Muzyka na Halloween

rob-zombie-2Wydrążone dynie, wampiry, wilkołaki, czarownice i inne upiory – za nie przebierzemy się już niedługo na halloweenowe imprezy. Wiadomo, że jak zabawa to koniecznie z udziałem muzyki. Specjalnej na to wyjątkowe święto. Oto kilka naszych propozycji.

Halloween to nie tylko przebrania. Dużą rolę na maskaradzie odgrywa odpowiednia muzyka, bez której impreza nie ma szans na powodzenie. Co oprócz „Thrillera” Michaela Jacksona umeścić na playliście?

The Cranberries – „Zombie”

Sztandarowy utwór irlandzkiego zespołu, którego treść dotyczy konfliktów w Irlandii Północnej. Zarówno burzliwa historia kraju oraz upamiętnienie śmierci poległych w zamachu bombowym IRA w Chestshire – Jonathana Balla i Tima Parry’ego stały się przyczynami do napisania piosenki. Jednocześnie piękna i straszna.

Santana –„Black Magic Woman”

Piosenka napisana przez Petera Greena, rozsławiona przez meksykańskiego gitarzystę Carlosa Santanę. Utrzymana w klimatach latynoskiego rocka, jest mieszanką jazzu i folku. Inspirowana kawałkiem „Gypsy Queen” węgierskiego muzyka Gabora Szabo.

 Nick Cave & Kylie Minouge – „Where the Wild Roses Grow”

„Mordercza ballada”, bo z tego albumu australijskiego muzyka Nicka Cave’a pochodzi piosenka. I śmiało można ją tak określić. Wykonywana w duecie z rodaczką – Kylie Minouge – opowiada o tragicznej miłości dwojga kochanków. Przerażająco piękna. Aż dreszcze przechodzą.

Marilyn Manson – „This is Halloween”

Nie ma wątpliwości, że to jest odpowiedni kawałek na halloweenową imprezę. Marlin Manson zagrał go na potrzeby filmu „Miasteczko Halloween”. W jednym z wywiadów przyznał – To będzie hymn wampirów, czarne majteczki na całym świeci będą mokre na dźwięk mojego głosu.

HIM – „Join me in Death”

Pomimo tytułu i straszliwej scenerii „Join me in death” przedstawia historię szekspirowskich kochanków – Romea i Julii, ginących w imię miłości. Dlatego w wielu wywiadach wokalista zespołu podkreślał, że nie jest to wezwanie do samobójstwa, próbując uniknąć kontrowersji. Jedno jest pewne: zakochać można się w głosie Villiego Valo, A piosenka świetnie się nada na maskaradę.

Muse – „Uprising”

Niektóre źródła sugerują podobieństwo „Uprising” do motywu muzycznego z „Doctora Who”. Ale pod względem lirycznym to typowy Muse: teorie spiskowe i apokalipsa. Mowa tu o zgromadzeniu, zwycięstwie i o kontroli władzy.

Rob Zombie – „Dragula”

To jeden z najbardziej znanych kawałków amerykańskiego wokalisty heavymetalowego i reżysera. Rob jest klasykiem gatunku jeżeli chodzi o halloweenowe klimaty. Wyreżyserował „Dom tysiąca trupów”, „Bękarty diabła”, „Lords of Salem” i oczywiście „Halloween”.

Stevie Wonder – „Superstition”

Tym razem rezygnujemy z ciężkich brzmień na rzecz funku, soulu i popu. „Kiedy wierzysz w rzeczy, których nie rozumiesz, wtedy cierpisz. Zabobon nie jest drogą”. W ramach przestrogi przed zbyt wielką wiarą w przesądy, z przymrużeniem oka.

 AC/DC – „Highway to Hell”

I coś czego nie może zabraknąć na Waszych halloweenowych imprezach, czyli „Autostrady do piekła”. Mimo tytułu opowiada o lekkim, łatwym i przyjemnym życiu. Po wydaniu singla krążyło wiele plotek o tym, że członkowie zespołu są satanistami. Przyczyniła się do tego okładka albumu „Highway to Hell”, przedstawiająca Angusa Younga z rogami na głowie i ogonem. Członkowie grupy zdementowali plotki o satanizmie.

Udanego Halloween!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *