Niesamowity koncert Kękę w Medyku

Sobotni wieczór (18 kwietnia) był prawdziwą gratką dla fanów polskiego rapu. W klubie Medyk odbył się długo wyczekiwany koncert radomskiego rapera Kękę. Artysta wyruszył w trasę promującą nowy album „Nowe rzeczy”. Jednym z jego przystanków był Gdańsk.

W Medyku, tuż przed koncertem, zgromadzili się wszyscy trójmiejscy (i nie tylko) fani radomskiego rapera. Frekwencja była bardzo wysoka – klub wypełnił się po brzegi. Kękę wszedł na scenę po kilku dobrych supportach. Przed artystą wystąpili S.P.P. Strefa Północ Polska, MIEJSKA NARRACJA, DYH/JANKES, Klemens & Piszczu.

Mimo, że trasa koncertowa promuje nowy album, fani mieli okazję usłyszeć utwory z pierwszej płyty, takie jak „Nigdy dość, „Nie wiedziałaś, czy też „Jeden kraj, a także nielegale, m.in. „Woogie Boogie” – świetnie przyjęte przez publiczność. Raper był pozytywnie zaskoczony faktem, że miesiąc po premierze albumu, wszyscy znają teksty na pamięć. „Młody polak”, „Zmysły” czy „W dół kieliszki” to najgłośniej śpiewane utwory tego wieczoru. Kękę dziękował za tak liczne przybycie, miał niesamowicie dobry kontakt z publicznością i widać było, że bawi się tak samo dobrze jak wszyscy. Był ogień! Ludzie bawili się lepiej niż na koncertach naszych lokalnych raperów. Byłem bardzo pozytywnie zaskoczony, Piotrek to swój chłopak! – komentował uczestnik występu.

kękę3

Fani nie dali zejść raperowi ze sceny zbyt szybko. Po głośnych i długich oklaskach, Kękę wszedł na scenę by zagrać bis. Publiczność ponownie usłyszała „Zmysły”. W klubie zrobiło się naprawdę gorąco. Może to wina braku klimatyzacji, a może tego, że raper naprawdę rozgrzał zgromadzonych pod sceną uczestników. Po koncercie chyba każdy wyszedł spełniony i zadowolony – Kiki jest mistrzem, to obecnie najlepszy raper na polskiej scenie. Zdarłem gardło i pewnie jutro nie będę mógł mówić, ale nie żałuję, bawiłem się rewelacyjnie! Szkoda tylko, że koncert nie trwał trochę dłużej – dodaje inny fan.

Po zejściu ze sceny, raper pozował do zdjęć, podpisywał płyty i plakaty, przybijał piątki i rozmawiał z fanami. Ci, którzy wyszli wcześniej, mają więc czego żałować. Pozostaje jedynie czekać, aż raper powróci do Trójmiasta. Na szczęście nastąpi to już niebawem.

fot. Marek Emceha

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *