Małoletni kochankowie

kochankowieplakat„Kochankowie z Księżyca” to film, który z całą pewnością potrafi poprawić humor. Twórca „Fantastycznego Pana Lisa” serwuje widzowi kolejną dawkę oryginalności. Ironicznie i z nostalgią – u Wesa Andersona nie może być nudno.

Reżyser swoją opowieść osadza w idyllicznych plenerach Nowej Anglii, gdzie życie płynie uporządkowanym torem, każdy ma swoje zajęcie, a wszystko przybrane jest urokiem lat 60. Sam Shakusky, typowy outsider, sierota oraz harcerz, postanawia opuścić obóz, by móc spotkać się ze swoją ukochaną i razem udać się jak najdalej od rodziny i znajomych. Tobołki pod pachy i wyprawę czas zacząć. Para biwakuje w lesie, słucha muzyki z winyli i tańczy na plaży o zachodzie słońca – czyli staroświecko i z klasą.

W filmie Andersona nic nie jest banalne, choć wszystko wydaje się nie na swoim miejscu. Aktorzy są niczym lalki albo kukiełki, kierowane sprawną ręką reżysera. Pojawiają się przedmioty jakby wyjęte z innego planu, przykładem może być megafon, przez który pani Bishop – matka Suzy, woła rodzinę na obiad, czy też odtwarzacz, który dziewczynka zabiera na ucieczkę przez las.

Główni bohaterowie to dwie różne postaci, którzy w swojej inności odnajdują od razu nić porozumienia. Docierają na drugi koniec wyspy, gdzie mogą czuć się swobodnie, bo po co żyć gdzieś, gdzie nikt cię nie rozumie i nie zawraca sobie tobą głowy.

kochankowie

Co intryguje w filmie, to połączenie różnych elementów rodem z komedii, dramatu, a nawet z fantastyki. Taki miszmasz sprawia miejscami wrażenie przerysowanego, gdzie forma góruje nad treścią. Jednak mistrzowskie dobranie aktorów zgrabnie to ukrywa. Bez wątpienia obsada nie mogłaby być lepsza. Aktorzy są idealnie dopasowani, a co najważniejsze niesamowicie wiarygodni. Tilda Swinton pojawia się w zaledwie kilku scenach. Ubrana w granatowy kostium gra Opiekę Społeczną, prawdziwie czarny charakter. Bruce Willis, aktor o typowej twarzy nieustępliwego twardziela, tu gra miejscowego szeryfa – opuszczonego, samotnego faceta, który potrzebuje towarzystwa. Rodziców Suzy grają Bill Murray i Frances McDormand. Oboje są zblazowanymi prawnikami, których łączy urzędowy język i kilkoro dzieci. On ścina po nocy drzewa, by rozładować frustrację, ona – zdradza męża z szeryfem. Znany z takich filmów jak „Fight Club” czy „Lęk pierwotny” Edward Norton to zdyscyplinowany Harcmistrz Ward, po godzinach nauczyciel matematyki. Idealny przykład typowego „harcerzyka”.

„Kochankowie z Księżyca. Moonrise Kingdom” to kawał dobrego kina. Gdyby tylko film został dostrzeżony przez większą publiczność, wypowiedzi tam padające mogłyby stać się kultowe. „Kochankowie” na ekranach kin od 23 listopada.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *