Bad boy of ballet

fot. Royal Opera House

Wybitny, tajemniczy i nieujarzmiony – taki właśnie jest Sergei Polunin, jeden z najsłynniejszych tancerzy baletowych na świecie.

Urodził się 20 listopada 1989 roku w Chersoniu na południu Ukrainy. Jako dziecko zaczął ćwiczyć gimnastykę. Mając 8 lat, rozpoczął naukę w Kijowie, w Państwowym Instytucie Choreograficznym. Po ukończeniu tej szkoły zaledwie trzynastoletni Sergei Polunin rozpoczął naukę w londyńskiej The Royal Ballet. Mimo młodego wieku i braku znajomości języka szybko zaczął osiągać tam niezwykłe sukcesy. Zdobył m.in. Prix de Lausanne i Youth America Grand Prix. Mając 19 lat stał się najmłodszym w historii głównym solistą The Royal Ballet. Jego ogromny wysiłek miał zrekompensować rozłąkę z rodziną. Jego ojciec i babka pracowali za granicą, by zapewnić utrzymanie i możliwość nauki. Rodzice rozwiedli się gdy miał 15 lat. Samotność i kryzys odbiły się wtedy na jego życiu. Zaczął imprezować i chwilowo stracił motywację. Nie przestał być jednak doskonałym tancerzem, co stało się jego błogosławieństwem i przekleństwem.

Mając 21 lat, u szczytu kariery, postanowił rzucić Królewską Szkołę Baletową, by stać się niezależnym tancerzem. Zaczął występować gościnnie z wieloma baletami na świecie. Szczególną popularność zyskał jednak tańcząc w klipie „Take Me to Church” Hoziera w reżyserii Davida LaChapelle’a. Wykonanie to pełne jest emocji i ekspresji, a wszystko przy pomocy perfekcyjnych ruchów.

Ogromny wpływ na popularność tancerza ma również kontrowersyjny styl życia, jaki prowadzi. Jeszcze w tracie współpracy z The Royal Ballet zaczął imprezować i opuszczać treningi. W kolejnych latach jego ciało w coraz większej części zaczęły pokrywać tatuaże. Niektóre z nich to także wyraz poglądów politycznych. Polunin jest bowiem zagorzałym zwolennikiem Donalda Trumpa i Władimira Putina. Twarz tego ostatniego wytatuował sobie niedawno na klatce piersiowej. Na jego profilach w mediach społecznościowych często możemy znaleźć posty wyrażające poparcie dla wyżej wymienionych polityków. Mimo to jego zamiłowania polityczne nie wpłynęły znacznie na ogromną sławę tancerza.

Aktualnie Sergei Polunin współpracuje z Moskiewskim Akademickim Teatrem Muzycznym imienia Stanisławskiego i Niemirowicza-Danczenki oraz Nowosybirskim Teatrem Opery i Baletu. Często można odnaleźć go w modnym magazynach i miesięcznikach, gdzie pozuje do sesji zdjęciowych. Tancerz coraz bardziej zwraca się też w kierunku kina. W 2016 roku powstał film biograficzny, dotyczący jego kariery, perypetii losowych i szukania swojego ja. „Tancerz”, bo taką nazwę nosi film, w reżyserii Stevena Cantora, otrzymał w 2016 roku nagrodę publiczności podczas Warszawskiego Festiwalu Filmowego. Polunina możemy zobaczyć również w filmach: „Morderstwo w Orient Expressie”, „Czerwona jaskółka”, „Dziadek do orzechów i cztery królestwa”, „Biały kruk” oraz „Passion simple”.

Balet to niezwykły rodzaj tańca. Wiąże się z ogromnymi wyrzeczeniami, morderczymi treningami i nieodzowną presją. W balecie nie ma miejsca na błędy. Jest on nienawidzony i kochany. Pewnie dlatego tancerze baletowi są niezwykle podziwiani, a ludzie tacy jak Sergei Polunin na zawsze wpisują się w jego historię i ludzką pamięć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *