Biblioteczka #1 – Antyutopie

książkiW pierwszej odsłonie cyklu „Biblioteczka” znajdziecie 3 antyutopie, które warto przeczytać. Dlaczego? Po pierwsze, wiele tego typu książek to po prostu klasyki literatury. Po drugie, świat przedstawiany w tych powieściach to aluzja do prawdziwej rzeczywistości. Dzięki ich lekturze możecie zauważyć kilka niewygodnych prawd, które istnieją w naszym świecie. Warto być ich świadomym.

George Orwell „1984”

Absolutny klasyk. Książka powstała w roku 1949. Zawiera mnóstwo aluzji do ZSRR i napięć, jakie wtedy występowały na całym świecie. Wydawać by się mogło, że wiele z tych rzeczy jest już za nami, a tym bardziej sam rok 1984. Wiele zjawisk, o których pisał Orwell, jest jednak wciąż aktualnych. To z jego książki wzięło się pojęcie „Wielki Brat Patrzy”. Współcześnie ma ono odzwierciedlenie w rozrywce. Z chęcią przecież przez lata oglądaliśmy „Big Brothera”. Czy słusznie?

Powieść przedstawia życie Winstona Smitha, który czuje, że świat wokół, stworzony przez władze, nie jest dobry. Rodzi się w nim bunt, który rozwija się dość wolno. Nic dziwnego – Smith przez cały czas jest obserwowany – jak większość obywateli. W końcu spotyka podobną sobie kobietę, w której z wzajemnością się zakochuje. Książka Orwella nie jest jednak o związku samym w sobie. Motyw miłości jest wykorzystany po to, by pokazać jeszcze wyraźniej, jak okrutna potrafi być polityka władz. Autor tym samym ostrzega nas przed poddaniem się kontroli sprawowanej przez władzę.

Aldous Huxley „Nowy wspaniały świat”

Huxley opisuje sprawy zupełnie odmiennie od Orwella. Jako człowiek wychowany w rodzinie naukowców, prezentuje biologiczne spojrzenie na temat antyutopii. Mamy więc tu szczegółowo opisany proces produkcji (tak, produkcji) ludzi i ich socjalizacji w specjalnych ośrodkach oraz kontrolowanej stymulacji przez całe ich życie.

Fabułę tworzy historia Bernarda Marksa, który próbując zaszkodzić swojemu przełożonemu, odnajduje jego dorosłego syna. Sprawa jest o tyle kontrowersyjna, że w tamtejszym świecie naturalne rozmnażanie jest zabronione. Oprócz wątków miłosnych (które tak jak u Orwella służą wyeksponowaniu wad antyutopijnych realiów), pojawia się wymieniona postać dziecka, czyli Dzikusa. Jest symbolem normalności wśród zniekształconych uczuć, pragnień i czynności ludzi opisanych w powieści. Dzięki temu kontrastowi, autor podkreśla jeszcze bardziej, jak pozornie szczęśliwy świat bohaterów jest przerażającym systemem.

Akcja książki dzieje się w dalekiej przyszłości, ale w niej także znajdziecie odniesienia do dzisiejszego świata. Problematyka dotyczy odebrania ludziom szczęścia i zinstytucjonalizowania każdej czynności. W takim świecie nie ma miejsca dla prawdziwego, normalnego człowieka.

Edmund Wnuk-Lipiński „Trylogia Apostezjon”

To nie jest jedna książka, ale warto wspomnieć tu o całym cyklu. Trylogia składa się z „Wiru pamięci”, „Rozpadu połowicznego” i „Mordu założycielskiego”. Każda część opowiada kolejno o powstaniu, trwaniu i rozpadzie komunizmu w Polsce. Powieści są perełką w polskiej literaturze fantastycznej, ale niestety nie są znane w szerszych kręgach. Autor czerpie wiele inspiracji z Orwella i Huxleya, jednak bardzo zgrabnie tworzy zupełnie nowy świat.

Pierwsza część drąży temat poszukiwania tego, kim jesteśmy. Druga opowiada o ośrodku resocjalizacyjnym i okrutnych metodach tam stosowanych. Trzecia skupia się na rozpadzie miejsca, w którym działa się akcja wszystkich powieści – Apostezjonu. Trylogii nie trzeba czytać po kolei, jednak czasem zdarzają się małe powiązania między nimi, więc warto sięgnąć do całej serii.

W następnej odsłonie cyklu będzie mowa o trzech książkach dotyczących samorozwoju, które często w zabawny sposób poprawiają humor.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *