To nie jest kraj dla osób z niepełnosprawnością

źródło : pixabay

Polityka rządu względem osób niepełnosprawnych nadal ma twarz Bernadety Krynickiej, która w 2018 roku podczas protestu osób niepełnosprawnych w Sejmie, z dumą odwróciła się do nich plecami. Uznała, że nie są oni godnymi partnerami do rozmowy. Sugerowała, że niepełnosprawni są przetrzymywani na proteście przez swoich opiekunów i groziła, że znajdzie na nich paragraf. Tak samo, jak była posłanka PiS, tak obecni posłowie partii rządzącej nie są zainteresowani losem osób z ograniczoną sprawnością. Poszkodowanym brakuje systemowych, sprawiedliwych rozwiązań, a rządowi odwagi i dobrych zamiarów. 

21 października 2014 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że świadczenia pielęgnacyjne wypłacane opiekunom osób dorosłych z niepełnosprawnością powinny zostać ujednolicone względem kwoty wypłacanej opiekunom niepełnosprawnych dzieci. W innym przypadku mamy do czynienia ze złamaniem art. 32 Konstytucji RP, mówiącym o równości wobec prawa i zakazie dyskryminacji w życiu społecznym. 

Obecnie opiekunowie osób dorosłych otrzymują 620 złotych świadczenia pielęgnacyjnego, podczas gdy kwota wypłacana opiekunom niepełnosprawnych dzieci wynosi, 1971 złotych. Mimo upływu 7 lat, wyrok Trybunału Konstytucyjnego nie został wykonany, stawki nie zostały wyrównane, a przepisy wciąż są dyskryminujące. 

Wiceminister rodziny i polityki społecznej, Barbara Socha, twierdzi, że realizacja systemowego wsparcia dla opiekunów niesamodzielnych osób niepełnosprawnych, wymaga zmian w systemie orzecznictwa o niepełnosprawności, w oparciu o to, kto faktycznie jest osobą niesamodzielną i której funkcjonowanie bezwzględnie wymaga pomocy opiekuna uprawnionego do odpowiednich świadczeń opiekuńczych. Jednocześnie zaznacza, że wsparcie osób niepełnosprawnych to jeden z priorytetów rządu. Upraszczając, zdaniem Ministerstwa, należy systemowo utrudnić uzyskiwanie orzeczenia o niepełnosprawności i statusu osoby niesamodzielnej, zmniejszając liczbę osób pobierających świadczenie pielęgnacyjne. Znowu osoby poszkodowane będą musiały walczyć o coś, co im się należy. Niektórzy być może doczekają się sprawiedliwości, a niektórzy mogą nie dostać niczego. Najważniejsze, żeby rząd nie musiał wydać więcej pieniędzy na potrzebujących i żeby jak najwięcej zostało na ich własne podwyżki uposażeń. 

Rządzący ewidentnie zapomnieli, że aby otrzymać zasiłek pielęgnacyjny, opiekun osoby niepełnosprawnej musi zrezygnować z pracy zawodowej, a opieka jest długoterminowa, a nie dorywcza. W 2022 roku zasiłek pielęgnacyjny dla opiekunów zajmujących się niepełnosprawnym dzieckiem ma wzrosnąć o 140 zł i wynosić 2111 zł netto. Jednocześnie pensja minimalna ma wynosić 3010 złotych, a o terminie i dokładnym sposobie podwyżki zasiłku pielęgnacyjnego dla opiekunów niepełnosprawnych dorosłych nadal nikt nie słyszał i nikt nic nie wie. W perspektywie systematycznych wzrostów kosztów życia i najwyższej inflacji w Europie, świadczenie w wysokości 2111 złotych jest olbrzymią niesprawiedliwością społeczną, nie wspominając o obecnie przyznawanych 620 złotych. Tak wygląda „priorytetowa sprawa rządu”. Strach pomyśleć, jak rząd załatwia rzeczy, które nie są dla nich priorytetem. 

System wsparcia socjalnego w Polsce wymaga reformy, a rząd nawet nie chce słyszeć o regularnym podnoszeniu świadczeń i ich dodatków wraz z corocznym wzrostem płacy minimalnej. Poza świadczeniem pielęgnacyjnym, osobom niepełnosprawnym mogą przysługiwać również inne zasiłki rodzinne, które  przyznawane są w zależności od dochodów. Rząd usprawiedliwiając się świetnie prosperującym programem 500+, nie zamierza waloryzować świadczeń rodzinnych, uznając dodatkowe 500 złotych za wystarczającą formę pomocy. Problem ponownie dotyka opiekunów niepełnosprawnych osób dorosłych, ponieważ nie korzystają oni z programu 500+ dla dzieci, a 500 złotych wypłacane osobom niezdolnym do samodzielnej egzystencji, wliczane jest do dochodu. Ogranicza to możliwość poboru innych świadczeń z zakresu pomocy społecznej. Osoby z niepełnosprawnościami, nie przestają potrzebować pomocy finansowej z chwilą osiągnięcia pełnoletności, czego ewidentnie nie są w stanie zrozumieć politycy. 

W Polsce temat niepełnosprawności jest odgórnie marginalizowany. Stosunek partii rządzącej do osób z niepełnosprawnościami idealnie odzwierciedliła decyzja o niewpisaniu ich na listę grup priorytetowych do szczepień przeciwko Covid-19, narażając ich na utratę zdrowia oraz życia. Niesprawiedliwe i nieodpowiedzialne, zupełnie jak polityka społeczna w Polsce, która charakteryzuje się brakiem odpowiedniej pomocy dla najbardziej potrzebujących i brakiem wyznaczania odpowiednich priorytetów i rozwiązań w ustawowym zakresie sfery społecznej. Godne wsparcie finansowe dla osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów, powinno być systematyczne i obowiązywać nawet bez wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2014 roku. Uniemożliwianie osiągnięcia stabilizacji finansowej przyczynia się do pogłębienia już istniejących wykluczeń i stworzenia masy kolejnych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *