Witajcie w europejskiej stolicy krasnoludków!

Wrocław_3Po kilku dniach pobytu we Wrocławiu turystom może się wydawać, że wylądowali w Wenecji, a nie w sercu Dolnego Śląska. Tu tutaj zakochani zawieszają kolorowe kłódki na Moście Tumskim. Starówka tętni kawiarnianym życiem. A w zakamarkach miasta ukrywają się … krasnale. Wejdźcie z nami do tego magicznego miejsca!


Kilka słów o historii

Wszystko zaczęło się w pierwszej połowie dziesiątego wieku, kiedy to obszar Dolnego Śląska znalazł się pod panowaniem Czechów. Miasto prawdopodobnie zostało założone przez księcia Wratysława I. Od niego pochodzi również pierwotna nazwa tego miejsca – Wrocisław. W 985 roku na Ostrowiu Tumskim powstał pierwszy gród założony przez Mieszka I – przedstawiciela dynastii Piastów. Krótko po tym wydarzeniu miasto znalazło się w granicach państwa polskiego.

Kolejne stulecia to ciągłe zmiany władz administracyjnych. Wynikało to przede wszystkim z położenia geograficznego miasta. Leżało ono wówczas na skrzyżowaniu najważniejszych szlaków handlowych, które biegły zarówno z południa Europy do Morza Bałtyckiego, jak również z zachodu do rejonów Morza Czarnego. Po rozbiciu dzielnicowym w 1138 roku okolice Wrocławia stanowiły samodzielne księstwo, rządzone przez potomków Bolesława Krzywoustego. Po bezpotomnej śmierci Henryka Piastowskiego, w 1335 roku Śląsk wrócił pod pierwotne panowanie Czechów. Kolejni byli Węgrzy, Habsburgowie, aż w połowie XVIII wieku miasto znalazło się pod egidą pruską.

Wrocław, dzięki rządom dynastii Hohenzollernów, stał się miejscem, w którym nastąpił rozwój gospodarczy. Otwarcie pierwszego odcinka kolei żelaznej, budowa portu na Popowicach, a w końcu elektryfikacja miasta. Wszystko to przyczyniło się do tego, że Wrocław od wieków jest ważnym węzłem drogowym, kolejowym i wodnym. Wraz z unowocześnianiem miasta wzrastała też liczba ludności. Już na początku XX wieku miasto liczyło ponad pół miliona mieszkańców.

Wrocław_5

Mapa Wrocławia z 1938 roku (źródło: http://dolny-slask.org.pl/)

Aż do zakończenia II wojny światowej Wrocław uważa się za miejscowość niemiecką. Dopiero w 1945 roku, po wyzwoleniu miasta przez Armię Czerwoną, metropolia wróciła do Polski. Powojenny Wrocław to jeden z najważniejszych ośrodków życia kulturalnego i studenckiego w kraju. I trwa to do dziś…

Jak tam trafić?

Najprostszym sposobem, aby z Trójmiasta przyjechać do stolicy Dolnego Śląska, są Tanie Linie Kolejowe. Polskie Koleje Państwowe organizują kilka połączeń bezpośrednich, zarówno w dzień, jak i w nocy. Jeśli na trasie nie będzie żadnych utrudnień lub opóźnień, to podróż zajmie zaledwie siedem godzin. Ze studencką zniżką przejazd kosztuje niecałe 35 złotych. Dotyczy to jednak tylko wagonów drugiej klasy.

A co, jeśli ktoś nie lubi podróżować pociągami, a na przykład woli przejechać się autobusem? „Polski Bus” oferuje też i taką możliwość. Bus odjeżdża z dworca PKS w Gdańsku Głównym. Wystarczy wsiąść w linię P13 i w przeciągu 8-9 godzin będziemy we Wrocławiu. W autobusach jest na pewno dużo większy komfort niż w pociągach. Mamy tu dostęp do Wi-Fi czy klimatyzację, która w ciepłe dni będzie bardzo przydatna. Cena jest jednak trochę wyższa. Dlatego należy jak najszybciej zarezerwować bilet. Wówczas możemy liczyć na trochę tańszą ofertę. Stawka jest jednakowa dla wszystkich, nie ma zniżek dla studentów.

Gdy już dotrzemy pod budynek Dworca Głównego, wystarczy wsiąść do odpowiedniego autobusu lub jednego z tramwajów komunikacji miejskiej, który zawiezie nas prosto do centrum miasta. Studenci mogą kupić bilet ulgowy z ważną legitymacją studencką.

Na terenie śródmieścia funkcjonuje także wiele hosteli. W zależności od lokalizacji lub dnia tygodnia cena ta jest dość zróżnicowana. W okresie luty-marzec za dwuosobowy pokój w pobliżu starówki możemy zapłacić od 80 do 120 złotych za noc.

Zaczynamy zwiedzanie

Gdy już dotrzemy do „Wenecji północy”, nie można ominąć największych atrakcji i zabytków architektonicznych Wrocławia. Historyczna starówka to bez wątpienia jedna z najbardziej charakterystycznych wizytówek miasta. Rynek jest trzecim co do wielkości placem targowym w Polsce (większe znajdują się tylko w Krakowie i Olecku). To tu możemy zobaczyć słynny ratusz z zegarem słonecznym, odmierzający czas co do sekundy.

Zza zakrętu wyłania się Aleksander Fredro, który z piórem w ręku siedzi zamyślony na cokole. Pewnie zastanawia się, co znów napisze. Kawałek dalej jest szklana fontanna. W upalny dzień krople zimnej wody chłodzą nasze ciała, gdy tylko przejdziemy się bardzo blisko wodotrysku. Wokół rynku stoi pełno barwnych kamieniczek. Przed oczami pojawiają się żywe odcienie czerwieni, różu czy koloru żółtego. Są tak blisko siebie, jakby stłoczeni ludzie przyszli na jakieś zgromadzenie. Nie bez wątpienia to miejsce prawie co roku gości imprezy sylwestrowe, organizowane przez popularne stacje telewizyjne.

Po spacerze niejedną wąską uliczką starówki, trafiamy prosto na kompleks nadodrzańskich wysepek. Wchodzimy na jedną z nich. Mijamy katedrę Najświętszej Marii Panny i skręcamy w prawo. Dostrzeżemy tam znany wszystkim zakochanym Most Tumski. Na barierkach zawieszono tysiące różnorodnych kłódek. Jedne są tradycyjne, a inne w kształcie serca. Jedne są opatrzone imionami, a inne zawierają tylko datę. Pewnie jakaś rocznica, bądź dzień, w którym jakaś para przyjechała do Wrocławia.

Wrocław_2

Panorama Racławicka

Nieco dalej od Rynku dotrzemy także do Panoramy Racławickiej. Budynek rotundy jest charakterystyczny. Przypomina monumentalną koronę porośniętą zielonym bluszczem. To tu znajduje się obraz lwowskiego malarza Jana Styki, który przedstawił bitwę pod Racławicami, gdzie wojska pod wodzą Tadeusza Kościuszki pokonały Rosjan. Wrażenie trójwymiarowości tego malowidła wspomagają także specjalne rekwizyty, umieszczone pod płótnem.

Mini obywatele

Przechodząc przez różnorodne zakamarki starówki, trzeba bardzo uważnie patrzeć pod nogi, bowiem w wielu miejscach czekają na turystów najmniejsi mieszkańcy tego miasta. Wrocławskie krasnale. Poukrywały się wręcz wszędzie. Niekiedy łatwo je znaleźć, ale czasami trzeba wytężyć wzrok, by je w ogóle dostrzec. Potrafią wtopić się w lokalny krajobraz niczym kameleony. Każdy z nich ma również swoje własne imię. W mieście mieszkają m.in: Życzliwek, Wroclovek, Grajek i Meloman.

Wrocław_4

krasnal Wroclovek

Wiąże się z nimi także legenda. Pierwszym krasnalem, który przybył nad wybrzeże Odry, był Papa Krasnal, który postanowił się tu osiedlić. Z biegiem lat powiększyła się jego rodzina, więc wielki zastęp skrzatów zamieszkał we Wrocławiu. Dopiero wiele lat później w mieście pojawili się ludzie. Na szczęście obyło się bez konfliktów o władzę. Mali i duzi od razu przypadli sobie do gustu. Połączyli swoje siły, więc zaczęli wspólnie budować miasto i zamieszkali razem.

W rzeczywistości pierwszy z krasnali stanął na ulicy Świdnickiej w 2001 roku. Inicjatorem projektu był absolwent wrocławskiego ASP Olaf Brzeski. Pomnik Papy Krasnala to hołd w stronę Pomarańczowej Alternatywy – czyli ruchu happeningowego, związanego z wrocławską opozycją Solidarności w latach 80-tych XX wieku. W kolejnych latach pojawiały się następne, mniejsze figurki. Od tamtej pory wrocławskie krasnale są jedną z najciekawszych rozrywek miasta.

Skrzaty pojawiają się w pobliżu charakterystycznych miejsc na rynku, ale także w okolicy różnorodnych instytucji. Na przykład krasnala Bankusia znajdziemy przy jednej z siedzib banku. Dworcowego dostrzeżemy w holu Dworca Głównego PKP. A Paragrafka zobaczymy przy Wydziale Prawa Uniwersytetu Wrocławskiego.

Na koniec… słowo o kulturze

Warto także wspomnieć, że w 2016 roku Wrocław będzie nosił tytuł Europejskiej Stolicy Kultury. To drugie miasto w Polsce (po Krakowie), które zaprezentuje swoje dziedzictwo kulturowe. Wrocław pozyska specjalny fundusz z Unii Europejskiej, który będzie przeznaczony na promocję wydarzeń artystyczno-kulturalnych w regionie. W tym czasie przewidziano wszelkiego rodzaju festiwale, koncerty oraz konferencje, które mają przyciągnąć nie tylko mieszańców Polski, ale także całego kontynentu.

Jak widać Wrocław to miasto pełne atrakcji. Nie tylko pod względem bogatej historii czy cennych zabytków architektonicznych i kulturalnych. To także miejsce, w którym zakochani mogą utrwalić swoje więzy miłości. Wystarczy wybrać się na Most Tumski i zawiesić kłódkę z datą swojej pierwszej randki. Nie bez powodu mówi się na to miasto Wroclove. A na dodatek rzesza skrzatów będzie witała za dwa lata przyjezdnych ze Starego Kontynentu. Witajcie w Europejskiej Stolicy Krasnoludków! We Wrocławiu!

 

Zdjęcia pochodzą z prywatnych zbiorów autora.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *