Wielkie nadzieje – seriale w 2021 roku

Nowy rok, nowe seriale. Albo powracające z nowymi sezonami. Wszyscy serialożercy zacierają ręce na myśl o kolejnych produkcjach, które mają potencjał, aby stać się wielkimi hitami. Czy w 2021 roku również możemy liczyć na wiele wrażeń? Przedstawiam subiektywny wybór trzech interesujących premier i powrotów tego roku.

 

 

 

Władca Pierścieni (wersja serialowa)

fot. Filmweb

Trylogia „Władcy Pierścieni” J. R. R. Tolkiena należy do najpopularniejszych książek z gatunku fantasy. Nic dziwnego, że ekranizacja tychże powieści zyskała rzeszę fanów na całym świecie, jak i uznanie krytyków. Łącznie wszystkie trzy części zostały nominowane do Oscarów 30 razy, co przyniosło im 17 statuetek.

Czy potrzebna jest w takim razie kolejna odsłona? – zapytacie. Według twórców ma on przedstawić wydarzenia poprzedzające oś fabularną trylogii, które ukażą losy bohaterów jeszcze za czasów potęgi Saurona. Zdjęcia do produkcji Amazona mają miejsce w Nowej Zelandii, a „za sterami” tego wysokobudżetowego przedsięwzięcia stoją Patrick McKay i John D. Payne. Jak poradzą sobie z wielkim dziełem Petera Jacksona?

 

 

 

 

The Witcher: Blood Origin

fot. Netflix

Pod koniec 2019 roku w świecie filmowo-serialowym pierwszy sezon „Wiedźmina” wzbudził wiele sensacji. Pozostając w temacie wiedźminowskiego uniwersum, w tym roku swoją premierę będzie miała produkcja opowiadająca historię sprzed 1200 lat, gdy doszło do „Koniunkcji Sfer”.

Szczegóły nie są jeszcze do końca znane, ale wiadomo, że produkcją zajmą się ci sami twórcy, między innymi showrunnerka Wiedźmina, Lauren Schmidt. Oczywiście, nad wszystkim czuwa Andrzej Sapkowski, ale to nie koniec polskich akcentów. Tomasz Bagiński kolejny raz stworzy zdjęcia.

 

 

 

Euphoria s. 2

Odbiegając od fantastyki, słów kilka o serialu, którego nie mogę się doczekać od skończenia pierwszego sezonu. Od 4 grudnia na HBO Go można obejrzeć pierwszy z odcinków specjalnych Euforii, gdzie skupiono się na postaci Rue (Zendaya). Analogicznie drugi epizod, 24 stycznia, rzuci nam światło na Jules (Hunter Schafer) i jej problemy.

Miejmy nadzieję, że odcinki te będą tylko przedsmakiem wielkiej premiery drugiego sezonu. Pandemia pokrzyżowała jego emisję, planowaną na 2020 rok. Zdjęcia musiały zostać odwołane, a co za tym idzie, produkcja stanęła.

Pierwsza odsłona „Euforii” okazała się hitem HBO, który przyciągnął przed ekrany nie tylko nastolatków, ale także widzów dorosłych. Pozostało nam nic tylko czekać, aż ciąg dalszy nastąpi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *