Zapomniane tradycje Wielkanocne

Fot. Praktyczny Przewodnik (flickr.com)Dzisiaj święta Wielkiej Nocy przywodzą na myśl święconkę, pieczenie bab i murzynów, uroczyste śniadanie w Wielką Niedzielę oraz śmigus-dyngus. Są to tradycje pielęgnowane przez lata. A co z tymi zapomnianymi? Czy ktoś jeszcze je praktykuje?

Pogrzeb żuru oraz wieszanie śledzia

Oczekiwaniom na święta Wielkanocne towarzyszy „Wielki post”. To czterdzieści dni, podczas których wyrzekamy się największych przyjemności. Dawniej w tym czasie Polacy jadali głównie żur oraz śledzie, symbolizujące czas oczekiwania. Gdy zbliżała się Wielkanoc organizowano tak zwany „pogrzeb żuru”, polegający na wylaniu go na ulicę. Z kolei śledzia „wieszano”, czyli przybijano go do drzewa. W ten sposób symbolicznie karano te potrawy za to, że zastąpiły inne pyszności w naszym jadłospisie.

Porządki towarzyszą wielu ważnym okazjom w naszym życiu. Świąteczny czas może też być pretekstem do gruntownego sprzątnięcia mieszkania. Dziś mało kto pamięta, że dawniej zewnętrzne oczyszczenie domu symbolizowało usunięcie z dusz oraz serc wszystkiego, co w naszym życiu złe.

 

Zbrodnia i kara, święconka i śniadanie

Niedziela Palmowa rozpoczyna Wielki Tydzień. Niegdyś nazywana była Wierzbną lub Kwietną. Przed laty w tym dniu dziewczyny zbierały datki śpiewając pieśni, a na mszę, poza palmą, szło się także z hubą drzewną zapalaną od płomienia tlącego się w kościele. Ten ogień należało zanieść do domu i nim rozpalić piec, aby strzegł domowników przez cały kolejny rok.

Fot. Ireck Andreas Litzbarski (flickr.com)

Fot. Ireck Andreas Litzbarski (flickr.com)

„Topienie Judasza” to zwyczaj, który dzisiaj już jest niepraktykowany i przez większość osób nieznany. W Wielką Środę wierni spotykali się przy kościele by w ramach sprawiedliwości ukarać Judasza. Wierzono, że za zbrodnię należy się surowa kara. Robiono kukłę symbolizującą zdrajcę, obwiązywano ją łańcuchami, bito kijami oraz wieszano na wieży. Na koniec wleczono ją przez całą okolicę, podpalano i wrzucano do rzeki lub stawu. Oficjalnie jest to tradycja zakazana, ponieważ jej uczestnicy okazywali zbyt dużą agresję.   

Triuduum Paschalne zawsze obchodzone było bardzo uroczyście. Dawniej w Wielki Czwartek mieszkańcy wsi robili krzyże z palmy poświęconej w Niedzielę Palmową i wieszali je nad drzwiami oraz oknami.
W Wielki Piątek, tak samo jak obecnie, obowiązywał ścisły post. W tym dniu nie wolno spożywać mięsa i można zjeść tylko trzy posiłki, w tym jeden do syta. Niegdyś wierzono także, że tego dnia zmarli przychodzą do domów. Z tego powodu przy progach wystawiano dla nich jedzenie. Ponadto drzewa owocowe zasadzone w tym dniu miały dawać obfite plony. Zaskakujące jest, że rodzice bili swoje dzieci rózgami a jednocześnie odmawiali kościelne regułki, na pamiątkę cierpień Jezusa.
Obecnie w Wielką Sobotę idziemy do Kościoła ze święconką. Dawniej szli tylko biedni, bo do bogatych ksiądz przyjeżdżał osobiście.

Fot. Noel Gondek (flickr.com)

Fot. Noel Gondek (flickr.com)

Wielka Niedziela to punkt kulminacyjny Wielkanocy. Rodzinne śniadanie zarówno dawniej jak i dziś jest bardzo uroczyste. Wszyscy zasiadają przy stole dzielą się jajkiem i spożywają poświęcone dzień wcześniej pokarmy. W czasie międzywojennym rodzice ostrzegali dzieci, by nie jadły za szybko, ponieważ groziło to wyposzczeniem organizmu. Skorupek z poświęconych jajek oraz skórek kiełbasy nie można było dawać zwierzętom. Trzeba było wynieść je na pole orne, by lisy nie porywały kur. Ten zwyczaj traktowano niezwykle poważnie. Z kolei święcone jaja były jadane z chrzanem „pogryzającym” z całego korzenia.

Od pogańskiej wody do oczyszczającego źródła

Lany Poniedziałek to dzień bardzo radosny. Początkowo zwyczaj oblewania się wodą związany był ze słowiańskimi obrzędami towarzyszącymi odejściu zimy i powitaniu wiosny. Wówczas jednak nie tylko oblewano wodą, ale też chłostano się zielonymi gałązkami. Dzisiaj w Lany Poniedziałek od rana ludzie oblewają się wodą symbolizującą odrodzenie, oczyszczenie i źródło życia. Oblewane są przede wszystkim młode dziewczyny oraz niezamężne kobiety. Mężatki miały dawniej ten przywilej, że oblewano je symbolicznie tylko paroma kroplami ciepłej wody. By okazać zainteresowanie dziewczynie, chłopak mógł spryskać jej ręce wodą kolońską. Gospodarze skrapiali też poświęconą w Wielką Sobotę wodą święconą swoje pola. Wierzyli, że dzięki temu będą rodziły obfite plony.

Zwyczaje Wielkanocne powoli zanikają, inne się zmieniają, a jeszcze inne przetrwały do dnia dzisiejszego. Warto je pielęgnować, bo to dzięki nim odczuwamy, że zbliża się wyjątkowy czas, który choć na krótką chwilę sprawi, że zapomnimy o codziennych troskach i zmartwieniach.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *