Trójmiejska sensacja

okret

Tajemnica, mafia , przesłuchania, pościgi, spisek i morderstwo – to tylko niektóre elementy składające się na fabułę „Okrętu” Adama Karczewskiego. Ale czy to wystarczyło na udany debiut? 

Historia zaczyna się w 1964 roku na pokładzie okrętu podwodnego ORP „Sęp”, który przewozi tajemniczy ładunek. Niestety w okolicach Helu dochodzi do wypadku. Cała sprawa zostaje zamieciona pod dywan, ale jak łatwo przewidzieć wydarzenia z przeszłości powracają. Po 35 latach oficer kontrwywiadu Marynarki Wojennej w Gdyni Tomasz Tomasik wpada w wir wydarzeń, które zagrażają życiu jego i jego bliskich. Razem z kilkoma sojusznikami staje do walki ze spiskowcami i stara się rozwiązać sprawę zagrażającą losom kraju.

 Autor książki w swojej powieści zaserwował czytelnikom zarówno kawałek dobrej sensacji, jak i rozrywki. To czego nie można odmówić książce Karczewskiego to bez wątpienia wartka akcja. Autor nie pozwala czytelnikom złapać oddechu. Ciągłe pościgi, intrygi są na porządku dziennym. Momentami przeżywane przez bohatera przygody sprawiają wrażenie całkowicie nierealnych. Urząd Ochrony Państwa, Wojskowa Służba Informacyjna, Biuro Ochrony Rządu, policja, wojsko, politycy – od pierwszych stron powieści nie wiadomo komu można ufać. Do tego wszystkiego strzelaniny, usuwanie niewygodnych świadków. Autor zabiera czytelników w świat agentów i bezwzględnych bandytów. Dzięki temu czytelnik nie ma czasu na roztrząsanie fabularnej prawdy.

Na plus można zaliczyć wyraziste postaci. Chociaż przez nadmiar imion i nazwisk ciężko zapamiętać i rozróżnić poszczególnych bohaterów. Nie wszystkim  może podobać się również zastąpienie ówczesnych władz fikcyjnymi postaciami.

Adam Karczewski stworzył powieść, która może nie jest wybitnym dziełem, ale przyjemnie i szybko się ją czyta. Kolejne elementy powieści dobrze do siebie pasują, ale na początku ciężko je poskładać. Historia mogłaby być materiałem na niezły scenariusz filmowy, chociaż jak to określa jeden z bohaterów „ta afera wygląda jak jakiś kiepski scenariusz z trzeciorzędnego filmu”.

„Okręt” jest doskonałą lekturą na nudny, długi wieczór. Sięgając po tę pozycję nie będziecie żałować, gdyż jest to książka nastawiona na rozrywkę.

 

Tytuł: „Okręt”
Autor: Adam Karczewski
Wydawnictwo: Oficynka
Rok wydania: 2013

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *