The Stooges – Muzyczna przypominajka

The Stooges – chłopaki spod Detroit. Proste granie. Prosty zamysł. Jak określiła Katarzyna Stupnicka – dziennikarka VICE „Po nich już musiał być tylko punk”. 

Jak The Stooges wymyślili Punk 

No dobra, może nie oni wymyślili Punk rocka, ale Iggy Pop na pewno był pierwszym, który zapoczątkował Stage Diving (dzikie, punkowe występy, w tym skoki na publiczność). The Stooges powstali w 1967 roku w Stanach Zjednoczonych. Do ich składu początkowego należał James Osterberg, znany pod pseudonimem Iggy Pop, Dave Alexander (gitara basowa) oraz bracia Ron (gitara) i Scott (perkusja) Ashetonowie. Założeniem nowo powstałej grupy było granie muzyki na bazie bluesa, ale tak, aby stworzyć coś czego jeszcze nikt nie słyszał. Iggy w jednym z wywiadów przyznał, że jego pomysł zrodził się kiedy jeszcze jako perkusista grywał w Chicago i stwierdził, że żeby dobrze grać bluesa trzeba być ciemnoskórym. I tak zaczęli grać psychodeliczny rock, hard rock i oczywiście punk rock. Ich pierwsze koncerty nie cieszyły się uznaniem. Nikt chyba nie był przygotowany na to, że główny wokalista wyjdzie na sceną wysmarowany masłem orzechowym i będzie okaleczał się szkłem. Jakiś czas później zauważył ich menadżer Ramones – Danny Pole i zespół wydał swój pierwszy album zatytułowany „The Stooges”. Tydzień po tym wielkim wydarzeniu, zagrali koncert na Woodstocku, gdzie Iggy po latach śmiał się, że kiedy organizatorzy zobaczyli ich występ, przerażeni popatrzyli na siebie i powiedzieli, że nie umieją grać. No cóż, jak chłopaki zawsze mówili, tworzyli punk rock, więc teoria muzyki, czy technika, schodziła raczej na drugi plan.

Początki bywają trudne

Jeżeli chcecie zrozumieć historię rocka, to koniecznie poczytajcie czym inspirowali się Sonic Youth, Sex Pistols i inne do dzisiaj sławne kapele. The Stooges początkowo nie byli znani, a ich płyty tak słabo się sprzedawały, że wytwórnia muzyczna zerwała z nimi kontrakt. Choć wiele ludzi kojarzy głównie Iggy Popa, to o reszcie zespołu już nikt nie pamięta. A szkoda, bo ich wpływ na muzykę jest nieopisywalny. „The Stooges” pierwszy album zespołu zawiera takie perełki jak „I Wanna Be Your Dog”, czyli szybki kawałek z brudnymi, przesterowanymi gitarami, prostym rytmem na perkusji i tekstem „Now i wanna be your dog, oh come on”. Czego chcieć więcej. Chłopaki tak samo jak The Velvet Underground pokazali, że brzydkie dźwięki można zamienić w coś wartościowego. Po wydaniu trzeciego albumu w 1973 roku, za sprawą przyjaźni Popa z Bowiem, kariera zespołu zaczęła się co raz bardziej  rozkręcać. „Raw Power” to porządna dawka punk rocka, która sprawiła, że zespół przeszedł do historii. „Search and Destory” to szybka i bogata w gitarowy riffy piosenka w której Iggy śpiewa o swoim charakterze „ I’m a runaway son of nuclear A-bomb, I am a world’s forgotten boy”. Do napisania jej, zainspirował się artykułem z gazety Times o strategi wojennej w Wietnamie. „Shake Appel” pokazuje miłość The Stooges do rock’n rolla lat 50, a wokale, które nagrał Pop zaczerpnął od swojego idola Little Richarda. Po tym jak ukazał się album zespół z braku komercyjnej kariery rozpadł się. „Raw Power” został doceniony parę lat później po tym jak nadeszła fala punk rocka.

Powrót

Iggy Pop and The Stooges po prawie trzech dekadach postanowili powrócić na scenę. Niestety bez Dave Alexandra, który zmarł w wieku 27 lat. W 2007 roku wydali longplaya „The Weirdness”, a sześć lat później „Ready to die”. Choć panowie postanowili dalej trzymać się swojej punkowej ścieżki, to recenzje albumów bywają różne. Jednak po mimo tego Iggy Pop do dzisiaj jest jedną z największych ikon minionego wieku, a The Stooges są inspiracją dla wielu rozpoczynających swoją karierę zespołów.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *