Inny niż zwykle, choć wyjątkowy jak zawsze – 45. FPFF w Gdyni

fot. Anna Rezulak

Tym razem nie we wrześniu, lecz w grudniu. Nie w Centrum filmowym w Gdyni, a online i na odległość. Taki był tegoroczny 45. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych.

Po początkowym lockdownie i odwołaniu festiwalu możliwość jego przełożenia i powtórnej organizacji, stała się sukcesem, który mógł pozwolić osiągnąć sukces twórcom kina. Czterdzieści siedem filmów rywalizowało w trzech konkursach, a twórcy dodatkowo walczyli o nagrody indywidualne w piętnastu kategoriach.

Festiwalowe seanse odbywały się w wirtualnych salach kinowych na platformie VOD. W zmienionej formie FPFF mogła uczestniczyć ograniczona liczba widzów. Mniejsza niż zazwyczaj z powodu ograniczeń licencyjnych. Dystrybutorzy nakładali limity projekcji, a część nie zgodziła się na umieszczenie filmów na platformie. Zabrakło też charakterystycznego czerwonego dywanu. Nominowane i nominowani nie odwiedzili w tym roku nadmorskiego miasta. Wywiady, konferencje oraz warsztaty również przeprowadzono online. Dyrektorem 45. FPFF (ale pierwszego w takiej formie) był Leszek Kopeć, a dyrektorem artystycznym Tomasz Kolankiewicz.

Do Konkursu Głównego zakwalifikowano czternaście filmów. Wśród nich cztery pełnometrażowe debiuty reżyserskie. Jury, pod przewodnictwem Lecha Majewskiego, przyznało Złote Lwy produkcji „Zabij to i wyjedź z tego miasta” w reżyserii Mariusza Wilczyńskiego. Film wyprodukowany przez Ewę Puszczyńską i Agnieszkę Ścibor jest fabularną animacją. Prace na nim trwały od 2006 r., a premierowy pokaz odbył się na Berlinale. Srebrne Lwy otrzymał film „Sweat” w reżyserii Magnusa von Horna i produkcji Mariusza Włodarskiego. Nagrodę Złoty Pazur w kategorii Inne Spojrzenie dla filmu „Magnezja” otrzymali reżyser Maciej Bochniak oraz producenci: Leszek Bodzak i Aneta Hickinbotham.

W Konkursie Filmów Mikrobudżetowych, spośród sześciu zgłoszonych, zwyciężył „Ostatni Komers” w reżyserii Dawida Nickela i produkcji Marty Habior. Do Konkursu filmów krótkometrażowych zgłoszono dwadzieścia siedem produkcji. W tej kategorii zwyciężyła „Alicja i żabka”. To debiut reżyserki i aktorki Olgi Bołądź, wyprodukowany przez Studio Munka SFP.

Najwięcej nagród indywidualnych otrzymał „Sweat”: za reżyserię – Magnus von Horn, za zdjęcia – Michał Dymek, za montaż – Agnieszka Glińska, za drugoplanową rolę kobiecą – Aleksandra Konieczna oraz za główną rolę kobiecą – Magdalena Koleśnik. Twórcy filmu „Magnezja” zdobyli trzy nagrody: za scenografię – Marek Warszawski, Waldemar Pokromski, za charakteryzację – Agnieszka Hodowana oraz Dorota Roqueplo za kostiumy. „Jak najdalej stąd” również otrzymało trzy nagrody: za scenariusz dla Piotra Domalewskiego, za muzykę dla Hani Rani i za debiut aktorski w filmie dla Zofii Stafiej. Jan Holubek zdobył nagrodę w kategorii debiut reżyserski za „25 lat niewinności”, w którym grał Piotr Trojan, laureat nagrody za główną rolę męską. Tomasz Włosok otrzymał nagrodę za drugoplanową rolę męską w „Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa”, a Franciszek Kozłowski za dźwięk w filmie „Zabij to i wyjedź z tego miasta”.

Agnieszka Ścibior, Mariusz Wilczyński, Ewa Puszczyńska/fot. Anna Rezulak

W tym roku nie przyznawano nagrody publiczności z powodu przeniesienia całego wydarzenia do Internetu. Mimo że zabrakło typowego klimatu festiwalowego, a oglądane filmy na kanapie nie dostarczają takich wrażeń jak w kinie, było to ważne wydarzenie dla Polskich twórców filmowych. Pokazało ono, że kinematografia utrzymuje wysoki poziom nawet w trudnych czasach pandemii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *