Krótka historia: Makowiec

maxresdefaultWigilia jest tym dniem, na który czeka się cały rok. Nie chodzi tu tylko o Świętego Mikołaja i prezenty, ale także o smak i zapach pysznych potraw. Te dania przygotowuje się raz w roku w ten jedyny, niezwykły dzień. Jak głosi tradycja, powinno ich być 12. Zasiadając do stołu i kosztując tych pyszności nie zastanawiamy się nad ich pochodzeniem czy historią. Warto jednak wiedzieć, co wiąże się z daną potrawą. W tym artykule przybliżymy dzieje iście smakowitego makowca. Zapraszamy do lektury!

Makowiec, makownik czy strucla z makiem. To danie wigilijne nosi różne nazwy. Zależy to od regionu Polski, w którym się je przygotowuje. Jest to najczęściej ciasto drożdżowe zawijane z masą z maku lub masa makowa na biszkopcie. Świąteczny makowiec ma cieńsze ciasto i o wiele więcej masy makowej niż „codzienny makowiec”. Ta potrawa w Anglii nosi nazwę „poppy seed roll” i jest przygotowywane w tortownicy na wzór gwiazdy.

Na szybko

Mak musi przejść specjalny rytuał. Należy go wypłukać i moczyć przez całą noc w wodzie. Następnego dnia gotuje się go krótko do miękkości. Po ugotowaniu należy go odsączyć. Kiedy mak będzie ostudzony, mieli się go co najmniej dwukrotnie przez maszynkę do mielenia mięsa na najmniejszych oczkach. Do tak przetworzonego maku dodaje się bakalie (orzechy, rodzynki, migdały, pomarańczową skórkę kandyzowaną), miód, rum, białka, aromat migdałowy, roztopione masło. Wszystkie składniki miesza się i wykłada na przygotowane już ciasto, a następnie zawija w rulon. Po upieczeniu polewa się lukrem i posypuje suchym makiem i skórką pomarańczową. Myślę, że nikt nie wyobraża sobie Wigilii i Świąt Bożego Narodzenia bez tego pysznego wypieku!

Według wierzeń..

Wierzenia ludowe głoszą, że mak spożywany w dniu Wigilii ma zapewnić szczęście na cały przyszły rok. Co ciekawe kiedyś kierowano się przekonaniem, że „dziewczyny tarły mak na Wigilię aby rychło wyjść za mąż”.

W chrześcijaństwie mak jest symbolem urodzaju, płodności i spokojnego snu.

Makowiec jak widać jest nie tylko pysznym ciastem, ale ma także inne zalety. Polecamy go więc wszystkim pannom szukającym drugiej połówki, jak i osobom z problemami sennymi! Pamiętajcie, że Święta kalorię się nie liczą!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *