Światowa kinematografia powojenna – lata 90.

fot. Vladimir Kolesnikov | Fortepian (1993)

W przeciwieństwie do poprzedniej dekady lata 90. są przede wszystkim czasem sukcesów niezależnych filmów, jak i niezależnych studiów. Nie tylko zyskiwały one uznanie na festiwalach, ale również dorabiały się dużych pieniędzy w box office’ach, czego przykładem są chociażby Wściekłe Psy (1992).

Jeśli chodzi o tę dekadę, to mówi się również o tzw. Renesansie Disneya, który wrócił do łask krytyków, dzięki takim bajkom jak Piękna i Bestia (1991), Król Lew (1994), Mulan (1998) czy Tarzan (1999). Należy również wspomnieć o widocznym postępie w technologii CGI, zauważalnej w Parku Jurajskim (1993) albo w dziele Forrest Gump (1994). Widzowie z chęcią oglądali także filmy katastroficzne na czele z prawdziwym kasowym sukcesem, jakim był Titanic (1997), Dzień Niepodległości (1996) oraz Armageddon (1998). Natomiast w Polsce był to czas transformacji ustrojowej, który spowodował kryzys kinematografii. Do kin trafiały głównie filmy amerykańskie. Wielu twórców dokonywało rozrachunku z okresem PRL-u (Psy, 1992), albo pomijało tematy polityczne (Trzy Kolory, 1993-1994). Jakie inne filmy z tej dekady są godne uwagi?

1. Fortepian (1993) 

To trzeba podkreślić. Reżyserka Fortepianu, Jane Campion, była drugą kobietą w historii nominowaną do Oscara w kategorii Najlepszego reżysera (przegrywając ze Stevenem Spielbergiem, który dostał nagrodę za Listę Schindlera). Nominacja ta była zasłużonaAkcja filmu rozgrywa się w połowie XIX wieku. Opowiada on historię Ady McGrath (Holly Hunter), niemej kobiety, która udaje się do Nowej Zelandii wraz ze swoją córką (Anna Paquin). Tam dochodzi do zaaranżowania jej małżeństwa z pogranicznikiem (Sam Neill). Muzyka stanowi dla Ady jedyny kontakt ze światem. Dlatego, gdy tytułowy fortepian zostaje jej odebrany, to dokłada ona wszelkich starań, aby mieć go z powrotem. Jeden z rdzennych mieszkańców nowozelandzkiego buszu (Harvey Keitel) obiecuje naszej bohaterce, że pomoże jej odzyskać instrument, w zamian za lekcje gry. Nie potrafi on ani czytać, ani pisać. Z czasem jednak zostają kochankami. Miłość przedstawiona w filmie Campion, w przeciwieństwie do innych produkcji, jest wiarygodna. Ani na moment nie wątpimy w uczucie łączące dwoje głównych bohaterów. Nie brak tutaj erotyzmu, choć nie w postaci nieprzyzwoitego seksu, ale w zmysłowości oraz spojrzeniach i gestach, jakimi siebie obdarowują. A to wszystko uzupełnia jedna z moich ulubionych muzyk filmowych, skomponowanych przez Michaela Nymana, która idealnie wypełnia świat naszej niemej bohaterki. Serca widzów skrada również kreacja Flory, córki, granej przez Annę Paquin. 11-letnia wówczas aktorka za swoją rolę otrzymała Oscara w kategorii Najlepszej aktorki drugoplanowej, stając się drugą najmłodszą zwyciężczynią w historii tych nagród. Film zyskał jeszcze dwie statuetki – za Najlepszą aktorkę pierwszoplanową dla Holly Hunter oraz Najlepszy scenariusz oryginalny dla Jane CampionFortepian to kino emocjonalne, angażujące i melancholijne, a nakreślone postacie oraz przedstawiona historia powodują, że nie można przejść obok niego obojętnie. 

 

2. Sydney (1996)  

Pierwszy, debiutancki, pełnometrażowy film Paula Thomasa Andersona – reżysera takich produkcji jak: Magnolia (1999), Aż poleje się krew (2007) czy Nić widmo (2017). Być może rzeczywiście nie jest to dzieło na miarę kolejnych jego filmów, aczkolwiek zasługuje ono na swoją uwagę. Bohaterem tego kryminału jest 60-letni doświadczony hazardzista, Sydney (Philip Baker Hall), który pewnego dnia poznaje Johna (John C. Reilly). Stracił on wszystkie swoje pieniądze, dlatego Sydney postanawia mu pomóc. Z czasem John zakochuje się w prostytutce, Clementine (Gwyneth Paltrow)Życie całej trójki ulega zmianie wraz z pojawieniem się szantażysty, Jimmy’ego (Samuel L. Jackson). Sydney wpasowuje się w gatunek kina neonoir, który rozpowszechnił się w latach 90. Innymi przykładami takich filmów są chociażby Nagi Instynkt (1992), Fargo (1996) albo Zagubiona Autostrada (1999)Klimat odgrywa tutaj bardzo istotną rolę. Jest on ponury, senny, mroczny, obrazujący nastrój nocnego życia miasta RenoW przypadku dzieła Andersona, krytycy bardzo doceniali to, jak zostali napisani bohaterowie. Ich charakterystyka, historia oraz gra aktorska. Wszystkie dialogi, pojawiające się w Sydney, zarysowują nam portrety naszych postaci. Co więcej, mamy tutaj do czynienia z gronem znakomitych aktorów Philip Baker Hall, Philip Seymour Hoffman, John C. Reilly, Melora Walters – oni wszyscy znajdą się również w obsadzie następnych filmów tego reżysera. Ten kryminał nadaje się na seans w leniwy, sobotni wieczór. Jest to zaledwie wprowadzenie do filmografii Andersona, ale warte podkreślenia.

3. Dym (1995) 

Dym to właśnie przykład jednego z niezależnych filmów popularnych w tej dekadzie. Nowy Jork, dzielnica Brooklynu. Tutaj łączą się historie różnych osób. Auggie (Harvey Keitel) jest właścicielem trafiki. Codziennie o 8 rano robi zdjęcie ulicy przed swoim sklepem. Jednym z jego klientów jest pisarz i wdowiec, Paul Benjamin (William Hurt)Pewnego dnia życie ratuje mu młody, czarnoskóry chłopak, Rashid (Harold Perrineau Jr.), który szuka dawno niewidzianego ojca. To spotkanie wciąga ich obu w krąg rodzinnych problemów RashidaZ pozoru błahe, małe i banalne są niczym więcej, niż zwykłymi wydarzeniami wpisującymi się w schemat życia. Oglądając Dym, widz ma nieodparte wrażenie, że już kiedyś widział na ekranie bohaterów, zmierzających się z podobnymi trudnościami. Fakt, film w reżyserii Wayne’a Wanga i Paula Astera jest prosty. Przynajmniej tak może się wydawać. Bohaterowie muszą zmierzyć się i nauczyć przebaczać oraz pogodzić się z rzeczywistością. To w tym małym sklepie i jego okolicach ludzie dzielą się swoim szczęściem czy rozterkami. Przedstawiony świat tej produkcji, tak samo jak i ten prawdziwy, składa się z przypadków, błahych momentów, które wpływają i kierują naszym życiem. Natomiast tytułowy dym papierosowy oraz rozmowy przeprowadzane w jego obecności stanowią niebagatelnie ważną część filmu. Jakkolwiek to brzmi. Bo Dym to nic więcej niż historia prostych, zwykłych ludzi. Pomimo problemów, które bohaterowie spotykają na swojej drodze, ich życie toczy się dalej. Niewiele jest filmów, potrafiących o tym mówić w tak pospolityprozaiczny, ale zarazem prawdziwy sposób.

 

4. Chungking Express (1994) 

Coś, o czym trzeba wspomnieć przy omawianiu kina lat 90., to fakt kwitnięcia i rozwijania się azjatyckich produkcji. Doskonałym tego przykładem jest właśnie Chungking Express, wyreżyserowany przez genialnego Wong Kar-waiFilm ten składa się z dwóch historii. Pierwsza opowiada o Policjancie 223 (Takeshi Kaneshiro), który nie ma szczęścia do kobiet, ale za to ma dziwną obsesję na punkcie dat na puszkach od ananasów. Poznaje on dziewczynę w blond peruce (Brigitte Lin), handlarkę narkotykówDruga część skupia się na kobiecie imieniem Faye (Faye Wong), która zakochuje się w Funkcjonariuszu 633 (Tony Chiu-Wai Leung)Na pierwszy rzut oka widzimy, zresztą słusznie, podobieństwo obu nowel. Reżyser serwuje nam dwie pary bohaterów, wrzuconych w wir głośnego i niemal klaustrofobicznego świata HongkonguPomimo że mieszka w nim tyle ludzi, to nadal są oni świadomi. Natomiast ich spotkania są zwykłym zrządzeniem losu. Przypadkiem, które zostawia po sobie ślad. Obu mężczyzn, bohaterów tych dwóch historii, łączy smutek spowodowany zawodem miłosnym, odejściem. Obaj są również klientami Midnight Express, w którym pracuje FayeDla kobiety uczucie, którym darzy Funkcjonariusza 633, jest swoistym oderwaniem od rzeczywistości. Siłą, w wyniku której podejmuje się różnych, impulsywnych działań. podczas tych wydarzeń niemal nieprzerwanie pobrzmiewa California Dreamin’ – utwór The Mamas & The Papas, perfekcyjnie wpisujący się w kompozycję tego obrazu. Poetycki świat stworzony przez Wong Kar-wai nadaje się dla idealistów, marzycieli, romantyków. Ludzi wierzących w poznanie swojej sympatii nawet w najzwyklejszych, codziennych miejscach. Chungking Express można analizować na wiele sposobów. Jednak przede wszystkim jest to opowieść o miłości, akceptacji, samotności czy rozpaczy i żalu wywołanego czyimś odejściem. Opowieść o poszukiwaniu i zrozumieniu. O rzeczach, które są nieodłączną częścią życia każdego z nas.

 

5. Ucieczka z kina „Wolność” (1990) 

Schyłek Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. W kinie „Wolność” ma miejsce projekcja filmu „Jutrzenka”. Podczas seansu bohaterowie ożywają i rozpoczynają rozmowy z publicznością. Główny cenzor miastaRabkiewicz (Janusz Gajos), otrzymuje donos i nakaz reakcji na te niezwykłe wydarzenia. Na miejsce przybywają tłumy zainteresowanychBarbara Giza, krytyk filmowy, interpretowała ten film jako przedstawienie „rytuału przejścia”, w odniesieniu do mającej wtedy miejsce transformacji ustrojowej. Zerwaniem ze starą rzeczywistością. Podobna przemiana zachodzi w głównym bohaterze, wybitnie zagranym przez Janusza Gajosa. Z początku broni on swojej pracy, wykrzykując „Cenzura jest sztuką”. Jednak podczas seansu zaczyna wątpić w jej sensrównież dlatego, że sam kiedyś był krytykiem teatralnym i poetą. Problem cenzury nie był niczym nowym. Wcześniej również podejmowano się tego tematu, jednak film w reżyserii Wojciecha Marczewskiego wyróżnia się swoim scenariuszem. W Ucieczce z kina Wolność” zaciera się granica między fikcją a rzeczywistością. Swoją kompozycją przypomina nawet Dziady Adama Mickiewicza. Świadczą o tym równie dramatyczne, jak i wymowne sekwencje, czy nawet wyraźny motyw buntu, którym kierują się poszczególne postacie. Reżyser wykorzystuje również fragment z filmu Purpurowa róża z Kairu Woody’ego Allena, aby jeszcze dogłębniej ukazać władzę, która trzyma w niewoli swoich poddanych. Mechanizm władzy autorytarnej, ograniczający artystów. Jest to manifest w obronie kina jako sztuki oraz wolności słowa. Nie bez przyczyny dzieło Marczewskiego otrzymało aż 5 nagród na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych, w tym Złotego Lwa dla najlepszego filmu.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *