Kevin Magnussen powraca do Haasa!

magnussen steiner

fot. haasf1team.com

Po roku przerwy Duńczyk wraca za kierownicę bolidu Formuły 1. To wszystko za sprawą zwolnienia z zespołu Rosjanina Nikity Mazepina. Amerykańska ekipa po kilku dniach intensywnego poszukiwania zastępstwa podpisała kontrakt właśnie z Magnussenem. Umowa wedle oficjalnego komunikatu zespołu ma być wieloletnia.

Sankcje na rosyjskich sportowców dotknęły również Mazepina i jego sponsora. Z zawodnikiem został rozwiązany kontrakt, a Haas ogłosił, że podczas pierwszego dnia testów w Bahrajnie pojedzie Pietro Fittipaldi, zaznaczając jednocześnie, że szukają dobrego zastępcy Rosjanina. No i znaleźli. Wielu ekspertów sądziło jednak, że wybór padnie na byłego kierowcę Alfy Romeo — Antonio Giovinnaziego lub byłego kierowcę Renault — Nico Hulkengerga. Powrotu Magnussena nikt się nie spodziewał. Jak sam Kevin jeszcze miesiąc temu wykluczył powrót do stawki Formuły 1, twierdząc, że „interesują go jedynie projekty gwarantujące walkę o zwycięstwa”, tak postanowił jednak wrócić do królowej motorsportu. Duńczyk rywalizował na torach F1 w latach 2014-2020, reprezentując w tym czasie McLarena, Renault oraz Haasa. Aktualnie kierowca jest zaangażowany w Długodystansowe Mistrzostwa Świata, gdzie swój zespół reaktywował Peugeot w ramach przepisów o Hipersamochodach. Naturalnie teraz będzie musiał zrezygnować z jazdy w WEC, na rzecz Formuły 1. Jak podaje Haas w swoim komunikacie o powrocie Magnussena, opuści on pierwszy dzień testów, z powodów logistycznych, zastąpi go Fittipaldi.

Byłem oczywiście bardzo zaskoczony, ale równie bardzo podekscytowany otrzymaniem telefonu od zespołu Haas F1 – skomentował swój powrót Magnussen w oficjalnym komunikacie prasowym zespołu. Szukałem w innym kierunku, jeśli chodzi o moje zobowiązania na 2022 rok, ale możliwość powrotu do rywalizacji w Formule 1 z zespołem, który znam bardzo dobrze, była po prostu zbyt atrakcyjna. Oczywiście chcę również podziękować Gene Haasowi i Guntherowi Steinerowi za szansę na wznowienie mojej kariery w Formule 1 – wiem, jak bardzo są oni konkurencyjni i jak chętnie wracają do rywalizacji co tydzień. Cieszyliśmy się solidną relacją, która pozostała nawet po moim odejściu pod koniec 2020 roku. Zostałem poinformowany jak najwięcej o rozwoju VF-22 i jego potencjale. Jest praca do wykonania, ale cieszę się, że mogę być jej częścią. Nie mogę się doczekać powrotu za kierownicę bolidu Formuły 1 w Bahrajnie.

 

Zdjęcia z tekstu zostały usunięte z przyczyn niezależnych od autora publikacji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

13 + czternaście =