Pornfood, czyli jedyne takie pancake’i i pizza w Polsce

Źródło: Facebook

No dobrze, nie jedyne. W artykule mowa o dwóch, połączonych w całość, restauracjach Mr. Pancake  i Pizza Boyz. Znajdujący się przy ulicy Mściwoja 3 w Gdyni mały, niepozorny, ale wyróżniający się wnętrzem lokal, ma jeszcze czterech (a niedługo pięciu) „braci” w Szczecinie, Warszawie, Poznaniu i Krakowie. Można by powiedzieć, że to nic nadzwyczajnego. Miejsca, gdzie można zjeść włoskie czy amerykańskie placki, nie należą dziś do rzadkości. Jednak to, co oferują „Pan” i „Chłopcy”, zdecydowanie odbiega od normalności… (ostrzeżenie: nie czytać z pustym brzuchem).

Uwagę wchodzących do budynku klientów zwraca, wspomniany wyżej, jego nietuzinkowy wystrój: trójkolorowe – różowo-biało-żółte – ściany zdobi neon w kształcie ociekającej serem pizzy i balony-literki, jasno określające stosunek właścicieli do diety odchudzającej. Pasujące do murów metalowe krzesła i stoły niczym ze znanych z hollywoodzkich produkcji stołówek wpasowują się w tutejszy klimat jak ulał. Najciekawszy element wnętrza stanowią jednak pnące się aż po sufit półki wypełnione pustymi opakowaniami od ciastek Pop Tarts i butelkami sosów Hershey’s. Pełne nie przetrwałyby raczej zbyt długo.

W barwnej, nowoczesnej karcie, znajdują się liczne propozycje posiłków, podzielone na cztery kategorie: obok pancake’ów i pizzy można wybierać jeszcze w przekąskach oraz napojach. W Warszawie, oprócz nich, są także burgery dla mięso i roślinożerców. W gdyńskim menu mamy 13 (w tym po jednym sezonowym) rodzajów placków „ze Stanów”, jak również tych italijskich. Opcji rysuje się naprawdę wiele, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Mimo wszystko, zadanie to nie należy do łatwych.

Mr. Pancake i Pizza Boyz szczycą się dodatkami współtworzącymi ich dania. Oryginalnie brzmiące nazwy potraw wcale nie upraszczają ostatecznej decyzji na jedno z najtrudniejszych życiowych pytań pod tytułem „Co bym zjadł?”. W wersji na słodko czekają klasyki z jajkiem sadzonym, bekonem i syropem klonowym, ale też prawdziwy, wspomniany zresztą w tytule, pornfood: naleśniki „oblane kremem Snickers i masłem orzechowym, obsypane M&M’s, Pop Tarts, Milką Oreo, Snickersem, Kinder Bueno oraz płatkami Fruity Pebbles”. Amatorzy włoskich smaków powinni przygotować się z kolei na grube ciasto rodem z nowojorskich ulic (wybacz, Neapolu!), podawane z mango, krewetkami, Cheetosami czy frytkami – do wyboru, do koloru. Capriciosy i hawajskiej tu nie uraczycie. 😉

Źródło: Uber Eats

W mediach społecznościowych, a zwłaszcza na Instagramie, możecie sami się przekonać, co czeka na Was na Mściwoja. Jeżeli więc macie ochotę jechać na Orłowo coś przekąsić, to najpierw, koniecznie, zajrzyjcie do „Chłopców” albo do „Pana”. Całe szczęście – znajdziecie ich w jednym miejscu, a zamówione pizza czy pancake’i spokojnie będą Wam towarzyszyć aż do najsławniejszej z gdyńskich dzielnic. Smak gwarantowany – to, co zobaczcie na zdjęciach, to tylko namiastka czekających kulinarnych doznań.

 

 

 

Adres: Mściwoja 3, 81-361 Gdynia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *