Fantastyczny sezon ZAKSY – wywalczyli awans do finału Ligi Mistrzów!!

Na zdjęciu Aleksander Śliwka | Fot. Wikimedia Commons

Od paru sezonów są najlepszą drużyną w Pluslidze. W tym sezonie świetnie prezentują się też w europejskich rozgrywkach. O kim mowa? Oczywiście o Zaksie Kędzierzyn – Koźle, która w środę wywalczyła awans do finału siatkarskiej Ligi Mistrzów pokonując w półfinale wielki europejski zespół – rosyjski Zenit Kazań.

Wyśmienity sezon

35-4, dwa wygrane złote sety – taki jest bilans spotkań ZAKSY we wszystkich rozgrywkach w tym sezonie. Podopieczni trenera Nikoli Grbicia zdobyli w tym sezonie Puchar Polski nie dając w finale szans ekipie Jastrzębskiego Węgla. Są też w ćwierćfinale Plusligi, gdzie potrzebują jeszcze jednego zwycięstwa w rywalizacji ze Ślepskiem Suwałki (prowadzą w serii do dwóch zwycięstw 1-0) by awansować do półfinału. Jednakże moim zdaniem (i pewnie nie tylko moim) ZAKSA w tym sezonie najbardziej imponuje swoją grą w Lidze Mistrzów. Na drodze do finału w Weronie (który odbędzie się 1 maja) w fazie pucharowej napotkała na dwa czołowe kluby w Europie – najlepszą drużynę na świecie w ostatnich latach, czyli włoską Cucine Lube Civitanova oraz na grającego słabiej w ostatnich edycjach LM, ale wciąż groźnego rywala jakim jest Zenit Kazań.

Wygrali z gwiazdami siatkówki

Zarówno we włoskim jak i w rosyjskim zespole roi się od gwiazd. W Civitanovie grają dwaj czołowi przyjmujący świata, czyli Osmany Juartoena i Joandry Leal. Na pozycji środkowego gra tam Roberlandy Simon, też zaliczany do czołówki najlepszych zawodników świata na swojej pozycji. Rozgrywającym jest Argentyńczyk Luciano De Cecco, który od kilku lat prezentuje solidną formę. W Kazaniu z kolei możemy obserwować grę jednego z najlepszych siatkarzy na świecie – Francuza, Earvina N’Gapetha, świetnego rosyjskiego atakującego, Maksima Michajłowa czy jednego z czołowych środkowych świata, Artema Vołkova. W Zenicie gra też Bartosz Bednorz, który z sezonu na sezon robi coraz większe postępy. Oba te zespoły prowadzą/prowadzili jedni z najlepszych trenerów na świecie – Zenit prowadzi utytułowany trener, Rosjanin Władimir Alekno a z kolei Lube prowadził Włoch Ferdinando De Giorgi – po ćwierćfinałowej porażce z Zaksą został zwolniony z włoskiego zespołu. To ten sam trener, który prowadził kiedyś ZAKSĘ i reprezentację Polski oraz opuścił zespół Jastrzębskiego Węgla w trakcie sezonu po to by poprowadzić włoski zespół. Teraz jest bezrobotny. Zarówno Cucine jak i Zenit mają zdecydowanie większy budżet niż polski klub. To wszystko nie zrobiło większego wrażenia na siatkarzach z Kędzierzyna – Koźla, którzy pokonali oba te zespoły po złotym secie. Pokazali, że nie liczy się to, jak wiele gwiazd gra w zespole przeciwnika i ile razy większy ma budżet – najważniejsza i tak jest postawa na boisku. A na nim ZAKSA pokazuje, że jest drużyną przed duże D, która nigdy się nie poddaje (co udowodnili w tej edycji LM) i wspierają się w dobrych i złych momentach każdego spotkania.

Inspirujące historie siatkarzy ZAKSY

Kamil Semeniuk | Fot. Aleksandra Twardowska – siatka.org

Jaka jest silna strona ZAKSY? To, że ten zespół nie ma tak naprawdę jednego lidera – jest wielu zawodników, którzy mogą wziąć odpowiedzialność za grę zespołu w najważniejszych momentach. Imponujące są też historie pewnych zawodników opolskiej drużyny. Za przykład może posłużyć atakujący kędzierzynian, Łukasz Kaczmarek. Nieco ponad rok temu miał chorobę, która dla niektórych ludzi bywa śmiertelna – zapalenie mięśnia sercowego. Po powrocie do treningów doznał z kolei kontuzji stopy. Niektórzy po takich wydarzeniach myśleliby o zakończeniu kariery.  Jednak nie Kaczmarek –  teraz rozgrywa bardzo dobry sezon zarówno w Pluslidze (średnio 13,62 punktów na mecz, 51% skończonych ataków) jak i w Lidze Mistrzów – to właśnie jego as serwisowy na Juartoenie pozwolił Zaksie awansować do półfinału LM. Jest to inspirująca historia tak jak i przyjmującego Kamila Semeniuka. Parę lat temu był w Zaksie, ale nie odgrywał w zespole zanczącej roli. Dużo zmienił sezon w Zawierciu, w którym pokazał jak wielki drzemie w nim potencjał. Po tym sezonie w Zawierciu wrócił do Kędzierzyna i dzisiaj jest podstawowym przyjmującym drużyny mistrza Polski i jednym z jej liderów. W tym sezonie zgarnął statuetkę MVP finałowego turnieju Pucharu Polski. Fantastyczną formę Semeniuka docenił też trener kadry, Vital Heynen, który powołał Semeniuka do szerokiego składu reprezentacji na pierwszą część sezonu reprezentacyjnego. Oznacza to, że 24-latek ma szansę pojechać na igrzyska olimpijskie do Tokio, ale o to łatwo nie będzie, gdyż konkurencja w naszej kadrze na pozycji przyjmującego stoi na bardzo wysokim poziomie. Jeśli jednak będzie prezentował taką formę jak w półfinałowej rywalizacji z Zenitem to jego notowania w kadrze będą rosły. W pierwszym meczu w Kazaniu zdobył 26 punktów dając drużynie sygnał do ataku, by odrabiać straty (Zaksa w Kazaniu przegrywała po dwóch setach przegrywała 0:2). W rewanżu też prezentował się bardzo dobrze – zdobył 21 punktów i został wybrany MVP spotkania. Warto obserwować dalsze poczynania tego siatkarza – z roku na rok staje się coraz lepszym zawodnikiem.

Inni istotni zawodnicy w zespole

Zaksa to jednak nie tylko Kaczmarek i Semeniuk. Od paru sezonów grą kędzierzynian kieruje Francuz, Benjamin Toniutti – jeden z najlepszych rozgrywających na świecie. Duet z Semeniukiem na przyjęciu tworzy etatowy reprezentant Polski, leworęczny Aleksander Śliwka, który podczas grania w Kędzierzynie – Koźlu poczynił ogromne postępy (gra już tam 3 sezon). Nic więc dziwnego, że już w trakcie tego sezonu inne zespoły proponowały mu kontrakt na następny sezon, 2021/2022. Śliwka postanowił jednak zostać na Opolszczyźnie – 12 marca przedłużył kontrakt z Zaksą na następny sezon. To zdecydowanie dobra wiadomość dla fanów zespołu z Opolszczyzny. Trener Grbić ma też do dyspozycji ciekawy duet środkowych – David Smith – Jakub Kochanowski. Smith do drużyny dołączył dwa lata temu, kiedy to zamienił Rzeszów na Kędzierzyn Koźle. Smith zastąpił Mateusza Bieńka, który po świetnym sezonie w Zaksie trafił do zespołu z Civitanovy. Smith dobrze wkomponował się w zespół (dobrze serwuje – średnio zdobywa 2 punkty zagrywką). Bardzo się przydał też w środowym spotkaniu – zdobył 13 punktów. Dobrą decyzją jest to, że Amerykanin postanowił przedłużyć umowę. Z kolei Kochanowski gra na Opolszczyźnie od tego sezonu – latem dołączył do zespołu z PGE Skry Bełchatów. 23-latek jest jednym z najbardziej utalentowanych polskich siatkarzy o czym może świadczyć, że już w wieku 21 lat trafił do bełchatowskiego i był tam ważnym zawodnikiem w zespole. W starciach z ekipą z Kazania zdobył łącznie 21 punktów czym też się przyczynił do awansu swojego zespołu. Polak ma potencjał by za parę lat być jednym z najlepszych środkowych świata. Jednakże musi być bardziej regularny w jednym elemencie – jest to zagrywka. 23-latek potrafi bardzo dobrze serwować, ale zdarza mu się też popełniać sporo błędów w tym (w meczu w Kazaniu zepsuł aż 7 zagrywek). Warto też wspomnieć o libero Zaksy, Pawle Zatorskim, który gra w Kędzierzynie Koźlu od kilku sezonów i jest jednym z najlepszych zawodników na swojej pozycji na świecie. Duży wkład na obecny wynik ma też trener Grbić – kiedyś libero reprezentacji Serbii a dzisiaj jest bardzo dobrym trenerem, który gdyby nie miał klubu na pewno mógłby przebierać w ofertach. Jednak nie musi tego czynić, ponieważ niedawno przedłużył kontrakt z ZAKSĄ o kolejne dwa sezony.

Spekulacje medialne nie wpływają na ich grę

Jakub Kochanowski | Fot. Wikimedia Commons

Rozgrywki siatkarskie cechuje to, że już w trakcie trwania sezonu pojawiają się informacje, gdzie dani zawodnicy będą grali w następnym sezonie. Tak jest też w tym sezonie – praktycznie pewne jest to, że po tym sezonie zespół opuści Paweł Zatorski, Benjamin Toniutti oraz Jakub Kochanowski. Zatorski przeniesie się na Podpromie, do Asseco Resovii Rzeszów, która buduje bardzo silny zespół na następne rozgrywki – do zespołu ma dołączyć też atakujący Maciej Muzaj a w kuluarach mówi się też o transferach Bartosza Kwolka z Vervy Warszawa, Karola Kłosa ze Skry Bełchatów czy właśnie Kochanowskiego. Jednakże w przypadku Kochanowskiego Rzeszów nie jest jedyną opcją na następny sezon. Odejdzie też Toniutti – Francuz po paru latach spędzonych w Kędzierzynie – Koźlu ma przenieść się do Jastrzębskiego Węgla. Jeśli wierzyć doniesieniom medialnym ZAKSA znalazła już zastępstwa za tych zawodników. Do zespołu mają dołączyć rozgrywający Marcin Janusz z Trefla Gdańsk, libero Erik Shojii czy środkowy Norbert Huber z PGE Skry Bełchatów. Moim zdaniem, mimo tych zmian ZAKSA wciąż będzie bardzo mocnym zespołem, który będzie się liczył zarówno w Pluslidze jak i w Europie.

Doniesienia o transferach zawodników w trakcie sezonu nie wpływają całe szczęście na dyspozycję zawodników trenera Grbicia. Zaksa 1 maja w Weronie stanie przed największą szansą w historii klubu jaką jest wygranie Ligi Mistrzów – w finale zmierzą się z włoskim Itasem Trenitno, który w półfinale był lepszy od Perugii, w której grają Polacy Wilfredo Leon i Maciej Muzaj a zespół trenowany jest przez Vitala Heynena, selekcjonera biało – czerwonych. Nieważne co się wydarzy w Weronie to Zaksa w tym sezonie zrobiła już naprawdę wiele i za ich postawę na boisku należą się im ogromne słowa uznania. To, że w majówkę będą walczyć o najważniejsze klubowe trofeum w Europie zdecydowanie jest dla nich nagrodą za ciężką pracę na treningach i walkę w każdym spotkaniu w tym seoznie. Życzę Zaksie tego by zostali pierwszym polskim zespołem, który zwycięży w siatkarskiej lidze mistrzów bo swoją postawą zdecydowanie na to zasługują.

Na koniec warto przedstawić wyniki Zaksy w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów:

  1. Bańka w Kędzierzynie – Koźlu 8-10.12.2020 rok:
  • 12, 20.30 – PGE Skra Bełchatów 3:0 (25:21, 25:19, 25:19), czas trwania meczu – 80 minut
  • 12, 20.30 – Fenerbahce Stambuł 3:0 (25:21, 25:20, 25:13), 77 minut
  • 12, 20.30 – Lindemans Aalast 3:0 (25:19, 25:19, 25:17), 69 minut
  1. Bańka w Bełchatowie 26-28.01.2021 rok:
  • 01, 20.30 – PGE Skra Bełchatów 3:2 (25:23, 21:25, 25:20, 19:25, 15:10), 128 minut
  • 01, 20.30 – Fenerbahce Stambuł 3:0 (25:23, 25:18, 25:18), 73 minuty
  • 01, 20.30 – Lindemans Aalast 3:1 (21:25, 25:16, 25:15, 25:19), 93 minuty

Ćwierćfinał:

24.02.2021, 18.00 – Cucine Lube Civitanova (wyjazd) 1:3 (23:25, 25:14, 21:25, 21:25), 115 minut

03.03.2021, 18.00 – Cucine Lube Civitanova (dom) 0:3 (22:25, 24:26, 24:26), 91 minut, złoty set – 16:14 (20 minut)

Półfinał:

18.03.2021, 19.00 – Zenit Kazań (wyjazd) 2:3 (25:22, 25:22, 27:29, 22:25, 14:16), 140 minut

24.03.2021, 18.00 – Zenit Kazań (dom) 2:3 (17:25, 25:16, 25:21, 28:30, 18:20), 134 minuty, złoty set – 15:13 (20 minut)

FINAŁ – 1.05.2021, Werona – Itas Trentino

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

dwa + 12 =