Co nowego w świecie filmowym?

źródło: pexels

Świat filmowy został w tym roku  pokrzywdzony przez pandemię. Wiele tegorocznych premier zostało przesuniętych, przeniesionych na platformy streamingowe lub nawet całkowicie z nich zrezygnowano. Mimo wszystko miłośnicy filmowi nie zostali pozbawieni wrażeń.

Zawsze na przełomie listopada i grudnia wśród wychodzących produkcji dominowała tematyka świąteczna. Nie inaczej było w tym roku. Platformy streamingowe, które zastąpiły ostatnio kina, dostarczyły widzom tematycznej rozrywki w kilku komediach. Jedną z nich jest „Zamiana z księżniczką 2” dostępna na Netflixie od 19 listopada z Vanessą Hudgens w roli głównej… a właściwie w dwóch rolach głównych. Komedia romantyczna, wyreżyserowana przez Mike’a Rohla, jest kontynuacją filmu z 2018 roku. Opowiada historię dwóch identycznie wyglądających dziewczyn, pochodzących z dwóch różnych światów: Margaret jest księżniczką, a Stacy cukiernikiem z Chicago. W drugiej części Margaret i Stacy spotykają trzeciego sobowtóra.

Netflix zaoferował w tym roku również zupełnie inną komedię świąteczną, czyli „Święta, święta i…znowu święta”. Brazylijska produkcja w reżyserii Roberto Santucciego, to opowieść o nienawidzącym świąt Jorge (Leondro Hassum), który w wyniku wypadku trafia w pętlę czasową i codziennie budzi się w Boże Narodzenie. Dzięki temu mężczyzna zaczyna uczyć się, co jest najważniejsze w życiu.

Poza filmami świątecznymi na tej samej platformie pojawiły się dwie dość głośne premiery w tym roku. Pierwsza z nich to „Bal” – musical Ryana Murphy’ego w gwiazdorskiej obsadzie. Fabuła opowiada o licealistce Emmie (Jo Ellen Pellman) z małego miasteczka w Indianie, chcącej pójść na bal maturalny ze swoją dziewczyną, Alyssą (Ariana DeBose). Pomagają jej w tym pechowe gwiazdy z Broadwayu: Dee Dee Allen (Meryl Streep), Barry Glickman (James Corden), Angie (Nicole Kidman) i Trent (Andrew Rannells).

źródło: www.filmaffinity.com

Natomiast „Elegia dla bidoków” została stworzona w zupełnie innym klimacie. Film oparty na autobiograficznej książce J.D Vance’a, pokazuje życie i problemy appalaskiej rodziny. W samego J.D wcielił się Gabriel Basso, jego matkę zagrała Amy Adams, a babcię Glenn Close. Inną interesującą biografią, która pojawiła się w ostatnim czasie na Netflixie, jest „Mank” w reżyserii Davida Finchera. Jest to opowieść o Hollywood lat 30., widzianego z perspektywy scenarzysty Hermana J. Mankiewicza (Gary Oldman), próbującego dokończyć swój scenariusz dla „Obywatela Kane’a” Orsona Wellsa. Obok Oldmana na ekranie pojawiła się Amanda Seyfried, Lily Collins oraz Charles Dance.

Kolejną ciekawą nową pozycją w netflixowej ofercie jest włoska komedia „Wyspa Róży” w reżyserii Sydneya Sibilii. Jest to opowieść o kreatywnym inżynierze, który postanowił wybudować swoją własną wyspę i ku niezadowoleniu rządu, ogłasza ją niepodległym państwem. Natomiast dla fanów horrorów platforma przygotowała dwa filmy: koreański „The Call” i hiszpański „Nie słuchaj ich”.

HBO nie pozostało w tyle i 10 grudnia wypuściło komediodramat Stevena Soderbergha „Niech Gadają”. Meryl Streep wciela się tutaj w postać autorki zmagającej się z kolejną książką. Wyrusza ona w podróż, ze swoimi starymi przyjaciółkami oraz bratankiem, w trakcie której zmaga się z problemami z przeszłości i walczy ze swoimi wewnętrznymi demonami.

Branża filmowa przeżywa przez pandemię ogromny kryzys w tym roku. Przeglądając wychodzące nowości, można zauważyć, że jest ich zdecydowanie mniej. Na szczęście dla każdego filmowego maniaka portale streamingowe zapewniły kilka ciekawych pozycji. Co obejrzycie najpierw? Na co czekaliście najbardziej?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *