23/04/2026

CDN

TWOJA GAZETA STUDENCKA

Ile sekretów to już za dużo? – recenzja książki Blade of Secrets. Pożeracz Sekretów

4 min przeczytania
Opiniowtorek: recenzja pożeracz sekretów

Autor grafiki: Eden Król/okładka: materiał wykorzystany w ramach prawa cytatu

Ziva nie przepada za ludźmi. Woli pracować w swojej kuźni, w której tworzy fantazyjną broń, wykorzystując także swoje zdolności magiczne. Dostaje zlecenie na wykonanie potężnego orężu, co skutkuje powstaniem miecza kradnącego sekrety ofiar. Ziva nazywa go Pożeraczem Sekretów, a po odkryciu jednej z tajemnic, jej życie wywraca się do góry nogami. 

Blade of Secrets. Pożeracz Sekretów to książka autorstwa Tricii LevensellerPowieść wydano w 2021 roku, jednakże w Polsce ukazała się dopiero dwa lata później. Istnieje jeszcze drugi tom pt. Master of Iron wydany w 2022 roku. Niestety nie został on jeszcze przetłumaczony na język polski. 

Przeciwieństwa się przyciągają

Główną bohaterką jest osiemnastoletnia Ziva, która mieszka ze swoją młodszą siostrą – Temrą. Dziewczyny straciły rodziców, więc muszą zdać się na siebie nawzajem. Wspierają się i kochają ponad życie. Jedna nie da rady żyć bez drugiej, mimo tego, że są zupełnymi przeciwieństwami. Ziva jest wysoka, introwertyczna – wręcz aspołeczna. Bardzo nie lubi kontaktu z innymi ludźmi, wręcz unika go jak ognia. Natomiast Temra, niższa i drobniejsza, jest ekstrawertyczką. Świetnie odnajduje się wśród ludzi. Flirtuje z chłopcami, traktuje to jako dobrą zabawę. Kiedy obydwie idą do jakiegokolwiek miejsca, to Temra zwykle rozmawia z ludźmi. Ziva raczej chowa się w jej cieniu, gdzie czuje się komfortowo. 

Historia od warsztatu

fot. Karolina Pąk

Ziva pewnego dnia otrzymuje zlecenie od Kymory – potężnej dygnitarz wojskowej – aby stworzyła dla niej broń. Jeśli oręż okazałby się zadowalający, kobieta ma zaoferować dziewczynie pracę w jej posiadłości. Ziva pracuje nad potężnym mieczem. Za pomocą magii przelewa do niego swoje sekrety, co zwiększa jego moc. W końcu tworzy niesamowitą broń, która może pokonać każdego. Kiedy Kymora po nią wraca, Ziva, pokazując jak korzystać z miecza, dowiaduje się o mrocznych tajemnicach kobiety. Udaje jej się przekonać dygnitarz, że potrzebuje jeszcze kilku dni na doprowadzenie broni do perfekcji. W tym czasie Ziva planuje ucieczkę i odnalezienie rodziny od strony ojca. Nie chce, aby miecz trafił w ręce Kymory. Temra nie zamierza zostawiać siostry samej, więc razem z nią wybierają się w podróż. Dziewczyny trafiają do tawerny, w której udaje im się przekonać najemcę Kellyna do zaprowadzenia ich do celu. Spotykają również poznanego wcześniej Petrika – uczonego z Wielkiej Biblioteki specjalizującego się w starożytnej magii. Postanawia im towarzyszyć, więc w czwórkę wybierają się w drogę. 

Problemy głównej bohaterki

Jak już wcześniej wspomniałam, Ziva jest introwertyczna. Jest również ogromnie nieśmiała i nie potrafi dobrze prowadzić konwersacji. Niestety momentami bardzo mnie to irytowało. Nawet kiedy razem z Temrą poszły na obiad do jakiejś knajpy, to siostra złożyła zamówienie za nią. Albo gdy zjawiły się na spotkaniu towarzyskim gubernatora, to Temra prowadziła konwersację. Dla mnie bohaterka została wykreowana na nieśmiałą aż do przesadyMam wrażenie, że gdyby jej siostra zniknęłaZiva absolutnie nie poradziłaby sobie przy załatwianiu różnych spraw. Szybko stresuje się, kiedy nieoczekiwanie ma z kimś rozmawiać. Przyznaję, też czasami tak mam, gdy ktoś obcy mnie zagaduje. Jednakże czytając jak Ziva reaguje na takie sytuacje, wydaje się, że kompletnie traci grunt pod nogami. Zachowuje się tak, jakby ktoś odłączył od urządzenia dostęp do Internetu, a otwarta strona zaczyna się ładować i nie chce odpowiadać. 

Podsumowanie

fot. Karolina Pąk

Dawno nie czytałam książki fantasy, a jest to mój ulubiony gatunek. Niestety po długim powrocie trochę się zawiodłam. Rozrywkowo powieść była całkiem niezła, szybko się ją czytało. Niestety wykreowanie głównej bohaterki momentami na wręcz nieporadną życiowo wybijało mnie z rytmu i sprawiało, że przewracałam oczami. Wątek romantyczny według mnie również nie został przeprowadzony wyśmienicie. Miałam wysokie oczekiwania, ponieważ kiedyś czytałam inną książkę tej autorki – Córka króla piratów – gdzie ten wątek dogłębnie mnie wciągnął. Ukazana relacja czasami dawała wrażenie trochę chaotycznej. Końcowo oceniłabym tę książkę lekko ponad przeciętnie, głównie przez sentyment do gatunku fantasy.