Omni-Man powraca. Recenzja 4. odcinka „Invincible”

Czwarty odcinek Invincible

Fot. Prime Video

Czwarty odcinek Invincible za nami. Twórcy postanowili zakończyć pierwszą odsłonę drugiego sezonu z impetem – na ekrany powrócił Omni-Man. Od ostatniego spotkania Nolan Grayson nie tylko zdążył założyć nową rodzinę, ale również zrewidował swoją opinię na temat wybijania obcych cywilizacji. 

Czwarty odcinek Invincible pokazał nam losy Omni-Mana po finale pierwszego sezonu. Po walce z Markiem zhańbiony superbohater opuścił planetę, której nie udało mu się podbić i wyruszył przed siebie. Nolan Grayson przez miesiące przemierzał samotnie kosmos. Jego podróż zaprowadziła go na skraj czarnej dziury. Niegdyś mocarny i bezwzględny Omni-Man stał się wrakiem człowieka gotowym zakończyć swoje życie. Od wskoczenia w otchłań nicości powstrzymał go jedynie zmierzający w tym samym kierunku statek kosmiczny. Wtedy też Omni-Man zrobił coś nie do pomyślenia – uratował życie niewinnym istotom.  Nie ukrywam, że pierwsze minuty odcinka zbiły mnie z pantałyku. Podczas ostatniego spotkania z Nolanem Grayson, mężczyzna porównał swoją żonę do zwierzątka domowego i prawie zabił własnego syna. Nie spodziewałam się, że twórcy zdecydują się na „redemption arc”. Szczerze mówiąc, nadal nie wiem, co o tym sądzić. Z jednej strony utrzymanie Omni-Mana w roli złoczyńcy mogłoby być zwyczajnie nudne. Z drugiej strony jednak ciężko jest mi spojrzeć na jego postać i zapomnieć o tym ile wyrządził złego. W końcu już w pilotażowym odcinku serialu Nolan brutalnie zamordował siedem osób. 

Wydaje się, że twórcy zdawali sobie sprawę z kontrowersyjności swojej decyzji. Wątpliwości widzów przelali, więc na głównego bohatera. Stając twarzą w twarz z ojcem, Mark nie wiedział, czy chce się na nim zemścić za wyrządzone krzywdy, czy chce go po prostu przytulić. Ostatecznie zdecydował się na to drugie, ale kiedy Omni-Man dosyć pokracznie próbował wytłumaczyć swoje zachowanie na Ziemi, Mark nie chciał go słuchać. Przez cały odcinek nastolatek bił się z myślami i muszę przyznać, że robiłam dokładnie to samo.

Kosmiczny nazizm

Omni-Man zaaranżował przybycie Marka na Thraxę, ponieważ potrzebował jego pomocy. Opuszczając Ziemię, Nolan naraził się innym Viltrumitom. Żołnierze z jego rodzimej planety przysięgli zemścić się na nim i na jego nowym azylu. Skąd nagła troska Omni-Mana o Thraxan? Podczas pobytu na Thraxie Nolan zakochał się w jednej z jej mieszkanek, wziął z nią ślub i doczekał się drugiego syna. Szokujące było nie tylko to, że ojciec Niezwyciężonego założył kolejną rodzinę. W osłupienie wprawił mnie stosunek Nolana do drugiej żony i ich dziecka. Andressa nie jest dla niego jedynie zwierzątkiem domowym. Ich syn nie jest kolejnym żołnierzem, którego przeznaczeniem jest podbój galaktyki. Ojciec Marka swoją drugą rodzinę traktuje jako ludzi, co jest tym bardziej zaskakujące, że według ideologii Viltrumitów nie zasługują oni na to, aby żyć.

Kultura rodzinnej planety Omni-Mana owiana była tajemnicą. W pierwszym sezonie dowiedzieliśmy się, że Viltrumici najpierw walczą między sobą, aby wyłonić ze społeczeństwa najlepsze jednostki. Po pozbyciu się najsłabszych ogniw najsilniejsi ruszają na podbój  zamieszkiwanych przez niższe istoty galaktyk. Czwarty odcinek Invincible przybliżył nam ich przerażającą ideologią. Viltrumici tworzą związki jedynie w celach prokreacyjnych, a rozmnażać się mogą tylko z gatunkami zbliżonymi do nich wyglądem. Idea podziału istot żywych na te lepsze i gorsze czy też usilne próby utrzymania czystości rasy nawiązują do ideologii odpowiedzialnych za największe zbrodnie w dziejach historii. Nawrócenie Omni-Mana podaje w wątpliwość skuteczność indoktrynacji, ale również podsuwa widzom trudne pytanie. Czy indoktrynacja może tłumaczyć nasze złe czyny? 

Ostatni odcinek Invincible to najbardziej kontrowersyjna, ale również skłaniająca do pomyślunku odsłona historii Marka Graysona. Twórcy podjęli się trudnych tematów, nie jestem jednak pewna, czy zdołali udźwignąć ich ciężar. Natomiast jeżeli chcieli upewnić się, że serial pozostanie naszych głowach do powrotu w 2024 roku z pewnością osiągnęli sukces.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *