Małe co nieco dla fanów seriali

How I Met Your MotherLista seriali, na które czekamy jest długa. Tym bardziej, że ich poziom wciąż wzrasta. Są coraz ambitniejsze, coraz odważniejsze, coraz efektowniejsze. Już wkrótce premiery oraz zakończenia produkcji, które podbiły serca milionów. Jeśli wasze także, to, co tu dużo mówić, zapraszam do lektury. (UWAGA NA SPOILERY!)

Jak (wreszcie) poznałem waszą matkę

Kto by pomyślał, że opowieść Teda Mosby’ego trwa już ponad osiem lat? Pierwszy odcinek wyemitowano bowiem 19 września 2005 r. Od tego czasu wydarzyło się wiele: związki (a nawet sporo związków – szczególnie „wielkich miłości” Teda i jednonocnych przygód Barney’a), rozstania, ciąże, śluby, słowem: standard. Coś jednak sprawia, że wciąż przyglądamy się losom Lily (Alyson Hannigan), Robin (Cobie Smulders), Marshalla (Jason Segel), Barney’a (Neil Patrick Harris) i Teda (Josh Radnor). Bo jak przestać, skoro tyle już czekamy na rozwiązanie tytułowej zagadki?

Ta nietypowa, „odwrotna” historia miłosna będzie miała swój wielki finał już 31 marca 2014 r. Znamy nawet tytuł ostatniego odcinka – „Last Forever”. Pora zatem na krótkie podsumowanie.

Przez dziewięć sezonów nazbierało się sporo charakterystycznych wątków i postaci, dzięki którym zapamiętamy „Jak poznałem waszą matkę” na dłużej. Żartowanie z Kanady, „jedzenie kanapek” w koledżu czy wielkie przeboje Robin Sparkles, z „Let’s Go To the Mall” na czele, to tylko niektóre z nich. Nie można też pominąć wszystkich barney’owskich „Challenge accepted”. A czy „Kaboom! You’ve been lawyered! ”, „Nobody asked you, Patrice!”, „Haaaave you met Ted?” i „Where is the poop?” coś wam mówią?

Barney Stinson

Barney Stinson || compfight.com

Na miano najbardziej barwnej postaci z całej piątki zdecydowanie zasłużył sobie  Barney Stinson. Wiecie, że wydał nawet własną książkę? „The playbook. Podręcznik podrywu” sam autor opisuje tak: Na tych stronach zawarte są wszystkie przekręty, kanty, szwindle, oszustwa, zagrywki, machlojki, podstępy i wkręty, jakich kiedykolwiek użyłem bądź mam nadzieję użyć w celu wyrywania lasek i dobijania z nimi interesu. Teraz, jako altruistyczny akt miłosierdzia, przekazuję Ci ten rozkoszny skarb w formie przystępnego poradnika. Serialowy Casanova jest też niezłym piosenkarzem. Utwór „Nothing suits me like a suit” z 100. odcinka zajął 113. pozycję na liście przebojów w Australii, 76. w Kanadzie, 50. w Wielkiej Brytanii i 9. w Austrii.

Warto wspomnieć o dzieciach Teda, które towarzyszą nam od samego początku. Ostatnio poznaliśmy nawet ich imiona. Penny i Luke zagrali w całkiem zabawnym wideoklipie promocyjnym serialu, w którym zarzucają ojcu, że jego historia trwa już „troszkę” za długo. Znam wszystkie słowa „Let’s Go To the Mall”, ale nie wiem, kto jest p***m prezydentem! – krzyczy na Teda córka. Zobaczcie sami:

Dotychczasowe odcinki 9. sezonu są raczej krytykowane wśród fanów. Jasnym punktem jest tu zdecydowanie Matka, w którą wcieliła się sympatyczna Cristin Milioti. Miejmy jednak nadzieję, że twórcy serialu tym razem nie zawiodą i ostatnie odcinki będą legen-wait for it-dary! Legendary!

Veronica Mars… The Movie!

Podczas gdy powoli żegnamy się z Tedem i ekipą, młoda pani detektyw, znana jako Weronika Mars, powraca na ekrany. I to w całkiem nowej formie.

22 maja 2007 r. stacja The CW wyemitowała ostatni odcinek trzeciej serii – „The Bitch Is Back”. W finałowej scenie Weronika (Kristen Bell) wychodzi z punktu wyborczego, w którym właśnie oddała głos na swojego ojca, startującego na stanowisko szeryfa Neptune. Wiele wątków pozostaje niedokończonych. Szczególnie ten najważniejszy, miłosny. Fani czekają zatem na kolejny sezon, w którym wyjaśni się co dalej z duetem LoVe (Logan i Veronica). Ale na próżno. Wkrótce stacja ogłasza, że czwartej serii nie będzie. Wśród miłośników zdolnej pani detektyw – płacz i zgrzytanie zębów.

Plakat filmu "Weronika Mars"

Plakat filmu „Weronika Mars”

Wreszcie można otrzeć łzy. Po prawie siedmiu latach nastąpi ponowne spotkanie z większością bohaterów. Tym razem w kinie. 14 marca 2014 r. odbędzie się światowa premiera filmu „Weronika Mars”. Jak to możliwe? – O nakręceniu filmu mówiło się odkąd „Weronika Mars” zeszła z anteny. Rozważałem wiele możliwości. Zawsze jednak chciałem to zrobić, bo kocham te postacie i uwielbiam pracować z tymi aktorami – napisał twórca serialu, a teraz także filmu – Rob Thomas. To on zorganizował zbiórkę pieniędzy na Kickstarterze. Portal umożliwia ludziom zbieranie pieniędzy na realizację własnych projektów. Jeśli ktoś ma świetny pomysł, ale nie posiada wystarczających funduszy na jego wdrożenie, może liczyć na społeczność internetową, o ile oczywiście będzie ona zainteresowana daną inicjatywą.

Aktorzy grający Weronikę, jej ojca (Enrico Colantoni), Logana (Jason Dohring) i Dicka (Ryan Hansen) stworzyli nawet krótki filmik, w którym proszą fanów o wsparcie. Znajdziecie go tutaj. Celem zbiórki Thomasa były 2 mln dolarów, tymczasem w ciągu 24 godzin udało się zebrać już 2,5 mln dolarów. Ostatecznie przewidywaną sumę przekroczono o ponad 3,5 mln dolarów. Film jest więc w całości sponsorowany przez wielbicieli serialu.

Na dużym ekranie, oprócz już wspomnianych bohaterów, pojawią się m.in.: Wallace Fennel (Percy Daggs III), Stosh ‚Piz’ Piznarski (Chris Lowell), Cindy ‚Mac’ Mackenzie (Tina Majorino), Eli ‚Weevil’ Navarro (Francis Capra) czy Vinnie Van Lowe (Ken Marino), czyli ci, których dobrze znamy i pamiętamy.

Zima nadeszła?

O tym, że „Winter is coming” dowiadujemy się w już w pierwszym odcinku „Gry o tron”, który miał swoją premierę 17 kwietnia 2011 r. Niebawem, po prawie trzech latach, rozpocznie się 4. już sezon serialu, który pokochały miliony. Ale czy zima wreszcie nadejdzie w pełni?

Prawo do emisji posiada ponad 70 telewizji na całym świecie. Oglądalność w USA z odcinka na odcinek rośnie. Przy pierwszym wynosiła 2,22 mln, przy trzydziestym – wyemitowanym w czerwcu 2013 r. – 5,39 mln. Czy istnieje szansa na poprawienie tego wyniku? Czy po „Krwawych godach”, w przedostatnim odcinku 3. serii, da się widzów czymś jeszcze zaskoczyć?

Oberlyn “Czerwona Żmija” Martell (Pedro Pascal) i Ellaria Sand (Indira Varma)

Oberlyn “Czerwona Żmija” Martell (Pedro Pascal) i Ellaria Sand (Indira Varma)

Otóż twórcy twierdzą, że tak. David Benioff, reżyser, producent i scenarzysta w jednym, zapewnia, że właśnie teraz zobaczymy najmocniejsze, najbardziej szokujące sceny. Pełne przepychu królewskie wesele, kolejne starcia Cersei (Lena Headey) i Tyriona (Peter Dinklage), który znajdzie sobie sojusznika w… bracie (Nikolaj Coster-Waldau), czy Daenerys Targaryen (Emilia Clarke), tracąca kontrolę nad swoimi smokami, to tylko niektóre atrakcje. Nowa para – Oberlyn „Czerwona Żmija” Martell (Pedro Pascal) i Ellaria Sand (Indira Varma) – też może nieźle namieszać. Tym bardziej, że Martell twierdzi, iż nie tylko Lannisterowie zawsze spłacają długi.

4 kraje, 180 dni zdjęciowych, nowe postacie. Tak w skrócie zapowiada się kolejna seria. Jeśli wierzyć zapowiedziom twórców, będzie to najlepszy sezon w historii. Pozostaje zatem czekać do 7 kwietnia (premiera w Polsce) i przekonać się samemu. A dla niecierpliwych obowiązkowa lektura – saga George’a R. R. Martina „Pieśń Lodu i Ognia”, na podstawie której powstaje serial.

Zwiastun 4. sezonu znajdziecie tutaj:

Możecie też obejrzeć relację z planu oraz 15-minutowy film promujący, zawierający pytania fanów i wypowiedzi aktorów.

Ciąg dalszy nastąpi

Na tym lista się nie kończy. Ostatnio, 14 lutego, odbyła się premiera 2. serii „House of Cards”, demaskującego bezlitosne prawa, jakimi rządzi się Biały Dom. Wkrótce powrócą m.in. „Hannibal” (28 lutego), „Suits” (6 marca) czy „Californication” (13 kwietnia). Jest w czym wybierać. A wy jakie seriale polecacie?

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *