Uczyła o Żołnierzach Wyklętych — grozi jej do 12 lat białoruskiego więzienia

(źródło; Facebook/ U siebie w Wilnie)

Od pięciu do dwunastu lat więzienia to kara jaka grozi w Białorusi za „podżegania do nienawiści na tle narodowościowym” oraz „rehabilitację nazizmu”, a właśnie takie zarzuty postawiono Annie Paniszewej, za organizację niewielkich obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych wraz z młodzieżą uczącą się w prowadzonej przez nią polskiej szkole w Brześciu.

Anna Paniszewa to zasłużona i nieugięta działaczka na rzecz krzewienia polskości na Białorusi. Od lat tworzyła inicjatywy oraz publikacje mające na celu utrzymać polską tożsamość na terenach dawnych Kresów Wschodnich. Od 2012 stała na czele nielegalnego Związku Polaków  w okręgu Brzeskim, a w 2013 powołała własną organizację — Forum Polskich Inicjatyw Lokalnych Brześcia i Obwodu Brzeskiego. Państwo polskie nie wspierało należycie owej inicjatywy, a mimo to osiągnęła ona ogromne rezultaty. Już w 2015 r. działaczka założyła Polską Harcerską Szkołę Społeczną im. R. Traugutta w Brześciu, gdzie młodzi Polacy mogą poznawać kulturę swojego narodu i uniknąć wynarodowienia. Warto dodać, że na Białorusi żyje aż 280 etnicznych Polaków. Wielu z nich chciałoby się uczyć języka swoich rodziców i dziadków, jednak długo nie miało takiej możliwości. Części z nich pomogła Paniszewa, tworząc szkołę, oraz szereg patriotycznych inicjatyw podtrzymujących ducha polskości na Kesach.

Procent Polaków żyjących w danych regionach Białorusi

Dziś Anna Paniszewa siedzi w więzieniu, a białoruska prokuratura zamierza zamknąć polską szkołę im. Romualda Traugutta w Brześciu. Oficjalnym powodem są obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, w których wzięło udział około 20 młodych ludzi, głównie z polskiej szkoły w Brześciu.

„Pod pretekstem świadczenia usług informacyjnych i kulturalno-oświatowych z udziałem co najmniej 20 nieletnich uczniów i młodych mieszkańców Brześcia byli gloryfikowani zbrodniarz wojenni” — podaje brzeska policja.

Tymi zbrodniarzami wojennymi mieliby być Żołnierze Wyklęci, w Polsce oficjalnie czczeni jako bohaterowie, zasłużeni w walce z okupacją sowiecką. Przeciwko Polakom prowadzona jest obecnie nagonka. Samą Paniszewą białoruskie media porównały do szkodnika i zarzuciły podżeganie do nienawiści na tle narodowościowym. Policjanci przesłuchujący Polkę mieli ją bić oraz rzucić o podłogę, na co skarżyła się sama zatrzymana podczas jednego z przesłuchań, którego fragment trafił do internetu.

,,W państwowych mediach Polska nazywana jest hieną Europy. Harcerze są nazywani Piłsudskijugend. Polska oskarżana jest o niestworzone rzeczy. W tej narracji jest miejsce dla mniejszości polskiej, która tu na miejscu szkodzi, mąci i przeszkadza. Z tym cały czas się spotykamy. W sierpniu Łukaszenka ogłosił, że Polska chce zaatakować Białoruś, jednostki wojskowe zostały przerzucone na zachód kraju. Od tego momentu zaczęła się ta kampania propagandowa” — mówił Andrzej Poczbut, polski działacz kresowy, w wywiadzie dla Polsat News

W całej Polsce prowadzone są akcje solidarności z Anną Paniszewą oraz innymi więzionymi Polakami. W naszym województwie przeprowadziły je organizacje narodowe z Lęborka oraz Gdańska.

Źródło: Facebook/Młodzież Wszechpolska – Okręg Pomorski

Źródło: Facebook/Młodzież Wszechpolska – Okręg Pomorski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *