Z Must Be The Music do Sopotu [WIDEO]

 

W piątkowy wieczór (12 kwietnia) w sopockim klubie SFINKS 700 wystąpił zespół Tune. Muzycy zaprezentowali materiał z debiutanckiego albumu pt. „Lucid Moments”, a także nowe kompozycje. Koncert w Sopocie pokazał, że nadal istnieją frontmani z prawdziwego zdarzenia.


Zespół Tune był objawieniem czwartej edycji programu „Must Be The Music”. Prezentując własne utwory, grupa dotarła do finału telewizyjnego show. Biorąc udział w programie, zespół miał już na swoim koncie album zatytułowany „Lucid Moments”. Na płycie umieszczono dziewięć utworów, między innymi „Confused” czy „Dependent”. Warto zaznaczyć, że artyści nagrali płytę koncepcyjną. Album opowiada historię Michaela – podmiotu, który przeżywa skrajne emocje. Cała historia umiejętnie koresponduje z muzyką i wokalem Kuby Krupskiego. Obecnie zespół pracuje nad drugim albumem, w marcu pojawił się premierowy utwór zatytułowany „Crackpot”.
Nie bez przyczyny muzyka łódzkiej grupy bywa określana mianem art rocka. W piątkowy wieczór zespół stworzył osobną historię, opowiedzianą w sposób niekonwencjonalny, momentami tajemniczy. Duże wrażenie zrobiła warstwa instrumentalna, której dopełnieniem była znakomita gra Janusza Kowalskiego na akordeonie. Z kolei Kuba Krupski udowodnił, że opinie o upadku klasycznych frontmanów są zdecydowanie przesadzone. Spójność płyty przekłada się na występy na żywo. W przypadku zespołu Tune trudno mówić wyłącznie o koncercie, bowiem w Sopocie artyści stworzyli interesujące widowisko muzyczno-teatralne.
Koncert zespołu Tune to z pewnością wydarzenie, które warto zobaczyć i zapamiętać. Zespół oprócz znakomitej muzyki tworzy jedyny w swoim rodzaju klimat. Wyborne!

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *