„Mózg inaczej okablowany” – wykład o żeńskim fenotypie zaburzeń neurorozwojowych

Źródło: https://centrumwsparcia.ug.edu.pl

Źródło: https://centrumwsparcia.ug.edu.pl

„Różnorodność neurologiczna jest nam potrzebna, bo ona jest pewną zmiennością w populacji” – już na początku wykładu mówiła Dr Agata Rudnik. Ale jego głównym tematem było diagnozowanie zaburzeń neurorozwojowych u kobiet, które mimo poziomu współczesnej medycyny wciąż wykrywa się później niż u mężczyzn.

25 marca na Wydziale Nauk Społecznych odbył się panel dyskusyjny skupiony wokół wciąż świeżej kwestii neuroróżnorodności. Prelegentką spotkania była Doktor Agata Rudnik, psycholożka i naukowczyni na co dzień pracująca w szpitalu MSWiA w Gdańsku. Jest ona także dyrektorką Akademickiego Centrum Wsparcia Psychologicznego UG – instytucji, która oferuje studentom, doktorantom i pracownikom bezpłatną pomoc w zakresie zdrowia psychicznego.

Czym jest neuroróżnorodność?

Neuroróżnorodność (neurodiversity), czyli neurologiczna różnorodność, to pojęcie wprowadzone pod koniec lat dziewięćdziesiątych i spopularyzowane przez australijską socjolożkę Judy Singer. Oznacza ono, że tak jak ludzie różnią się pod względem kultury, wyglądu czy osobowości, tak samo powszechne są różnice w sposobie funkcjonowania naszych mózgów. Termin ten obejmuje wszystkich, zarówno osoby „neurotypowe”, jak i te, u których stwierdzono zaburzenia neurorozwojowe – m.in. zdiagnozowano u nich ADHD, dysleksję bądź są w spektrum autyzmu. Ale co najważniejsze, pojęcie neuroróżnorodności nie wartościuje i stawia wszystkich na równi.

Spotkanie z Doktor Agatą Rudnik

Panel miał charakter otwarty i był skierowany do wszystkich zainteresowanych tematem. Dr Rudnik w trakcie spotkania opowiadała o swoich doświadczeniach związanych z zaburzeniami występującymi u jej dorosłych pacjentów, ale też odwoływała się do badań naukowych.

Często osoby, a szczególnie kobiety, które są neuroróżnorodne, bardzo dobrze funkcjonują w społeczeństwie. Mają poczucie, że są niepasującymi kształtami, a istnieje potrzeba dopasowania się do społeczeństwa. Czasem im się to udaje, ale jest to dla nich bardzo trudne emocjonalnie – mówiła Pani Doktor podczas wykładu.

Opowiedziała także historię samej autorki pojęcia neurologicznej różnorodności, która jako osoba dorosła dowiedziała się, że zarówno ona, jak i jej matka są w spektrum autyzmu. Ta diagnoza pozytywnie wpłynęła na ich relację oraz ułatwiła jej zrozumienie samej siebie.

Wykład Doktor Agaty Rudnik

Fot. Zuza Brzóska | CDN.

Naprzeciw stereotypom

Prelegentka przez całą godzinę starała się demaskować stereotypy związane z osobami neuroróżnorodnymi. Wskazywała na to, jak ważna jest reprezentacja medialna osób z zaburzeniami, ale podkreśliła, że w kulturze popularnej często są powielane określone schematy na ich temat. Przykładem tego jest powszechne kreowanie postaci znajdujących się w spektrum autyzmu jako sawantów, specjalnie uzdolnionych geniuszy. Oprócz tego psycholożka wyjaśniła, jak ADHD objawia się u kobiet zamiast hiperaktywności są one skłonne do internalizacji (przyjmowania zachowań otoczenia), wysokiej empatii i zamykania się w sobie. Przede wszystkim zwróciła uwagę na zjawisko „maskowania” jego symptomów, które znacząco utrudnia diagnozę u dziewczynek. To może prowadzić m.in. do syndromu oszusta (braku umiejętności przyjmowania komplementów),  zaburzeń nerwowych czy depresyjnych, a także do cierpienia w milczeniu. Właśnie z tego względu Doktor zachęcała do diagnozy, która nawet w przypadku osób dorosłych bywa dużym wsparciem.  Naukowczyni przedstawiła też różnice między budową mózgu kobiecego i męskiego.

– Ze względu na bardziej rozrośniętą przednią część płata czołowego, my, kobiety jesteśmy mocniej nastawione na sferę emocjonalną. W związku z tym szybciej nabywamy kompetencje związane z emocjami, szybciej też uczymy się tego, że trzeba być grzeczną, że nie można się rozsiadywać, że „nóżki trzyma się razem”, że nie wolno walczyć o swoje… To też sprawia, że w procesie tego uspołecznienia dochodzi do internalizacji objawów, ale też tego, że potem dana osoba jest postrzegana jako „inna”, różna od reszty – tłumaczyła prelegentka.

Pod koniec wystąpienia naukowczyni poleciła zgromadzonym kilka książek związanych z różnorodnością neurologiczną (Brudne pranie, Neuroplemiona i Neuroróżnorodne), podcast Atypowe oraz kanał na platformie YouTube Neuroatypowe. Spotkanie zakończyła oddając widowni przestrzeń do zadawania pytań.

Jak wspomniała Doktor Rudnik, kontrowersyjny temat neuroróżnorodności budzi dyskurs zarówno w środowiskach naukowych jak i w opinii publicznej. Za to ja uważam, że to kwestia prawidłowego diagnozowania zaburzeń u kobiet, u których objawy przybierają inną postać niż u ich kolegów, powinna być częściej brana pod uwagę. Dlatego nadszedł czas, żeby odejść od postrzegania świata wyłącznie oczami mężczyzn. Marzec, Miesiąc Praw Kobiet niedawno się skończył, ale tematyka poruszona na wykładzie powinna dalej pozostać dla nas aktualna.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

jeden + osiem =