Jeremy Sochan zgłoszony do draftu NBA!

Foto: newspix

Na tę wiadomość czekał każdy fan basketu nad Wisłą. Jeremy Sochan właśnie ogłosił, że przystąpi do tegorocznego draftu NBA. Tym samym 18-latek opuszcza swoją uczelnię, Baylor, już po pierwszym sezonie. Czy będzie pierwszym Polakiem w NBA wybranym w pierwszej ,,10” draftu? Bardzo możliwe…

Od 2018 czekamy na Polaka na parkietach najlepszej koszykarskiej ligi świata. Wtedy właśnie Marcin Gortat przestał grać w NBA (National Basketball Association). Łodzianin był w zasadzie jedynym zawodnikiem reprezentującym Polskę, który zaistniał na amerykańskich parkietach. Jasne, poza nim grali tam też Cezary Trybański i Maciej Lampe, ale były to jedynie epizody (Trybański 22 mecze, Lampe 64 spotkania). Wygląda na to, że doczekamy się kolejnego.

Jeremy Sochan właśnie ogłosił, że zgłosił się do tegorocznego draftu NBA, który odbędzie się 23 czerwca w Barclays Center na Brooklynie. Nie rozegra swojego drugiego sezonu w akademickiej lidze koszykarskiej — NCAA. Sochan w National Collegiate Athletic Association grał w barwach uczelni Baylor.

To była niezła jazda. Podróż, w której towarzyszyło mi wielu pozytywnych ludzi, ale zawsze znałem swój cel. Cel, w którym można się zgubić i zapomnieć, ale ja znam siebie i wiem, kto za mną stoi. Od czasów w Anglii, przez grę w Polsce, Niemczech i Ameryce, miałem szczęście stworzyć więzi z tymi wszystkimi trenerami i kolegami z drużyny. Mogę tylko powiedzieć, że dziękuję i że zawsze będziecie częścią mnie. A skoro o tym mowa, zgłaszam się do draftu NBA w 2022 roku. Zagrajmy! – powiedział w filmiku, który opublikował w mediach społecznościowych.

Przed rokiem Polak podjął śmiałą decyzję, aby przenieść się na parkiety NCAA z Niemieckiego Ratiopharm Ulm. Trzeba sobie powiedzieć, że rozgrywki akademickie w USA to fenomen na skalę światową. Hale zwykle wypełnione są po brzegi, a w spotkaniach można obserwować przyszłe gwiazdy NBA. To najprostsza trampolina do wielkiego koszykarskiego świata. Wielu pukało się w czoło, twierdząc ze Sochan nie ma żadnych szans na grę w jednym z najsilniejszych zespołów NCAA. A tu proszę — 18-latek wdarł się do składu swojej drużyny, został ogłoszony nawet najlepszym zmiennikiem sezonu!

W zasadzie czym jest draft? To dosyć proste. Dzieli się on na dwie rundy po 30 wyborów. W każdej z tur drużyna ma po jeden wybór, a kolejność zależy od wcześniejszego głosowania. Jeremy Sochan, według zajmującego się głównie ocenami zawodników serwisu nbascoutinglive.com, ma szansę na wybór między 7 a 14 miejscem w tegorocznym drafcie. Natomiast strona nbadraftroom.com daje Polakowi 10 miejsce. Gdzie swoje talenty przeniesie Sochan? Jeszcze nie wiadomo. Wydaje się jednak, że odpowiednio prowadzony może zajść naprawdę daleko

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

szesnaście − dwa =