Hansi, po co Ci była ta reprezentacja? „Niemcy nie są już elitarnym zespołem”

Fot. Twitter.com/DFB_Team

Reprezentacja Niemiec szokująco odpadła z Mistrzostw Świata w Katarze. Nasi zachodni sąsiedzi pierwszy raz w historii kończą mundial wcześniej niż my, a na domiar złego nie wychodzą z grupy po raz drugi z rzędu na tej imprezie.

Gdzie się podziały tamte sukcesy? To pytanie, które zadają sobie pewnie teraz wszyscy niemieccy kibice. Ich reprezentacja drugi mundial z rzędu nie wychodzi z grupy i zawstydzona wraca do domu. Tym razem lepsza od Niemców okazała się Japonia. Gary Lineker powiedział kiedyś, że piłka nożna to taka gra, w której 22 mężczyzn biega za piłką, a na końcu i tak wygrywają Niemcy. Ten cytat od ośmiu lat ma już jednak niewiele wspólnego z rzeczywistością. Symbolem narodowej klęski został nie kto inny jak Hansi Flick.

Co poszło nie tak?

Pytanie tylko, czy słusznie. Spójrzmy na początku na to jakich piłkarzy do dyspozycji miał były szkoleniowiec Bayernu Monachium. Bastian Schweinsteiger powiedział o tym, że Niemcy mają teraz tylko jednego klasowego stopera i jest nim Antonio Rudgier. Trudno się z tym nie zgodzić.

W meczach o stawkę Die Mannschaft ostatni raz zachowali czyste konto ponad rok temu. Miało to miejsce 11.11.2021 roku podczas spotkania rozgrywanego z Liechtensteinem w ramach kwalifikacji do mistrzostw świata. Obrona nie jest jednak jedyną bolączką kadry.

Sytuacja słabo ma się również w ataku, gdzie nie ma już takiego snajpera jak Mario Gomez czy Miroslav Klose. Najlepszym napastnikiem Niemców jawi się teraz grający w Werderze Brema Niclas Fullkrug. Na domiar złego na ostatniej prostej przed wyjazdem do Kataru z drużyny wypadł wracający do formy Timo Werner. Tak naprawdę jedynym pozytywem w ekipie Flicka jest Jamal Musiala, który pomimo młodego wieku, rozegrał świetny turniej.

Musiala jest zawodnikiem z rocznika 2003, a już ma na swoim koncie dwadzieścia występów w reprezentacji Niemiec i jest określany jako jeden z największych talentów na świecie. Nic w tym dziwnego, bo to właśnie on co rusz napędzał akcje Niemców i wdawał się w pojedynki z rywalami. Bezsprzecznie była to najjaśniejsza postać w reprezentacji Niemiec na tym turnieju. Według portalu Transfermarkt młody pomocnik Bayernu jest najdroższym piłkarzem całej Bundesligi. Wycenia się go na 100 milionów euro.

Potężna rysa na wizerunku Flicka

Hansi Flick obejmował reprezentację Niemiec jako trener wizjoner. W 2021 roku była to stosunkowo świeża twarz na rynku trenerskim. Jego jedynymi doświadczeniami jako prawowity trener to pięcioletni epizod z Hoffenheimem na początku XXI wieku oraz objęcie Bayernu Monachium po Niko Kovacu. To zdecydowanie z tej drugiej pracy dał się poznać szerszej widowni. W Monachium stworzył przecież potwora.

Bayern Flicka był drużyną, przeciwko której nikt nie chciał grać. W dwuletnim okresie pracy zdominował krajowe podwórko dwukrotnie wygrywając Bundesligę oraz po razie puchar i superpuchar Niemiec. Sukcesy święcił też na arenie międzynarodowej wygrywając Ligę Mistrzów oraz Superpuchar Europy. Z Roberta Lewandowskiego stworzył za to napastnika kompletnego. Zdolnego do pobicia rekordu Gerda Müllera i strzelenia 41 bramek w sezonie ligowym. Od Flicka oczekiwano, że efekty pracy w piłce klubowej przeniesie na arenę reprezentacyjną.

Miał powtórzyć wyczyn Joachima Löwa, czyli doprowadzić Niemców do triumfu na Mistrzostwach Świata. Z pracą w reprezentacji miał już nawet doświadczenie, a z Löwem znał się bardzo dobrze. Był przecież jego asystentem w 2014 roku, gdy Niemcy sięgali po Puchar Świata. Wydawał się więc idealnym kandydatem na zajęcie tej jakże odpowiedzialnej posady.

Flick pracę z kadrą rozpoczął znakomicie. Wygrał swoje pierwsze osiem spotkań jako selekcjoner, tracąc przy tym zaledwie dwa gole. Później trafiła się seria czterech remisów 1:1 z silnymi ekipami, a na zakończenie Ligi Narodów Die Mannschaft rozgromili Włochów 5:2 oraz zremisowali w szlagierze z Anglią 3:3. Tak naprawdę jedyną wpadką Flicka podczas przygotowań do mundialu była porażka 0:1 przeciwko Węgrom. Jest to jednak dość mało znaczące, bo jak dobrze wiemy spotkania w ramach Ligi Narodów wielu traktuje jako mecze towarzyskie o punkty i nikt nie przypisuje do tych rozgrywek większej uwagi. Nic nie zapowiadało więc tak słabej postawy na Mistrzostwach Świata.

W niemieckich mediach jedyną niewiadomą kwestią było to, czy pokonają Hiszpanów i zajmą pierwsze miejsce w grupie. Nikt nie dopuszczał przecież możliwości, że wielki Hansi Flick nie wyjdzie z grupy. Tak się jednak stało i jest to spora rysa na wizerunku byłego menedżera Bayernu.

Niemcy przegrali swój mecz otwarcia przeciwko Japonii czym niesamowicie skomplikowali sobie kwestię wyjścia z grupy. Mogli odpaść już po drugiej kolejce, ale Japończycy podłączyli ich jeszcze do tlenu przegrywając z Kostaryką 0:1. Reprezentacja Niemiec spełniła wówczas swój plan minimum i zremisowała z Hiszpanią. Przed trzecią serią gier mieli oni spore szanse na wyjście z grupy, bo przecież na rozkładzie jazdy była Kostaryka, a Japonia mierzyła się z kadrą La Furia Roja.

Mecz przeciwko Kostaryce był dla Niemców obowiązkową wygraną. Nie była ona jednak tak łatwa, gdyż ich rywale również grali jeszcze o awans i było to po nich widać. Kostarykanie przez minutę nawet znaleźli się na upragnionym drugim miejscu, bo prowadzili 2:1. Drużyna prowadzona przez Flicka szybko się jednak otrząsnęła i ostatecznie wygrała spotkanie 4:2. Nic im to jednak nie dało bo Japonia sprawiła kolejną niespodziankę i ograła Hiszpanów.

Niemcy kończą Mistrzostwa Świata 2022 na fazie grupowej i w kadrze szykują się teraz zmiany. Na klęsce swoje przygody z reprezentacją może zakończyć kilku weteranów, ale niewiadomą jest też przyszłość samego trenera. Trzeba przyznać, że zmiany w takiej sytuacji są potrzebne. Jeśli jednak chodzi o mnie to dałbym Flickowi więcej czasu i kredyt zaufania. Bez wątpienia jest on fachowcem i nie wiem czy reprezentacja Niemiec jest w stanie znaleźć lepszego selekcjonera. Pytanie tylko, czy on sam będzie chciał kontynuować pracę z drużyną narodową.

Jonathan Harding, dziennikarz Deutsche Welle wyraził dość ostrą opinię o kadrze Die Mannschaft. Twierdzi, on, że Niemcy nie są już elitarnym zespołem. I jeśli mam być szczery, to trudno nie przyznać mu racji.

To był najgorszy dzień mojej kariery. Boję się, że wpadnę w dziurę. Bycie kojarzonym z porażką nie jest czymś, co chcesz reprezentować. Dołączyłem w 2016 roku. To sprawia, że myślisz, że te porażki są związane z moją osobą. – odpadnięcie z mundialu komentował dla Sport1 Joshua Kimmich.

 

Jeśli to był mój ostatni mecz, to była to ogromna przyjemność. Robiłem to z miłości. Przeżyliśmy razem niesamowite chwile. W każdym meczu starałem się zostawić serce na boisku. – wypowiedział się po meczu z Kostaryką Thomas Muller.

 

Rozstrzygniemy to szybko. Trudno jest odpowiedzieć na to pytanie teraz, po meczu, gdy zostaliśmy wyeliminowani. – tak na pytanie o swoją potencjalną rezygnację odpowiedział Hansi Flick.

 

Jeśli nadal będę powołany, to przyjdę. – chęci do gry w reprezentacji z pewnością nie traci za to Manuel Neuer.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

sześć + sześć =