Modowe trendy na jesień

Celine, FALL 2020 READY-TO-WEAR
Photo: Alessandro Lucioni / Gorunway.com

Szukając cech wspólnych wśród trendów proponowanych na wybiegach na jesień 2020, można dostrzec, iż większość kluczowych projektantów odbyła nostalgiczną podróż w przeszłość w celu zaczerpnięcia tam inspiracji. Dzięki temu jesteśmy świadkami spektakularnych analogii do lat 1970-1990. Nie będzie więc błędem stwierdzenie, iż aby stworzyć stylizacje naśladujące te z tygodni mody, należy kierować się w stronę szaf rodziców i dziadków, w których być może wciąż przechowują ubrania ze swojej młodości.

Niepodważalną, królową pokazów na ten sezon jest skóra, coraz częściej ta pochodząca z recyklingu lub jej ekologiczne zamienniki. Pojawiła się ona w formie długich płaszczy, kojarzących się z filmem Matrix (Fendi, Richard Malone, Valentino), kurtek z bufiastymi i baloniastymi rękawami (Versace, Balenciaga, Louis Vuitton), marynarek (Alexander Wang, Celine, Emporio Armani),  spódnic (Valentino, Marc Jacobs), oraz dodatków w postaci torebek i butów. Skórzane elementy są nie tylko nawiązaniem do lat 80-tych i 90-tych, kiedy były lansowane przez największe ikony, ale także do stylu militarnego mocno obecnego w modzie od kilku sezonów. Przykładem jego zastosowania są bardzo ciężkie buty wykorzystywane zarówno w rockowych, klasycznych, jak i romantycznych stylizacjach. Kolejnym powtarzającym trendem, także w kwestii obuwia jest nakładanie skarpetek do częściowo odkrytych modeli takich jak mokasyny, oksfordki, mary jane, bądź retro czółenka.

Lata 70-te jako pierwsze na myśl przywołują nam kultowe „Dzwony”, nazywane w branży flared jeans. Oczywiście możemy znaleźć je w tym sezonie na wybiegach w najróżniejszych wariantach. Ten fason został zaprezentowany przez największe domy mody, takie jak Celine czy Gucci. Pozostając przy drugiej z wymienionych marek należy wspomnieć o obecności nurtów lat 70-tych w jej kolekcjach od dłuższego czasu. „Przywracany do łask” jest nie tylko styl hippe, lecz przede wszystkim niekonwencjonalne połączenia mocnych kolorów i wzorów. Są to także przerysowane, duże okulary, noszone niegdyś przez takie gwiazdy jak Sharon Tate, Jackie Kennedy Onassis, Sophia Loren.

Jeżeli chodzi o górne części garderoby takie jak, koszule i bluzki, wciąż pozostajemy w stylu Vintage. Wybieramy te nietypowe, z powiększonymi ramionami, odcięte i zwężone w pasie tak jak w latach 80-tych – widoczne w obecnej kolekcji Isabel Marant, lub typowo „babcine” z koronkami i haftami przy wykończeniach. Należy jednak przy nich uważać i pamiętać, iż obecne trendy bazują na mocnych kontrastach, dlatego decydując się na jedną z  tych opcji, warto przełamać stylizację mocniejszym akcentem w postaci np. wymienionej wyżej skóry. W tym miejscu należy wspomnieć o innych, znacznie wygodniejszych alternatywach dla eleganckich bluzek i koszul. T-shirty, które każdy z nas posiada i chętnie ubiera, można wystylizować równie ciekawie. Jeżeli chcemy pozostać w zgodzie z „tym co modne”, wybieramy wersje mocno oversizowe, lub crop topy. W momencie, gdy mamy ochotę na coś nieco bardziej szalonego na t-shirt zakładamy top na ramiączkach lub…kamizelkę. Tak, to właśnie one są kolejnym trendem, do którego nawet blogerki modowe początkowo podchodziły z nutą niepewności. Co ważne, już zaczyna się to zmieniać. Na wybiegach kamizelki zostały zaprezentowane m.in. przez: Louis Vuitton, Pradę, Jacquemus, Gucci i Kenzo.

Biorąc pod uwagę gamę kolorystyczną powtarzającą się na wielu pokazach, poza klasycznymi odcieniami czerni, dominują kolory ziemi. Są to zimne i ciepłe odcienie od beżu do brązu. Sztandarowym przykładem ukazania ich różnorodności jest kolekcja Jacquemus. Do naturalnych kolorów skłonili się także: Dolce&Gabbana, Lemaire, Stella McCartney, Kenzo, Vince oraz Bottega Veneta.

W naśladowaniu trendów najważniejsze jest jednak, by wybierać te ubrania, w których czujemy się komfortowo oraz te, które oddają nasz charakter.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *