Twerking, czyli krótka rozprawa o wywijaniu tyłkiem

twerkingHistoria tego tańca liczy sobie już parę lat, ale dopiero w ostatnim czasie stało się o nim głośno. Z jednej strony wywołuje zachwyt i podniecenie, z drugiej  skandal i oburzenie. O czym mowa? Poznajcie twerking!

Twerk jest to pewien rodzaj tańca indywidualnego o zabarwieniu erotycznym, mającym na celu wzbudzenie pragnień seksualnych u drugiej osoby. Polega on na rytmicznym potrząsaniu pośladkami w stronę odbiorcy. Kobiety (ale nie tylko) wykonują go najczęściej  na ugiętych nogach i z klatką piersiową odchyloną lekko do przodu.

Skąd ta nazwa? Nie do końca wiadomo dlaczego właśnie twerking, choć oksfordzki słownik podaje pewne przypuszczenia. Przyjmuje się, że jest to zestawienie wyrażeń: work (pracować) i twist (skręcać) (niekiedy też twitch, czyli drgać).

 Kiedy powstało? Samo zjawisko nie jest czymś nowym. Zalążków tego tańca można szukać w Afryce. Kręcenie pośladkami przez plemienne kobiety były nieodłącznym elementem najróżniejszych obrzędów religijnych.

Początki popularności sięgają jednak lat 90. ubiegłego wieku. To właśnie wtedy Afroamerykanie rozpowszechnili to zjawisko w kulturze hip-hopowej. W tym samym czasie doszło do erotyzacji tego tańca i powstania związanych z nim stereotypów. Krytycy dostrzegli w nim elementy seksistowskie i rasistowskie. Fenomen ten zaczęto bowiem kojarzyć wyłącznie z czarnoskórymi i latynoskimi kobietami.

W kulturze masowej twerking zaistniał na początku lat 90., dzięki utworowi Do The Jubilee All (wyk. Dj Jubilee). Dwa lata później, nowoorleański raper Cheeky Blakk wydał singiel Twerk Somethin!, nota bene zadedykowany temu zjawisku. Pełne uznanie taniec ten uzyskał w roku 2000. Została wtedy wydana piosenka Whistle While You Twurk duetu Ying Yang Twins. Zainteresowanie światowych piosenkarzy tym zjawiskiem popkultury wpłynęło na jego większy rozgłos. Już w 2005 r. utwór Beyonce Check on It zdobył pierwsze miejsce listy Billboard Hot 100. Rok później do grona twerkowiczów dołączył sam Justin Timberlake i jego SexyBack.

Przez kolejne lata nastąpił zalew wykonań zainspirowanych tym ewenementem. Artyści tacy jak Iggy Azaela, Rihanna, Ciara, Vanessa Hudgens, Jennifer Lopez czy Nicki Minaj nie stronią od drgania pośladkami. Ta ostatnia artystka wydaje, w związku z tym motywem, dość ciekawy singiel. Ciekawy pod tym względem, że zarówno dzięki twerkingowi jak i wulgarnemu tekstowi, pobiła rekord na portalu YouTube. W ciągu godziny, jej wideoklip obejrzało 19,6 milionów widzów. Mowa oczywiście o ociekającym seksem teledysk Anaconda.

Do grona kręcących tyłkiem kobiet, dołączyła ostatnio także Taylor Swift ze swoim kawałkiem Shake It Off. Jednak w przeciwieństwie do sukcesu Nicki, klip Taylor okazał się kompletnym niewypałem. Wypracowany bowiem przez lata, grzeczny image artystki, nie pasował do czegoś tak ordynarnego. Krytycy nie pozostawili na niej suchej nitki, zarzucając jej utrwalanie stereotypów.

Niemniej, okresem przełomowym dla twerkingu okazała się twórczość amerykańskiej  artystki – Miley Cyrus. Bez wątpienia wprowadziła modę na ten taniec, wykonując go nota bene na każdym kroku. Dwa lata temu, wydała swój krążek Bangerz. Nie tylko drastycznie zmieniła wygląd (ścięła włosy i przefarbowała je na blond, zaczęła ubierać się bardziej odważnie), ale także zachowanie. Świadczy choćby o tym jej pierwszy twerkowy klip do piosenki We Can’t Stop. Do historii przejdzie również jej głośny występ z Robinem Thicke’em na gali MTV Video Music Awards 2013. Owy performance artystki przez wielu był bowiem określany jako zbyt wyuzdany i niesmaczny.

Zapewne niektórzy miłośnicy popkultury zadają sobie pytanie: czy twerking jest przejściową modą? Może tak, może nie. Z jednej strony, na pewno będzie jeszcze istniał i ewoluował. Z drugiej strony, czy tego chcemy czy nie, kręcenie tyłkiem już na zawsze będzie wpisane w ludzką egzystencję. Dlaczego? No bo kto czasami nie lubi się pobujać, w rytm ulubionej muzyki?

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *