Muzyk niezwykły – Yann Tiersen

pixabayWystarczy obejrzeć film „Amelia”, by zakochać się w jego stylu muzycznym. Potem należy jedynie dalej odkrywać twórczość.

Yann Pierre Tiersen urodził się 23 czerwca 1970 r. we francuskiej miejscowości Brest. Dorastał w miejscowości Rennes. Od dziecka związany był z muzyką. Początkowo grał na skrzypcach i fortepianie, później zaś zaczął uczyć się dyrygentury w akademiach muzycznych w Rennes, Nantes i Boulogne-sur-Mer. Udzielał się też w grupach rockowych. Po przeprowadzce do Paryża komponował również muzykę do spektakli teatralnych i filmów krótkometrażowych.

Swoją pierwszą płytę wydał w roku 1995. Nosiła nazwę „La Valse des Monstres” i początkowo nie cieszyła zbytnim powodzeniem. Także kolejna, „Rue Des Cascades”, wydana w 1996 roku, nie zjednała sobie serc słuchaczy. Sprawiła to dopiero trzecia płyta, w 1998 r. – „Le Phare”. To właśnie dzięki niej zyskał sławę w całym kraju. Był to jednak dopiero początek, gdyż niektóre utwory znajdujące się w tym albumie, możemy odnaleźć we francusko-niemieckim filmie „Amelia”. Dzięki temu jego album oraz sam twórca zyskali światową sławę. Przyniosło mu to także dwie nagrody. W 2001 r. otrzymał nagrodę Światowej Akademii Muzyki Filmowej, za Najlepszą Oryginalną Muzykę Roku i Cezara w 2002 r. za Najlepszą Muzykę Filmową. W 2003 roku skomponował soundtrack do filmu „Good Bye, Lenin!”, dzięki czemu również zyskał większą popularność. W kolejnych latach do jego dorobku dołączyły m.in. albumy „Tout est Calme”, „Les Retrouvailles”, „ALL”, czy „Portrait”.

Aktualnie znany jest jako kompozytor, muzyk i jednocześnie minimalista. Widać to w jego twórczości, gdyż większość utworów wykonywana jest przez pianino, akordeon oraz instrumenty smyczkowe i strunowe. Możliwe, iż właśnie to jest przyczyną niezwykłości jego utworów. Każda melodia Tiersena pełna jest magnetyzmu i magii. Słuchając jej, można przenieść się w odległy, znacznie piękniejszy świat, pełen barw niezwykłych melodii i smaków brzmienia instrumentów.

Prawdopodobnie największą popularnością, spośród jego dzieł, cieszy się do dziś utwór „La valse d’Amélie”. Jest on wykorzystywany podczas pierwszych tańców ślubnych, a także choreografii scenicznych. Warto posłuchać i przekonać się, iż muzyka Yanna Tiersena naprawdę potrafi oczarować.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *