Wegetarianizm w wersji hard: frutarianizm, sprautarianizm i freeganizm

Świadomy wybór, kaprys, a może moda? Jedno jest pewne, wegetarianizm staje się coraz bardziej popularny, a wraz z popularnością mnożą się jego liczne odłamy, prześcigające się w swej restrykcyjności.

Frutarianizm

frutarianizmO diecie frutariańskiej zrobiło się głośno, kiedy aktor Ashton Kutcher wcielając się w jedną z granych przez siebie postaci, przeszedł na frutarianizm i przez to trafił do szpitala z problemami trzustki. Rozgorzała wówczas dyskusja na temat szkodliwości i zalet takowej diety… Jednak zacznijmy od początku, czyli od scharakteryzowania frutarianizmu.

Frutarianie odżywiają się wyłącznie owocami (nieliczni dopuszczają także orzechy i ziarna), z diety eliminują warzywa, produkty mączne i oczywiście mięso. Zwolennicy takiego sposobu odżywiania uważają, że ludzie z natury są owocożerni, wskazuje na to budowa układu pokarmowego (który łatwiej trawi owoce) oraz wyprostowana budowa ciała (aby móc zrywać “dary natury” z drzew). Natomiast przeciwnicy (w tym dietetycy) twierdzą, że same owoce nie są w stanie dostarczyć człowiekowi wszystkich niezbędnych składników odżywczych. Lekarze podkreślają, że taką dietę można stosować przez parę dni, w celu oczyszczenia organizmu, ale nie traktować jej jako sposobu na życie.

 

Sprautarianizm

sprautarianizmJeszcze bardziej restrykcyjny jest sprautarianizm, dlatego ten sposób odżywiania się jest niezwykle rzadko spotykany. W diecie sprautariańskiej zakazane jest spożywanie jakichkolwiek produktów pochodzenia zwierzęcego oraz roślinnego. Zapytacie zatem: co jedzą sprautarianie? Otóż żywią się oni jedynie kiełkami, nasionami i pestkami… Nic więc dziwnego, że mało kto wybiera taki rodzaj diety.

 

 

 

Freeganizm

freeganismNiektórzy kojarzą freegan jako ludzi grzebiących po śmietnikach, bezdomnych, żebraków. Tymczasem takie pojmowanie jest bardzo krzywdzące. Freeganizm jest świadomym wyborem, na taką dietę przechodzą często osoby, które nie mają kłopotów finansowych, ale sprzeciwiają się marnowaniu żywności. Freeganizm narodził się bowiem jako sprzeciw wobec konsumpcjonizmu dzisiejszego świata. Nazwa ruchu to zlepek dwóch słów free (wolny, darmowy) i veganism (weganizm). Jednak, co ważne, nie wszyscy freeganie są weganami. Często bywa tak, że tylko jakiś procent spożywanych przez freegan produktów pochodzi z koszy na śmieci, resztę kupują normalnie w sklepie. W nazwie pojawia się słowo weganizm ze względu na to, że większość znajdowanych produktów to owoce i warzywa. Poza tym spożywanie mięsa z kontenera, które nie było przechowywane w odpowiedniej temperaturze, mogłoby się zakończyć zatruciem pokarmowym.

W Polsce freeganie nazywani są też kontenerowcami. Grupa ta cały czas rośnie w siłę, jednak nie jest rozwinięta jak np. w USA, gdzie społeczność freegan organizuje wycieczki po najlepszych koszach, tworzy portale informujące, gdzie najlepiej udać się na łowy, otwiera restauracje serwujące jedzenie z produktów znalezionych w kontenerach.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *