Futbolowe podsumowanie roku – część #2

fp2W dzisiejszej części podsumowania skupimy się na finale poczynań piłkarzy zza miedzy, na chwilę przeniesiemy się do słonecznej Hiszpanii i spróbujemy wczuć się w tamtejszą corridę, a w ostatnim akcie tekstu, zainspirowani twórczością Zenona Martyniuka, damy upust swoim umiejętnościom bukmacherskim i zabawimy się w „pokerzystów”. Tak jak w zeszłym tygodniu, tekst współtworzą Michał Fila i Michał Szum.

Michał F.: Czy ktoś na początku ubiegłego sezonu wyobrażał sobie, że walka o prymat w La Liga będzie arcyciekawa do ostatniego meczu? Dam sobie uciąć kilka palców, że nie. Kiedy Barcelona zaczęła śrubować rekord, a Real zatrudnił Rafę Beniteza, każdy madridista spisał sezon na straty. Zwolnienie Hiszpana w styczniu i zatrudnienie legendy Królewskich – Zinédine Zidane’a –  tchnęło jednak nadzieję. Wtedy to okazało się, że 12 punktowa strata do potężnej Barcelony jest możliwa do odrobienia.

Źrodło: PAP/EPA / EPA/Jose Manuel Vidal

Źrodło: PAP/EPA / EPA/Jose Manuel Vidal

Michał Sz.: Ostatecznie jednak to Duma Katalonii sięgnęła po tytuł, a wisienką na torcie glorii jest korona króla strzelców Luisa Suareza. To, co dla jednych jest rurką z kremem, dla innych zdaje się być dziegciem w czystej postaci. Real po raz kolejny musi przełknąć gorzką pigułkę, ale ostatecznie nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Bodziec w postaci zmiany szkoleniowca okazał się stymulujący i udowodnił piłkarzom, że są w stanie walczyć do końca. Pamiętajmy jednak o powiedzeniu, że gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta i to kto inny może być prawdziwym zwycięzcą – nie tylko w Hiszpanii, ale i całej Europie. O tym jednak w dalszej części tekstu, natomiast teraz udajemy się za naszą zachodnią granicę.

Michał F.: W Niemczech bez zmian: Bayern Monachium ponownie na szczycie – bez zadyszki i bez zaskoczeń. Czy jednak zwycięstwo na krajowym podwórku może jeszcze Bawarczyków cieszyć? Pep Guardiola przychodząc trzy lata temu do Monachium musiał zmierzyć się z legendą Jupp’a Heynckes’a. Niemiec zdobył najważniejszy triplet, a czego dokonał Hiszpan? Osiągnął zaledwie krajowe trofea. Na arenie międzynarodowej blamaż w każdej edycji: porażki z Realem, Barceloną i Altetico. Co nas, Polaków, może cieszyć? Korona króla strzelców zdobyta przez Roberta Lewandowskiego. 30 goli w sezonie robi wrażenie i czekamy na rozerwany worek z bramkami podczas francuskiego Euro.

Borussia Dortmund pod wodzą nowego trenera Thomasa Tuchela poradziła sobie całkiem dobrze: wicemistrzostwo Bundesligi i półfinał Ligi Europejskiej, a tam przegrany po dramatycznych okolicznościach z drużyną (o ironio!) Jurgen’a Klopp’a – Liverpoolem. Wiemy jednak, że filar defensywy BVB – Mats Hummels – przeniesie – się do największego rywala: Bayernu Monachium. Pretensji mieć nie można. Jest wychowankiem klubu i chce jeszcze zdobyć upragnioną Champions League. Z Borussią się nie udało, może uda się z monachijską machiną.

Michał Sz.: Jak przewidzieliśmy w poprzednim artykule, Louis Van Gaal pożegnał się z funkcją trenera Manchesteru United. Wciąż niepotwierdzona jest informacja o jego następcy, ale na 97,56% będzie to Jose Mourinho. Polskie portale fanowskie związane z ekipą Czerwonych Diabłów już niemal tydzień huczą od informacji dotyczących pensji Portugalczyka, listy celów transferowych czy gaży za oczekiwanie na przejęcie do klubu z Old Trafford (ponoć sięga ona 4 mln funtów!). Z ciekawszych ploteczek wokół samych piłkarzy wyciągnęliśmy jednak dwa nazwiska: Ibrahimović i Krychowiak. To właśnie ci dwaj dżentelmeni są najbardziej pożądanymi kąskami w szeregach Diabłów, ale jak to wyjdzie w praniu, dowiemy się po prasowaniu.

Źrodło: facebook.com/oddsbibletips/

Piłkarska mapa Europy z logami poszczególnych mistrzów krajów. Źrodło: facebook.com/oddsbibletips/

 

Michał F.: Za nami pierwszy z wielkich piłkarskich finałów w Europie. Na stadionie w Szwajcarii obrońca tytułu Sevilla zagrała z nieprzewidywalnym Liverpoolem Jurgena Kloppa. Niezbyt dobrze spisująca się w zakończonym sezonie drużyna z Andaluzji musiała udowodnić, że potrafi podnieść z kryzysu. W pierwszej połowie nie był tego widać, a ponadto „czyściciel” Krychowiak grał z lekką kontuzją. Nie przeszkodziło to jednak w drugiej połowie by odnieść trzeci triumf z rzędu. Nikt wcześniej tego nie dokonał.

Michał Sz.: Porażka graczy z Anglii jest o tyle bolesna, że w jej konsekwencji Liverpoolczycy w przyszłym sezonie nie wyjadą poza Wielką Brytanię. Sam udział w tym etapie rozgrywek nie gwarantuje miejsca w żadnych europejskich rozgrywkach, a osiągnięcia na krajowym podwórku (zero pucharów i ósme miejsce w tabeli) także nie zapewniły możliwości zakupu biletów lotniczych chociażby do Gliwic. Z drugiej strony dojście do finału Ligi Europy jest i tak sporym sukcesem podopiecznych Kloppa, bo daje ono perspektywy na świetlaną przyszłość. To właśnie na kanwie piłkarzy wyróżniających się w tych rozgrywkach, Niemiec powinien budować skład na następne lata.

Michał F.: Mecz w Bazylei zasługiwał na miarę finału europejskich rozgrywek. Był jednak przedsmakiem tego, czego będziemy świadkami w najbliższą sobotę na mediolańskim San Siro. Derby Madrytu, powtórka sprzed dwóch lat, starcie gigantów światowego futbolu. Czy jeszcze inaczej można zdefiniować Finał Ligi Mistrzów? O 20:45 cały świat na kilkadziesiąt minut zatrzyma się, by zobaczyć mistrzów defensywy pod wodzą Diego Simeone w kontrze do zbawcy Królewskich. Podejrzewam, że takiego meczu dawno jeszcze nie było. I długo nie będzie.

Michał Sz.: Skoro tak mocne słowa padają spod palców drugiego Michała i wszystkie karty związane z finałem są na stole, to może zagramy z losem w pokera i spróbujemy wytypować wynik meczu? Z takim rozdaniem i w tej konfiguracji kart, moim zdaniem zwycięży Atletico, ale żeby nie było nudno, to dokona tego dopiero po serii rzutów karnych. Co pan na to, panie Michale?

Michał F.: Typuję 2:1 dla Realu 🙂

Tak zatem wytypowały dwa Michały, a o tym kto będzie miał rację przekonamy się już w najbliższą sobotę. Tymczasem bardzo dziękujemy za cały sezon z Futbolowymi Poniedziałkami w imieniu wszystkich osób, które współtworzyły tę rubrykę. Koniec sezonu nie oznacza jednak końca tekstów o futbolu, bowiem już wkrótce zapraszamy na serię poświęconą Euro 2016!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *