Most między Gdańskiem a Shenyang – rozmowa z prof. Shi Chunem i dr. Alexem Woongiem
8 min przeczytania
Dr Alex Woong oraz prof. Shi Chun/Fot. Karolina Worosz
W ubiegłym tygodniu mieliśmy zaszczyt gościć w progach naszej uczelni profesora Shi Chuna oraz dr. Yoong Wah Alexa Wonga, z Uniwersytetu Shenyang w Chinach. Obaj zawodowo zajmują się fotografią – i z tym również związana była ich wizyta. Wystawy ich zdjęć możemy oglądać do 8 czerwca w Galerii 301 PhotoMedia+. Spotkanie zainicjowało oficjalną współpracę pomiędzy Uniwersytetem Gdańskim a Uniwersytetem Shenyang. Z gośćmi rozmawiali Maxi Niechciał oraz Natalia Maziakowska.
Jak się Państwu podoba w Polsce? Czy to Państwa pierwszy raz tutaj?
Shi Chun: To moja druga wizyta w Polsce, ale pierwsza w Gdańsku. Choć jestem tu krótko, bardzo zaimponował mi kampus Uniwersytetu Gdańskiego. Kiedy po raz pierwszy tu wszedłem, zobaczyłem wielu uczących się i ciężko pracujących studentów.
Alex Wong: Wiele razy byłem w Polsce. Moim pierwszym doświadczeniem była podróż samochodem z Istambułu do Gdańska wraz z moim polskim kolegą Wiesławem Zarembą. Od tej wizyty dużo się tu zmieniło na dobre. Polska ekonomia, gospodarka, transport i praca są na dobrym poziomie. Polska zawsze była też ciepła i otwarta.
Panie Shi Chun, co zainspirowało Pana do stworzenia kolekcji Trace of the Time?
SC: Prowincja Liaoning (której dotyczy wystawa), jest bardzo ważnym miejscem industrialnym w Chinach. Wytwarza dużo materiałów i produktów, które są następnie transportowane do Shenynag, stolicy prowincji. Dlatego głównym tematem mojej wystawy jest fotografia industrialna. Zdjęcia do niej powstawały przez 40 lat. Liaoning jest bardzo podobne do Gdańska. Również jest blisko wody, portu, ma wiele przemysłowych przestrzeni.
Dlaczego akurat to miejsce stało się głównym tematem Pana pracy?
SC: Dalian to miasto w prowincji Liaoning, miejsce w którym dorastałem. Jest dla mnie ważne, czuję obowiązek dokumentowania wszystkiego co dzieje się i zmienia w tym otoczeniu. Każde z moich zdjęć przedstawia inny moment w historii tego miejsca. Na niektórych widać jeszcze czasy, kiedy do napędzania maszyn używano węgla drzewnego.

Teraz już tego nie ma, jesteśmy w erze elektryczności. I to również widać na zdjęciach. Przedstawiają one proces zmian, przemiany industrialnej. Można więc nazwać je swego rodzaju „archiwum zmian”.
Panie Alex Wong, co mógłby nam Pan powiedzieć na temat Pana wystawy – Longing and Belonging?
AW: Jak możecie zauważyć, moje prace są w odcieniach szarości. Zawsze są delikatne, romantyczne i poetyckie, ale również zagadkowe. Dla mnie, jako obywatela świata, szary to kolor neutralny – taki jak ja. To po prostu mój sposób fotografowania. Nie uznaję czegoś takiego jak „poprawność” w utworach wizualnych. Tego, że biały jest pozytywny, a czarny negatywny. U mnie wszystko jest w równowadze. Chcę, żeby ludzie patrząc na moje prace zastanawiali się, zadawali pytania. To, co robię, nie ma być bezpośrednie. Uważam, że dobrze jest dawać odbiorcom wolność w interpretacji dzieła.
Jak powstawał ten zbiór zdjęć?
AW: Te zdjęcia ukazują sposób odkrywania Afryki: od Namibii do Afryki Południowej. Będąc tam, zauważyłem wiele drzew, z których zwisały gniazda. Kiedy się im bliżej przyjrzałem, okazało się, że w jednym gnieździe żyją różne gatunki ptaków. To mnie zainteresowało, ponieważ z mojej wiedzy wynikało, że tylko ptak, który zbudował gniazdo, może w nim mieszkać. Ten widok skojarzył mi się z blokami mieszkalnymi, gdzie wielu różnych ludzi zamieszkuje jeden budynek.

Drugą sprawą jest to, że te gniazda były zbudowane bardzo nisko nad ziemią. Gdyby to było w Azji, ktoś na pewno by je strącił. Czy to niegrzeczne dzieci, czy dorośli, w trosce aby nie spadło na drogę. A tutaj te gniazda po prostu są nisko i nikt ich nie rusza. Czasem spadają naturalnie. Uznałem więc, że warto je sfotografować, bo nikt inny tego nie robił. Fotografowie woleli robić zdjęcia zwierzętom na safari czy polowaniom. Ja wolę rzeczy cichsze, spokojniejsze. Może nawet lekceważone przez innych fotografów.
Ta seria to moje najnowsze prace. To proces, w którym robię dużo zdjęć dokumentalnych, ale nie wysuwam tej dokumentalności na pierwszy plan, ponieważ łączę je z AI. Przy kolejnych wystawach będziecie mogli zauważyć progres. Moim następnym krokiem będzie udostępnienie tych zdjęć AI i wygenerowanie ich. Fotografie, które widzicie tutaj, są bazowe (nie używano przy nich AI). Ale na moich następnych wystawach, w Dalian i Pekinie, przedstawię już prace wygenerowane przez sztuczną inteligencję, na podstawie zdjęć widocznych dzisiaj tutaj.
Jak długo trwała praca nad tą kolekcją?
AW: Zazwyczaj danym tematem zajmuję się przez 6–8 lat. Tak też było tutaj. Najpierw fotografowałem drzewa w Afryce, potem w Azji i Europie. Fotografia to sposób odkrywania. Czasem coś dostrzeżemy, a czasem nie. Działa to podobnie jak puzzle. Zatem, kiedy widzę ten sam temat ponownie, tworzę z tego kolekcję.
Nie zmuszam się jednak do „odrabiania pracy domowej”. Pozwalam sobie odkrywać rzeczy z biegiem czasu.
Czy czekał Pan na jakiś konkretny kadr przez dłuższy czas? Na przykład w przypadku zdjęć ptaków?
To bardzo dobre pytanie. Powodem, dla którego przedstawiam i gniazda i sowę jest to, że to ptaki tworzą gniazda. Ale tak w zasadzie, to wszystkie te ptaki są sztuczne. To znaczy, są prawdziwe, ale martwe. Pochodzą z muzeum.
Do fotografii wybieram takie ptaki, które wciąż wyglądają na żywe. I to próbuję uchwycić na zdjęciach. Są różne filozofie fotografowania martwych ptaków. Niektórzy biorą je do domu i fotografują z bliska. Ja nie chcę robić tego w taki sposób. Wolę ustawić je w naturze, ich naturalnym środowisku.
Chcielibyśmy nawiązać też do tematu współpracy Uniwersytetu Shenyang z Uniwersytetem Gdańskim. Jaki będzie jej główny cel?
SH: Chciałbym tutaj podziękować Alexowi Wongowi za skrócenie dystansu między naszym Uniwersytetem, a Uniwersytetem Gdańskim.

Głównym powodem naszej wizyty jest zainicjowanie aktywnej współpracy. Aktywnej, ponieważ mamy dużo porozumień, ale wiele z nich jest nieaktywnych. Mamy nadzieję, że utworzymy serdeczną, kulturową wymianę warsztatów, studentów i dialogu. Wierzymy, że studenci z naszego uniwersytetu będą mogli odwiedzić wasz w ramach wymiany i odwrotnie. Chcielibyśmy, by studenci z Shenyang mogli zwiedzić Polskę, nie tylko Gdańsk, by mogli zrozumieć kulturę i cały kraj lepiej.
Czy planowana współpraca będzie dotyczyć też fotografii?
SC: Mimo, że jestem dziekanem Wydziału Fotografii na Uniwersytecie w Shenyang, współpraca nie będzie się skupiać tylko na tym. Mamy nadzieję, że będzie to współpraca wszystkich wydziałów. Choć oczywiście studenci fotografii będą mieli pierwszeństwo w odwiedzeniu Gdańska. Jesteśmy pełni nadziei i zapraszamy Was do odwiedzenia naszego Uniwersytetu w Shenyang, żeby urzeczywistnić to porozumienie.
Profesor Shi Chun – Dziekan Wydziału Fotografii na Uniwersytecie Shenyang. Dyrektor Chińskiego Stowarzyszenia Fotografów i członek komitetu kuratorskiego. Dyrektor Wykonawczy Chińskiego Towarzystwa Fotografii Artystycznej i wiele innych.
Doktor Yoong Wah Alex Woong – Od 2003 r. mianowany członek wydziału na Uniwersytecie Sabanci w Stambule w Turcji. W latach 2006, 2014, 2018 i 2023 otrzymał nagrodę Graduating Class Teaching Award od wszystkich wydziałów ww. uniwersytetu. Fotografią zajmuje się od 28 lat.
