre są tak proste, że wystarczy, iż wezmę ubrania, które mam u siebie w szafie i je po prostu wystylizuję – mówi Mike.

Co zrobić w przypadku, gdy nie ma się pieniędzy? Życie cosplayera jednak wymaga pewnych wydatków (np. na peruki, które średnio kosztują od 60 zł do 500 zł). Równie kosztowne są materiały, z których chcemy wykonać kostium. Jak w takim razie cosplayerzy oszczędzają?

Uważam, że kupowanie ubrań z drugiej ręki to najlepsza rzecz, jaka przytrafiła się cosplayerom. Kiedy decyduję się na stworzenie kostiumu i muszę coś kupić, zawsze staram się kupić to w sklepie z używanymi rzeczami. Warto pamiętać, że można ponownie wykorzystać niektóre ubrania z poprzedniego cosplayu. To naprawdę pomaga zaoszczędzić pieniądze. Oczywiście, nie trzeba od razu tworzyć pełnej stylizacji. Możesz zrobić inspirowany look. Tak długo, jak to kochasz i cieszysz się tym, to jest najważniejsze – mówi Chrissy.

Cosplay i jego ciemna strona

Ciemna strona cosplayu rzadko jest poruszana, ale jak w każdej społeczności, istnieją pewne wyzwania.

Myślę, że zbędne komentarze ludzi są najgorszą częścią cosplayu. Miałem personalnie wiele nieprzyjemnych sytuacji związanych z nimi. Był przypadek, gdzie osoby niepełnoletnie komentowały niestosowne rzeczy pod moimi postami, kiedy ja sam miałem wtedy osiemnaście lat, bądź jeszcze więcej. Prowadzi to do bardzo niekomfortowych sytuacji i sprawia, że martwię się o ich bezpieczeństwo i moje własne. Ponadto, wiele osób, zwłaszcza gdy podoba im się konkretna postać, myślą, że mogą cię dotknąć bez pytania lub mają do ciebie prawo, ponieważ wcielasz się w postać, którą lubią – mówi Mike.

Należy pamiętać, iż nie ważne, czy cosplay wygląda świetnie i chcemy zobaczyć go z bliska. Zawsze należy pytać artystę, czy możemy dotknąć jego rekwizytów. Nie wiemy, ile czasu spędzili na jego tworzeniu oraz czy rzecz nie jest przypadkiem wykonana z kruchego materiału. Nie powinniśmy dotykać nikogo bez jego zgody, nawet kiedy robimy sobie z nimi zdjęcie.

Jest bardzo słynne powiedzenie w naszej społeczności – Cosplay nie jest zgodą (z ang. Cosplay is not consent). Jeśli wyglądasz jak kobieta, nieważne czy jesteś nią od urodzenia, czy jesteś osobą trans, istnieje duże prawdopodobieństwo, że będziesz prześladowany, zwłaszcza jeśli wcielasz się w postać w bardziej prowokującym stroju. Jednakże naprawdę doceniam to, że społeczność cosplayowa może być bezpieczną przestrzenią dla osób transseksualnych, osób niebinarnych, kobiet i osób cispłciowych. Nawet jeśli mamy swoje problemy, uważam, że społeczność staje się lepsza z każdym rokiem, ponieważ coraz więcej osób mówi o tych sprawach i chce coś z nimi zrobić – mówi Mike.

Wiele cosplayerów, którzy są innej rasy niż biała (np. osoby czarnoskóre) dostaje wiele hejtu. Pomimo tego, że przebierają się za postacie fikcyjne, ludzie i tak mówią „ta postać nie jest czarna, ta postać nie jest gruba”. W niektórych częściach społeczności, nie tylko cosplayu, ale również i anime,  jest wiele rasizmu oraz fatfobii. Podobnie jest w przypadku płci. Wiele mężczyzn komentuje pod filmami bądź postami, że kobiety nie powinny cosplayować mężczyzn oraz mężczyźni kobiet. Pojawiają się nawet komentarze typu „masz ładne piersi, dlaczego przebierasz się za mężczyznę?”. Są to bardzo niestosowne komentarze, które nie powinny mieć nigdy miejsca.

Istnieją pewne części fandomu, które nie tolerują różnorodności. Jednakże muszą nauczyć się to zaakceptować, ponieważ każdy może cosplayować dowolną postać. Bez względu na rasę, wiek, płeć. Najważniejsze jest dobrze się przy tym bawić i zachować szacunek. Przed nam obiecująca przyszłość, a wraz z tym nadzieja, że pewnego dnia wszyscy dojdą do tej samej świadomości. Jest tak wiele poważniejszych kwestii, na których ludzie powinni się skupić, zamiast obrażać innych za przebieranie się za swoje ulubione postacie –mówi Chrissy.

Pomimo tych mroczniejszych aspektów warto pamiętać, że większość osób uczestniczących w cosplayu czerpie z tej pasji pozytywne doświadczenia i wspiera się nawzajem.

Negatywne elementy są rzadkie, ale ważne jest, aby być świadomym potencjalnych wyzwań i działać w taki sposób, aby uczynić społeczność cosplayową bardziej przyjazną i bezpieczną dla wszystkich.

Cosplay anime One Piece Brook

źródło: instagram „The Chrissy Mourns” / Cosplay postaci – Brook z anime „One Piece”

Społeczność

Coplayerzy stanowią znaną i popularną subkulturę. Organizowane są dla nich wydarzenia i konkursy, na których mają szansę się zaprezentować. Wielu z nich angażuje się w tworzenie własnych kostiumów, co jest często wymagane na tego typu imprezach. Dla niektórych osób cosplay to nie tylko hobby, lecz również praca. Profesjonalni cosplayerzy generują dochód dzięki aktywności w mediach społecznościowych. Ponadto są często zapraszani jako goście na różne konwenty.

Ponadto społeczność cosplayu jest niezwykle wspierająca w stosunku do artystów. Dodaje im sił oraz motywacji, aby kontynuowali dalej swoją twórczość. Są dla siebie inspiracją. Artyści pomagają sobie nawzajem w kwestiach kostiumowych i wspierają się poprzez udostępnianie i nagłaśnianie postów, bądź filmików.

Wielką inspiracją są dla mnie inni cosplayerzy. Staram się nie porównywać do nich, gdyż każdy z nas robi coś innego, ale ich przebrania wzbudzają we mnie zainteresowanie np. do fandomu. Kostiumy inspirują mnie do zmienienia pewnej części w moim cosplayu, bądź użycia innej techniki przy stylizacji peruk. Ciekawym aspektem jest też hobby, które możemy zdobyć oglądając innych. W moim przypadku było to szycie oraz szydełkowanie – mówi Mike.

Cosplay to pasjonujące hobby, łączące kreatywność, sztukę i społeczność. Tworzenie imponujących kostiumów rozwija umiejętności techniczne, a społeczność zapewnia wsparcie. Cosplay pomaga stać się pewnym siebie oraz na pewien czas odciąć się od świata rzeczywistego. Jednakże, istnieją również mroczne strony, takie jak seksualizacja, czy hejt w internecie. Pomimo wyzwań, cosplay stanowi barwną ekspresję ludzkiej kreatywności, łącząc różnorodne kultury i inspirując do samorealizacji oraz dalszego rozwoju.

Cosplay jest formą sztuki i jak każda z nich, niesie ze sobą wartość bez względu na to, co robisz. To fascynujące, jak takie hobby, polegające na przebieraniu się za fikcyjne postacie, może zjednoczyć tak wielu ludzi na całym świecie. Podczas mojej cosplayowej podróży poznałam wielu niesamowitych przyjaciół, za których jestem bardzo wdzięczna. Z niektórymi miałam możliwość spotkać się osobiście. Cosplay jest tak piękny, inspirujący i motywujący. Cosplay nie ma granic. Nie ma ograniczeń wiekowych ani płciowych. Każda postać może zostać zinterpretowana według naszego gustu. Przebierasz się za swoją ulubioną postać i to jest najważniejsze. Dopóki przynosi ci to radość, powinieneś to robić dalej. Naprawdę wierzę, że gdybyśmy mieli więcej hobby i aktywności tego typu, ludzie byliby o wiele szczęśliwsi – podsumowuje Chrissy.

Chrissy, znana również jako „The Chrissy Mourns”, pochodzi z Ukrainy i zdobyła popularność jako cosplayerka. Aktywnie dzieli się swoimi zdjęciami i filmami na Instagramie, TikToku (gdzie w 2023 r. osiągnęła liczbę miliona obserwujących) oraz na YouTubie. Chrissy zajmuje się cosplayem od ponad 2. lat, wcześniej skupiała się na tworzeniu rozrywkowych treści na TikToku. Jest rozpoznawana z cosplayowania postaci z popularnego anime „One Piece”, ale na jej profilu można również znaleźć postacie z innych serii, takich jak „Howl’s Moving Castle”.

Mike, znany również jako „Mishascos”, pochodzi z Białorusi i cieszy się dużą popularnością jako cosplayer. Swoje zdjęcia oraz filmy publikuje na Instagramie oraz TikToku. Mike oficjalnie zajmuje się cosplayem od prawie siedmiu lat, ale już od dzieciństwa pasjonuje się przebieraniem za różne postacie. Oprócz cosplayu poświęca się również nauce języka angielskiego. Mike nie ogranicza się do konkretnej serii; na jego profilu można znaleźć cosplay postaci z różnych produkcji, takich jak „Skate Infinity”, „Stranger Things” czy „My Hero Academia”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *