Schopenhauer, czyli wola i wyobrażenie

Portret niemieckiego XIX-wiecznego filozofa - Artura Schopenhauera

Fot. flickr.com /autor: Karl Bauer

Urodzony 22 lutego 1788 roku Artur Schopenhauer pozostawił po sobie oryginalne twierdzenia. Niedoceniany za życia i właściwie przebudzony ponownie do świata filozofii lata po swojej śmierci. Zajmował się zarówno metafizyką, retoryką, jak i nawet psychologią miłości. Jakim był człowiekiem ten przedstawiciel niemieckiego pesymizmu i co głosił w trakcie życia? Zapraszam do przeczytania o kolejnym po Monteskiuszu wielkim myślicielu danego miesiąca.

Schopenhauer — kto?

Filozof przyszedł na świat na ulicy Świętego Ducha w Gdańsku (zresztą także dziś można zobaczyć na niej pamiątkową tabliczkę świadczącą o tym fakcie) w rodzinie zamożnego kupca. Właśnie do tego zawodu w początkowych latach życia Schopenhauer był przyuczany przez swojego ojca. Dopiero po jego samobójczej śmierci i końcu prywatnej nauki w domu, myśliciel rozpoczął studia w Niemczech. Poznał tam między innymi Goethego, a zmiana środowiska zmotywowała go do zainteresowania się dziełami Platona i Kanta, które były dla niego inspiracją przez całe swoje życie.  W Getyndze studiował medycynę i filozofię, a w 1813 roku uzyskał doktorat dzięki pracy Über die vierfache Wurzel des Satzes vom zureichenden Grunde (w polskim tłumaczeniu: O poczwórnym źródle zasady racji dostatecznej), co położyło podwaliny pod napisaną pięć lat później pracę, czyli Die Welt als Wille und Vorstellung, znaną w Polsce pod tytułem Świat jako Wola i Wyobrażenie.

Życie bardziej i mniej chlubne

Jego życie prywatne z pewnością nie było łatwe. Wspominana wcześniej samobójcza śmierć ojca, a następnie liczne przeprowadzki  (miasta, w których rezydował na przestrzeni życia to: Gdańsk, Hamburg, Weimar, Getynga, Drezno, Berlin a na końcu Frankfurt), mogły utrudnić mu faktyczne zadomowienie się w jednym miejscu. Za młodu Schopenhauer dużo podróżował i korzystając z pieniędzy odziedziczonych po ojcu, odwiedził znaczną część Europy, zapoznając się z kulturą wielu krajów. Sam uważany był również za człowieka szukającego w życiu wygody i osobę lubiącą oddać się zabawie. Poza kontynent nie wyjeżdżał, lecz obok twierdzeń klasycznych filozofów największymi dla niego inspiracjami była filozofia indyjska oraz buddyzm, w szczególności zaś stan nirwany, co rozwinę w dalszej części tekstu. Jednym z mniej godnych pochwały okresów jego życia była sytuacja, kiedy to zepchnął on ze schodów pewną kobietę, która go podobno niemożebnie irytowała. Urazy, które w ten sposób wywołał, pozostały z nią do końca życia, a sam filozof zmuszony był wypłacać dożywotnie odszkodowanie. Gdy poszkodowana zmarła, Schopenhauer miał napisać na tabliczce, na jej akcie zgonu: „Starucha odeszła, koniec ciężaru”. Do końca żył samotnie, a wśród ludzi uważany był za aspołecznego i nieprzyjaznego.

Spór z Heglem

Swoje poglądy myśliciel głosił w Berlinie, aktywnie będąc w sporze z jego największym uniwersyteckim konkurentem — Georgem Wilhelmem Friedrichem Heglem. Jako okazanie jego niechęci względem tego uczonego, Schopenhauer ustawił nawet swoje wykłady dokładnie w tych samych godzinach co Hegel. Przegrał on jednak tę akademicką walkę, po której zniechęcony przeprowadził się do Frankfurtu, żyjąc tam za pieniądze ze spadku.

Poglądy

Poglądy Artura Schopenhauera odbiegają znacznie od idealistycznej myśli filozoficznej promowanej przez Hegla, co też tłumaczy konflikt między nimi dwoma. Mimo tego, że przez większość kojarzących go ludzi utożsamiany jest z pesymistyczną wizją świata, jego filozofia jest o wiele bardziej rozbudowana.

Świat jako Wola i Wyobrażenie

Uważane jest to za główne dzieło autora. Tam właśnie zawarł główne myśli swojego nurtu filozoficznego. Mimo że był on w sporze z Heglem, to koncepcja obu myślicieli jest idealistyczna. Według Schopenhauera świat jest naszym wyobrażeniem, indywidualnym i oddzielnym dla każdego człowieka. To indywidualne postrzeganie rzeczywistości uniemożliwia poznanie obiektywnej formy rzeczy. Jedynym bytem, który jesteśmy w stanie tak poznać, jest nasze własne ciało. Dzieje się tak ze względu na to, że możemy doświadczyć woli jedynie własnego bytu. Wola zaś, według tego filozofa, jest najgłębszą istotą i sensem całego świata zewnętrznego.

Drugim najważniejszym zagadnieniem poruszanym w tym tekście jest problem właśnie tej ludzkiej woli oraz problematyka ludzkich pragnień. Fundamentalnym założeniem tego podejścia jest to, że genezą każdej woli jest cierpienie. Działania istot zmotywowane są ich niezaspokojonymi dotychczas pragnieniami — pijemy, ponieważ jesteśmy spragnieni, jemy, ponieważ jesteśmy głodni. Po zaspokojeniu jakiegoś pragnienia pojawia się albo kolejne pragnienie, albo nuda, która jest momentem, gdy człowiek pozbawiony jest nawet pozornego celu życiowego. Dobiera więc sobie kolejne pragnienia, przypominając nieco Syzyfa z pozbawioną sensu pracą. Moment, kiedy człowiek przestaje cierpieć to ten, gdy umrze.  Według niego człowiek może uwolnić się od woli zadającej mu cierpienie poprzez ascezę wyswobadzająca go z pragnień albo kontemplację sztuki. Celem w tym założeniu jest zatem wprowadzenie ludzi w stan bezwolności. Przy tym widać, jak te właściwie metafizyczne rozważania wpływają w tym przypadku również na estetykę. Oprócz tego można również dostrzec inspirację kulturą wschodnią i pojęciem nirwany, która miała być stanem całkowitego odcięcia się od cierpienia i niewoli świadomości. To właśnie przez tę ukazaną wizję świata, filozofia schopenhauerowska, zresztą słusznie, uważana jest za dość pesymistyczną.

Erystyka, czyli sztuka prowadzenia sporów

Jednym z mniejszych prac tego autora jest również książka opowiadająca o sztuce, jaką jest retoryka. Nazwa „erystyka” wzięła się od greckiego słowa „eris” oznaczającego kłótnię oraz boginię niezgody. Już z samego tytułu można zatem zrozumieć, że dzieło ma wydźwięk ironiczny. Ujawnia to się też oczywiście w samej treści, która składa się z szeregu porad na temat tego, jak wygrać dyskusję ze swoim konkurentem w rozmowie. Zakładają one wygraną w dyskusji bez względu na prawdę bądź wartość merytoryczną argumentów. W pierwszym rozdziale wspominanego tekstu sam Schopenhauer opisuje jaką problematyką będzie się tu zajmował:

“Dialektyka erystyczna jest sztuką prowadzenia sporów, ale w taki sposób, aby zawsze mieć rację, a więc per fas et nefas. W gruncie rzeczy, obiektywnie, można mieć rację, a jednak nie posiadać jej w oczach osób obecnych, a niekiedy nawet swoich własnych. Bywa to mianowicie wówczas, kiedy przeciwnik odpiera nasze dowodzenia i owo odparcie uchodzi za obalenie tezy spornej, na korzyść której mogą jednak istnieć inne, nieprzytoczone przez nas na razie dowody. W takich razach przeciwnik otacza się fałszywym światłem: wydaje się, że ma słuszność, choć obiektywnie nie posiada jej. Prawda więc spornej kwestii, brana obiektywnie, a siła racji w oczach dysputujących i słuchaczów — są to rzeczy zgoła odmienne; dialektyka erystyczna opiera się na tej ostatniej.” [1]

Już ze wstępu zatem widać pewnego rodzaju cyniczne podejście filozofa do sztuki dyskusji i rozmowy. Mimo tego, że teoretycznie miał być to poradnik do prowadzenia rozmów, to jego przesłanie jest w rzeczywistości odwrotne, co uwypukla się w jej końcowym rozdziale O znaczeniu logiki i rzadkości rozsądku. Filozof w dziele wypisał większość niezgodnych ze sztuką kulturalnej i merytorycznej dyskusji, tak więc tekst raczej traktuje się jako przestrogę, jakich metod nie praktykować. Przykładów sztuczek, nazywanych w tekście „wybiegami”, jest razem 34, lecz żeby zaprezentować ich charakter, umieszczę tu jedynie ostatni z nich.

“Wybieg ostatni. Kiedy zauważysz, że przeciwnik jest silniejszy od ciebie, przyczepiaj się do niego, bądź z nim obelżywy i gburowaty.” [2]

Psychologia miłości

Ostatnie już wymieniane tutaj dzieło Schopenhauera — jedno z mniej znaczących, aczkolwiek całkiem ciekawych w kontekście jego wcześniejszej twórczości. W tekście porusza on właśnie problematykę miłości, jednak zrywając z jej utartymi w myśli europejskiego romantyzmu założeniami. Twierdzi w niej, że uczucie rodzi się na skutek działań naszego mózgu dążącego automatycznie do wyboru jak najbardziej „opłacalnego” dla naszych genów osobnika spośród dostępnej nam populacji. Dość typowo dla poglądów tego autora, autonomiczność wyborów człowieka zostaje tu postawiona pod znakiem zapytania. Jako jedyny cel miłości filozof stawia reprodukcję, nie zaś wzniosłe uczucia malowane przed ludzkimi oczami wskutek działań poetów. Nietrudno się zatem dziwić, że za życia nie znalazł uznania w Europie, zastanej w trakcie romantycznego poruszenia.

“Miłość, jakkolwiek wzniosłą wydawać się może, spoczywa cała w instynkcie płciowym. Jest ona tylko bardziej określonym, specjalnym i ściśle osobniczym dążeniem płciowym.” [3]

Podsumowanie

Nie przesadne będzie stwierdzenie, że Schopenhauer jest filozofem niezwykłym. Pomijanym za życia, niezgadzającym się z otaczającym go światem. Mimo że nie ma on ogromnego wpływu na współczesną europejską myśl filozoficzną, to z pewnością  jego poglądy należy znać i pamiętać, aby lepiej rozumieć zmiany, jakie nastąpiły w ludzkim pojmowaniu świata na przestrzeni ostatnich wieków.

 

[1] Arthur Schopenhauer, Erystyka, czyli sztuka prowadzenia sporów, wyd. Fundacja Nowoczesna Polska, nakładem księgarni Teodora Paprockiego i S-ki, Warszawa 1902, akapit 5

[2] Arthur Schopenhauer, Erystyka, czyli sztuka prowadzenia sporów, wyd. Fundacja Nowoczesna Polska, nakładem księgarni Teodora Paprockiego i S-ki, Warszawa 1902, akapit 107

[3] Arthur Schopenhauer, Psychologia miłości, wyd. drugie, skład główny w księgarni M. Borowskiego, Warszawa 1901, akapit 10

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

7 − trzy =