NarciarSKI Zakątek #19 Świetny Stoch, fenomenalny Freitag

Forma naszego mistrza rośnie! | T. Mieczyński, skijumping.pl

Polscy kibice mogą mieć powody do radości – forma lidera naszej kadry rośnie. Kamil Stoch dwukrotnie stanął na podium w szwajcarskim Engelbergu i znajduje się w gronie faworytów nadchodzącego Turnieju Czterech Skoczni. Świat skoków wciąż zachwyca Richard Freitag – Niemiec raz był drugi, raz wygrał i z dużą przewagą lideruje w Pucharze Świata.

Położony w centralnej Szwajcarii alpejski Engelberg, w przeszłości przynosił polskim skoczkom i kibicom wiele radości. Triumfowali tu Adam Małysz i Kamil Stoch, właśnie tutaj jedyne zwycięstwo w karierze odniósł Jan Ziobro. Apetyty biało-czerwonych na dalekie skoki urosły po poprzednim weekendzie zawodów w Titisee-Neustadt. Piątkowe treningi i kwalifikacje jeszcze bardziej rozbudziły oczekiwania na świetny rezultat Polaków. Dawid Kubacki i Kamil Stoch spisywali się rewelacyjnie, co automatycznie stawiało tę dwójkę w gronie ścisłych faworytów, tuż obok niezmordowanego Richarda Freitaga i plejady Norwegów. Konkursy na skoczni Gross-Titlis-Schanze zapowiadały się niezwykle emocjonująco.

Sobotnie zawody upłynęły pod znakiem zmiennego wiatru i nierównego zeskoku, przez co wielu zawodników miało problemy z lądowaniem. W serii próbnej upadł jej zwycięzca – Johann Andre Forfang. Norweg musiał odczuwać w konkursie skutki upadku, bo niespodziewanie oddał bardzo krótki skok i nie zdołał nawet wejść do drugiej serii. Swojej dalekiej próby nie ustał też jego rodak Andreas Stjernen, który w ten sposób stracił szansę na walkę o podium i zakończył zawody pod koniec drugiej dziesiątki. Warunki w pierwszej rundzie spłatały też figla Stefanowi Kraftowi i Andreasowi Wellingerowi, przez co ci dwaj zawodnicy praktycznie wyeliminowali się z walki o czołowe lokaty.

Podium sobotniego konkursu | S. Braunias

Trenerowi reprezentacji Norwegii humor poprawił Anders Fannemel. Bohater konkursu drużynowego z Titisee-Neustadt prowadził po fantastycznym skoku w pierwszej serii, a w drugiej próbie utrzymał nerwy na wodzy i odniósł czwarte zwycięstwo w karierze. Tuż za nim uplasował się lider klasyfikacji generalnej – Richard Freitag. Rewelacyjnie fruwający Niemiec przegrał pierwszą lokatę o zaledwie 0.1 pkt! Na najniższym stopniu podium stanął Stoch; dwukrotny mistrz olimpijski, dzięki świetnemu drugiemu skokowi, zdołał awansować o dwie pozycje względem pierwszej rundy. W dziesiątce znalazło się też miejsce dla Dawida Kubackiego i Piotra Żyły. W finałowej serii wystąpili również Maciej Kot i Stefan Hula, tym razem zaś nie awansował do niej Jakub Wolny.

Czołówka zawodów: 1. A. Fannemel 2. R. Freitag 3. K. Stoch 4. D.A. Tande 5. H.E. Granerud 6. A. Wellinger 7. J. Kobayashi 8. D. Kubacki 9. R. Johansson 10. P. Żyła
17. M. Kot 22. S. Hula 34. J. Wolny

Richard Freitag jest w tym sezonie fenomenalny! | T. Mieczyński, skijumping.pl

We wczorajszym konkursie warunki atmosferyczne były bardziej sprawiedliwe niż w sobotę, przez co większych niespodzianek nie uświadczono. Za taką jedynie częściowo można uznać słabszy występ triumfatora sobotnich zawodów – Fannemel zajął siedemnastą lokatę. Z kolei Richard Freitag tym razem nie miał sobie równych. 26-latek oddał dwa wzorowe skoki i wygrał z dość dużą przewagą nad drugim Kamilem Stochem. Lider polskiego zespołu ma jednak powody do zadowolenia – jego forma przed Turniejem Czterech Skoczni wystrzeliła w górę. Stoch wyprzedził trzeciego Krafta o zaledwie 0.1 pkt, tak jak dzień wcześniej Fannemel minimalnie pokonał Freitaga!

W czołówce nie było żadnej sensacji, dziesiątkę wypełnili zawodnicy, których forma jak najbardziej predestynowała ich do lokat w czubie tabeli wyników. Za sobotnią wpadkę zrehabilitował się Forfang, plasując się bezpośrednio za podium. Drugim najlepszym z podopiecznych Stefana Horngachera okazał się Piotr Żyła. Dwa równe, dalekie skoki, pozwoliły mu zająć siódme miejsce. W drugiej dziesiątce znaleźli się Hula, Kot i zamykający ją Kubacki. Zwycięzca letniego cyklu pucharowego ewidentnie ma kłopot, by wysoką formę z treningów i kwalifikacji przełożyć na zawody. Punktował również Kuba Wolny; najmłodszy członek biało-czerwonej kadry dość regularnie zdobywa punkty i może być zadowolony ze swojej dyspozycji.

Czołówka zawodów: 1. R. Freitag 2. K. Stoch 3. S. Kraft 4. J.A. Forfang 5. M. Eisenbichler 6. A. Wellinger 7. P. Żyła 8. J. Kobayashi 9. A. Stjernen 10. D.A. Tande
13. S. Hula 16. M. Kot 20. D. Kubacki 24. J. Wolny

W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata na czele znajduje się oczywiście fantastyczny Freitag. Niemiec ma już ponad sto pięćdziesiąt punktów przewagi nad drugim Wellingerem. Trzeci jest Tande, a czwarty – z niewielką stratą do Norwega – Kamil Stoch. Teraz skoczków czeka przerwa świąteczna, podczas której odbędą się choćby Mistrzostwa Polski w Wiśle. Pucharowa karuzela wróci 29 grudnia, kiedy to zaplanowano kwalifikacje do inaugurującego Turniej Czterech Skoczni konkursu w Oberstdorfie. Czy Kamil Stoch będzie w stanie powstrzymać rewelacyjnego Freitaga? A może pogodzi ich jeden z nieprzewidywalnych, silnych Norwegów lub wciąż mocny Stefan Kraft? W 66. edycji turnieju emocji z pewnością nie zabraknie!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *