Analiza grupy Polaków na mundialu w Katarze

fot. twitter.com/FIFAWorldCup

Opadł już kurz po losowaniu grup mistrzostw świata w Katarze. Wiemy z jakimi drużynami piłkarska reprezentacja Polski zagra na mundialu, gdzie i kiedy. Pora na dokładniejszą analizę naszych rywali, ich najlepszych zawodników i jak radzili sobie w eliminacjach do mistrzostw świata.

Terminarz

Pierwsza kolejka spotkań rozpocznie się 22 listopada. O godzinie 11 czasu wschodnioeuropejskiego grupę C zainauguruje Argentyna z Arabią Saudyjską na Lusail Stadion. 6 godzin później rozpocznie się bardziej interesujący nas mecz Polska — Meksyk na Stadium 974.

Druga kolejka zaplanowana jest na 26 listopada. O godzinie 14 na Education City Stadium— Polska podejmie Arabię Saudyjską, a o 20 zaplanowany jest mecz Argentyny z Meksykiem na Lusail Stadium.

Trzecia kolejka grupowa odbędzie się ostatniego dnia listopada. Oba mecze zaplanowane są na tę samą godzinę — 20. Na Stadium 974 Polska zagra z Argentyną, a Lusail Stadium ugości mecz Arabia SaudyjskaMeksyk.

Meksyk

Koniec psot?

Foto: Getty Images

To taka ekipa, którą lubi absolutnie każdy — pięknie grający, zawsze dający z siebie 100% piłkarze. Folkloru dodają fantastyczni (i fanatyczni) kibice, z którymi Polacy mogą dogadywać się niczym z Irlandczykami podczas EURO 2012.

Meksykanie są zawsze groźni podczas mundiali. Od 1994 zawsze wychodzili z grupy! 4 lata temu na inauguracje pokonali Niemców, w 2014 Kamerun. Nie mają więc problemu z pierwszymi spotkaniami, to doświadczona ekipa.

Trenerem drużyny jest Gerardo ,,Tata” Martino, były szkoleniowiec m.in. Barcelony. Nie wiadomo jednak, czy dotrwa do mundialu. Znajduje się pod mocnym ostrzałem mediów i kibiców po słabych eliminacjach, w których Meksykanie na awans musieli czekać do ostatniej kolejki i zdobyli go na dwa dni przed losowaniem finałów! A to zespół, który dominował dotąd w strefie CONCACAF. Do tego Martino ma poważne problemy ze wzrokiem. W trakcie eliminacji złożył nawet rezygnację, ale nie została ona przyjęta. Teraz jednak prawdopodobnie będzie inaczej.

Gwiazdy? Raul Jimenez z Wolverhampton i Hirving Lozano z Napoli. Nie są oni jednak w najlepszej formie. Napastnik Wolves strzelił w tym sezonie zaledwie 6 goli, a Lozano od momentu transferu do Neapolu w 2019 roku chyba nie grał jeszcze na miarę swoich możliwości. W bramce Guillermo Ochoa, który na poprzednich mundialach popisywał się wieloma niesamowitymi interwencjami.

Jakiś czas temu TVP Sport przeprowadził rozmowę z dziennikarzem zajmującym się meksykańską piłką, Federico Gonzalezem. 26-latek powiedział kilka ciekawych rzeczy, m.in. na temat taktyki i słabych punktów Meksyku.

W ostatnich miesiącach Meksyk zawsze grał w ustawieniu 4-3-3. Trójka środkowych pomocników w różnym zestawieniu, jedynie Edson Alvarez z tyłu zapewnia równowagę i pomaga obrońcom w kryciu. Środek pola był dość powolny i nie potrafił dobrze funkcjonować z napastnikami. Ta drużyna nie ma wyraźnego stylu, ale pomysł Martino polega na kontrolowaniu posiadania piłki i rozgrywaniu jej po ziemi po wyjściu z bramki.

Reprezentacja Meksyku nie znajduje się w najlepszym momencie. Wiele dyskutuje się na temat jej trenera, a jej główne gwiazdy, takie jak Hirving Lozano i Raul Jimenez, nie są w najlepszej formie, co znalazło odzwierciedlenie w ich ostatnich występach. Zdecydowanie radzą sobie lepiej zawonicy z Liga MX, jak Uriel Antuna z Cruz Azul, czy Alexis Vega z Chivas. Ponadto obrońcy nie prezentują wysokiego poziomu, a na tych pozycjach jest wiele wątpliwości co do tego, kto będzie w składzie na początek arcyważnego meczu z Polską

Wywiadu dla Wirtualnej Polski udzielił były reprezentant Meksyku, a obecnie komentator, Jared Borgetti. Wskazał jeszcze na jedną wadę, którą Polacy mogą wykorzystać…

Ze stałych fragmentów gry tracimy dużo bramek. Za dużo. Jeśli tego nie poprawimy, to Polska może nam zrobić krzywdę. Wystarczy porównać potencjał wzrostu naszych i waszych piłkarzy. Meksykanie są z reguły jedną z najniższych drużyn na mundialu, zazwyczaj nasz piłkarz ma poniżej 180 cm i zdecydowanie poniżej 80 kg.

Podsumowując, musimy respektować Meksykanów i skrupulatnie się na nich przygotować. Jest to jednak ekipa, którą jesteśmy w stanie ograć. A przegrać z nimi nie możemy.

Arabia Saudyjska

Nie zlekceważmy ich

Saudyjczycy grali na poprzednim mundialu. I zaczęli go fatalnie, na inauguracje przyjmując od Rosjan aż 5 goli! Potem nieznacznie ulegli Urugwajowi, a na koniec pokonali Egipt w meczu o honor.

fot. twitter.com/Herve_Renard_HR

Od 2019 trenerem Saudów jest Herve Renard. W przeszłości potrafił m.in. sensacyjnie doprowadzić Zambię do triumfu w Pucharze Narodów Afryki w 2012 roku. Co ciekawe, dziadkowie 53-latka pochodzili z Polski. Losowanie było więc dla niego szczególną chwilą, o czym mówił w wywiadzie z TVP Sport:

— Dla mnie to też coś znaczy, ponieważ moi dziadkowie byli z Polski. Myślę, że moja mama jest bardzo szczęśliwa dzisiejszego wieczora. Dedykuję jej to losowanie – powiedział Renard, odnosząc się również do tego, czy był kandydatem do objęcia naszej kadry. — Nie, nie. Nie byłem kandydatem tym razem, ale może pewnego dnia będę miał przyjemność zostać selekcjonerem Polski.

W 23 meczach pod jego wodzą przegrali zaledwie 2 razy! I to tylko raz w eliminacjach do mundialu z Japonią, którą zresztą wyprzedzili w rozgrywkach kwalifikacyjnych. Tak samo mocną Australię. Obie drużyny potrafili pokonać u siebie, a z krajem kwitnącej wiśni przegrali w momencie, kiedy obie ekipy miały praktycznie zapewniony awans na mundial.

Foto: Getty

A będą grali w zasadzie u siebie. Katar to przecież sąsiad Arabii Saudyjskiej. Nie można zapominać także o jednym, bardzo ważnym aspekcie — temperaturze. To może być atut Saudyjczyków, którzy będą przyzwyczajeni do ogromnych upałów w przeciwieństwie do Polaków. Na trybunach na pewno nie zabraknie również kibiców Arabii Saudyjskiej.

Taktyka? 4-2-3-1, z ofensywnym pomocnikiem i dwoma skrzydłowymi. Największy gwiazdor? Żaden z zawodników Arabii Saudyjskiej nie gra regularnie w Europie, wszyscy występują w rodzimej lidze. Skrzydłowy Fahad Al-Muwallad miał epizod w Levante, ale obecnie nad gwiazdą kadry zebrały się czarne chmury. Nie przeszedł on bowiem testu antydopingowego. A to recydywista, już w 2019 został zdyskwalifikowany na rok. Teraz grozi mu nawet 4-letnia dyskwalifikacja!

Podsumowując, nie możemy lekceważyć Saudyjczyków i dopisywać sobie 3 punktów jeszcze przed rozpoczęciem, bo możemy się zdziwić. Ich zawodnicy są jednak o kilka klas gorsi od naszych i jeżeli chcemy cokolwiek osiągnąć na tym turnieju, powinniśmy ich wysoko pokonać.

Argentyna

Last Dance Leo Messiego

Wszyscy zgadzają się w jednym — Argentyna to faworyt do zwycięstwa w grupie i być może całego mundialu. Przez lata jednak przyzwyczaili do rozczarowań na światowym czempionacie. Kompromitująca porażka z Niemcami w 2010 roku, odpadnięcie w 1/8 w 2018 roku z FrancjąNawet nieznacznie przegrany finał w 2014 roku był rozpatrywany jako porażka. Co o szansach na mundialu mówił w wywiadzie dla Super Expressu mówił były kadrowicz Argentyny, Guillermo Barros Schelotto?

Argentyna to jeden z „dyżurnych” faworytów każdego turnieju — tłumaczył. — Jesteśmy faworytem tej grupy i musimy wywiązać się z tego obowiązku. Każde inne rozstrzygnięcie niż pierwsze miejsce będzie rozpatrywane w kategoriach niepowodzenia. Myślę, że Argentyna w ostatnich trzech latach zrobiła spory progres w swojej grze. Pojawił się nowy szkoleniowiec, drużyna gra ofensywną piłkę. Bardzo zaangażowany w jej poczynania jest Leo Messi, z którego, mam wrażenie po zdobyciu Copa America zeszła presja związana z triumfem z drużyną narodową. Jak jednak już wspomniałem, obecna Argentyna to nie tylko on, ale także Martinez, Dybala, Di Maria i wielu innych, którzy potrafią skonstruować akcję ofensywną. – mówił obecny selekcjoner reprezentacji Paragwaju

Pod wodzą Lionela Scaloniego gra reprezentacji Argentyny naprawdę może się podobać. Nie przegrali od 31 spotkań! Po latach nietrafionych eksperymentów w stylu Diego Maradony czy Jorge Sampaoliego chyba wreszcie znaleziono odpowiedniego trenera dla tej drużyny. Do zawsze brylującego Messiego dołożono kilku wspomnianych już przez Schelotto graczy. Po latach przeciętniaków strzegących bramki odnaleziono w końcu odpowiedniego fachowca (Gerónimo Rulli). Środkiem pola dyryguje klubowy kolega Messiego i Di Marii, Leandro Paredes. Obok niego biega świetny pomocnik Atletico Madryt, Rodrigo De Paul.

Messi to być może największy gracz w historii futbolu, ale do osiągnięcia statusu boga, niczym bożyszcze Argentyńczyków Diego Maradona, brakuje mu triumfu na mundialu. Po wspomnianym przez Schelotto triumfie na Copa America 2021 zeszła z niego presja, aby wygrać coś z kadrą. Mimo wszystko Katar to będzie jego ostatnia szansa, aby wygrać tak upragnione mistrzostwo świata.

Można tak pisać i pisać o indywidualnościach i chwalić tą ekipę, trzeba jednak zauważyć jedną rzecz. Argentyńczycy na ostatnich mundialach mieli problem z europejskimi ekipami. Mundial w Rosji w 2018 roku zainaugurowali remisem 1:1 z Islandią, a w następnej kolejce grupowej ulegli Chorwatom aż 0:3! Paradoksalnie najlepszy mecz zagrali przeciwko najsilniejszym z tej trójki Francuzom w 1/8 finału, ulegając im po znakomitym meczu 3:4.

4 lata wcześniej w Brazylii również nie wyglądało to najlepiej. W 1/8 finału tamtego mundialu grali ze Szwajcarami. Okrutnie się męczyli, a do nieuchronnych karnych nie doszło tylko dzięki wspaniałej dwójkowej akcji Messiego z Di Marią w 118. minucie spotkania i bramce tego drugiego.

Podsumowując, musimy grać swoje i zaciekle walczyć, bo Argentyńczycy są półkę wyżej. Miewali już jednak problemy z ekipami nawet słabszymi od naszej. Być może wynikało to z lekceważenia Szwajcarii czy Islandii? Jeżeli 30 listopada wyjdą na boisko po łatwe 3 punkty, musimy wyprowadzić ich z błędu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *