Student pracujący – sieć sklepów odzieżowych

fot. Rija Ménagé

fot. Rija Ménagé

Wydaje się, że praca w sieciówce odzieżowej jest idealna, zwłaszcza dla osób interesujących się modą. Jest się na bieżąco z najnowszymi trendami, promocjami i co najważniejsze, nigdy nie zabraknie twojego rozmiaru. Ale czy tak kolorowo jest naprawdę? Zanim znowu pójdziecie na zakupy do centrum handlowego, przeczytajcie jak wygląda tam praca z punktu widzenia sprzedawcy.

Przyjemne z pożytecznym

Zazwyczaj pracę w sieciówce odzieżowej wybierają osoby młode, często jeszcze studiujące, bo tryb zmianowy pozwala im na łączenie różnych obowiązków. Zatrudniają się tam tymczasowo, dopóki nie znajdą bardziej ambitnego i lepiej płatnego zajęcia. Większość studentów, którzy zostają ekspedientką lub ekspedientem interesuje się modą, więc praca może sprawiać im także przyjemność. Poza tym, w takich sklepach dzięki młodemu zespołowi panuje przyjemna i pozytywna atmosfera. Można także zyskać nowe umiejętności, takie jak negocjowanie, kontakt z klientem oraz sprawdzić czy ma się siłę perswazji oraz dar przekonywania. Zarobki są zadowalające, bo stawka za godzinę wynosi około 7-10 zł na rękę i dodatkowo można także liczyć na premie w zależności od wysokości utargu oraz bony i zniżki pracownicze.

Cechy idealnego sprzedawcy

Aby zadowolić pracodawcę przede wszystkim należy być otwartym, uśmiechniętym, pewnym siebie i wygadanym, żeby umiejętnie doradzić klientowi i przekonać go do zakupu towaru. Ważna jest też szybkość, podzielność uwagi, cierpliwość, a także odporność na stres i presję, zwłaszcza w godzinach szczytu. Dla pracodawcy istotna jest też dyspozycyjność. Do obowiązków sprzedawcy należy praca z towarem, czyli układanie odzieży na sklepie i w magazynie, przyjmowanie dostaw, zamówień, obsługiwanie kasy i przede wszystkim obsługa klienta. Zawsze najlepszą rzeczą jest wypłata oraz premia – mówi z uśmiechem Tina, studentka 3 roku, która pracowała już w wielu różnych sklepach odzieżowych. ­– Poza tym za najlepszą rzecz mogę uznać kontakt z zabawnymi oraz sympatycznymi klientami. Jedna z klientek była tak bardzo zadowolona z obsługi, że aż poprosiła mnie o zrobienie sobie z nią zdjęcia na pamiątkę.

– Niedawno klientka zapytała się, czy mają na stanie spodnie boysbandy  wspomina Gosia, studentka pracująca od ponad 3 lat w różnych sklepach. – Oczywiście chodziło jej o boyfriendy. To była akurat zabawna sytuacja, ale bywają także momenty, które potrafią przestraszyć. – Kiedyś zobaczyłam na przymierzalni jak klient ściąga zabezpieczenia z butów. Na szczęście okazało się, że były to buty z innego sklepu, za które już zapłacił. – dodaje Gosia.

fot. Jorge Franganillo

fot. Jorge Franganillo

Minusy

Na początku pewne trudności może sprawiać obsługa kas, jednak pracodawcy wysyłają na specjalne szkolenia z zakresu obsługi programów, sporządzania raportów, księgowania dostaw czy obsługi terminali płatniczych. Poza tym zawsze można liczyć na pomoc kolegi lub koleżanki.

Pracując na cały etat trzeba zmagać się także z monotonią i nudą, kiedy nie ma klientów. Z drugiej strony może to się bardzo szybko zmienić w godzinach szczytu, podczas wyprzedaży letnich i zimowych albo w okresach przedświątecznych, kiedy klientów jest naprawdę dużo i każdego trzeba obsłużyć na wysokim poziomie i każdemu doradzić, pomóc znaleźć szukaną rzecz, odpowiedni rozmiar itp.

Zdarzają się trudne sytuacje, kiedy klient jest zdenerwowany lub niezadowolony (np. chce zwrócić towar po terminie, zgubił paragon lub okazało się, że zakupiona rzecz jednak mu się nie podoba), ale pracownik musi pozostać spokojny i spróbować odnaleźć rozwiązanie, które usatysfakcjonuje zarówno klienta jak i sklep.

Jak połączyć pracę ze studiami?

Jedną z zalet w pracy w sieciówce odzieżowej jest elastyczny grafik. Pracując na ½ etatu można łatwo dostosować go do planu zajęć. A w razie czego można zawsze liczyć na znajomych z pracy i dogadać się co do ewentualnych zmian. – Wbrew pozorom nie jest to wcale takie trudne, może czasami odrobinę wyczerpujące. Staram się zorganizować czas w taki sposób, aby mieć go również na naukę podczas sesji – dodaje Tina.

fot. Bert Kaufmann

fot. Bert Kaufmann

Szanse na awans

Stosunkowo łatwo i szybko można także awansować na wyższe stanowiska. Ze sprzedawcy można awansować na starszego sprzedawcę oraz na sklepowego dekoratora, następnie po dłuższym stażu oraz ukończeniu szkoleń jest możliwość awansu na zastępcę kierownika, zdarza się również, że na kierownika. Jeżeli ktoś zainteresowany jest rozwojem zawodowym w sklepie odzieżowym, po odbyciu kolejnych odpowiednich szkoleń, można starać się o wyższe stanowiska.

Gdy następnym razem wybierzemy się do galerii handlowej pamiętajmy, że sprzedawca to też człowiek, który może mieć słabszy dzień, zmęczony po 8-godzinnym maratonie z marudnymi klientami. A wszelkie cudownie irytujące formułki: „Dzień dobry, w czym mogę pomóc?” wygłaszane zaraz po wejściu do sklepu, to nie ich nadgorliwość, lecz zarządzenie z góry, za którego nie przestrzeganie można liczyć się nawet z wyrzuceniem z pracy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *