Czy Polska doczekała się nowej gwiazdy MMA?

Fot. https://www.instagram.com/p/C4JmPRpuaTn/?img_index=1

Polska obfituje w wielu interesujących zawodników, bijących się w najlepszych organizacjach MMA, zarówno w Europie jak i poza jej granicami. Z pewnością zalicza się do nich Jakub Kaszuba, którego nazwisko odbija się coraz większym echem w mediach branżowych. W czwartek Polak odniósł kolejne znaczące zwycięstwo.

Zagraniczne wojaże

Mimo że Jakub reprezentuje Polskę, jego sportowa kariera ma niewiele wspólnego z naszym krajem. Urodzony w Olsztynie zawodnik wyjechał do Stanów Zjednoczonych w wieku zaledwie 8 lat. Dorastając na Florydzie trenował m.in taekwondoo czy kickboxing. Pierwszą walkę w MMA stoczył w 2015 roku, i po sukcesach na galach amatorskich, zdecydował się przejść na zawodowstwo. Profesjonalnym debiutem w 2017 roku rozpoczął swoją trwającą do dziś serię zwycięstw, “The Auditor” legitymuje się bowiem rekordem 12-0. W 8. zawodowym pojedynku stanął przed szansą zdobycia pasa wagi lekkiej amerykańskiej organizacji Combat Night, w której stoczył swoje wszystkie dotychczasowe boje. Kaszuba już w 2. rundzie znokautował rywala, tym samym stając się czempionem w swojej kategorii.

Powrót do Europy

Najbardziej przełomowy był dla Jakuba rok 2023, podpisał on wtedy kontrakt z PFL, jedną z najlepszych organizacji MMA na świecie. 8 lipca stoczył pierwszy pojedynek w europejskim turnieju PFL, wygrał z solidnym Maximem Radu już w 1. rundzie. Nieco ponad 2 miesiące później jednogłośną decyzją sędziów pokonał Dylana Tuke i zapewnił sobie występ w finale turnieju. Tam stanął w szranki z Johnem Mitchellem i po bardzo dobrym występie został europejskim mistrzem organizacji w kategorii lekkiej. W zeszły czwartek odbyła się pierwsza gala nowego sezonu wspomnianego turnieju, do którego Kaszuba przystępuje w roli obrońcy tytułu. Póki co idzie mu całkiem dobrze, gdyż w pierwszej walce jednogłośnie odprawił z kwitkiem Kane Mousaha.

Co dalej?

W następnej walce turniejowej przeciwnikiem Polaka w boju półfinałowym będzie Włoch – Daniele Scatizzi. Ewentualne zwycięstwo, postawi przed 28-letnim Olsztynianinem szansę ponownego triumfu w elitarnym turnieju. To z kolei otworzy przed nim drogę do wzięcia udziału w turnieju głównym, w którym zawodnicy rywalizują o milion dolarów. Inną opcją jest angaż w UFC, Polak posiada bowiem doskonały rekord i większość swoich pojedynków kończy przed czasem. Ponadto na jego korzyść działa także to, że na co dzień mieszka on i trenuje w Stanach Zjednoczonych. Perspektywy są więc bardzo interesujące i z pewnością warto przyglądać się dalszym losom “The Auditora”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

cztery + 13 =