Zdunek Wybrzeże Gdańsk kompletuje skład na nowy sezon

Fot. Grzegorz Mehring / www.gdansk.pl

Znamy już wszystkich zawodników, którzy w nowym sezonie reprezentować będą barwy Zdunek Wybrzeża Gdańsk. W zespole pozostał jedynie kapitan, a także juniorzy. Do Gdańska ściągnięto dwa duże nazwiska. Obok Nielsa Kristiana Iversena, Nicolaia Klindta i Krzysztofa Kasprzaka ścigać będą się także Mateusz Tonder i Tom Brennan. Jednak to nie oni mają być liderami. Odpowiedzialność za dobre rezultaty spoczywa raczej na barkach starszych kolegów. Świetny kapitan, doświadczenie, uzupełnienie składu i juniorzy – tak w skrócie można by było opisać gdański klub. A na co faktycznie stać Wybrzeże w nadchodzących rozgrywkach?

Nie udało się zatrzymać sensacji sezonu

Transfery to nie tylko przyjścia, ale również odejścia. Z końcem minionego sezonu z zespołu odeszli Mads Hansen, Michael Jepsen Jensen, Daniel Kaczmarek, Norbert Kościuch, Keynan Rew i Seweryn Orgacki. Działacze z Gdańska zatrzymać chcieli jedynie Hansena. Duńczyk był prawdziwą rewelacją rozgrywek, gdzie wykręcił świetną średnią na poziomie 1,90 pkt/bieg (lepszy w zespole był tylko Klindt). Mimo atrakcyjnej finansowo oferty wybrał jednak jazdę we Włókniarzu Częstochowa. Jak sam przyznawał, to ostatnia szansa, aby na poważnie zaistnieć w PGE Ekstralidze. Reszta odejść obyła się bez większego echa. Przynajmniej na poziomie sportowym, bo na tym finansowym, jak to w przypadku gdańskiego klubu, pojawiły się pewne rozbieżności. Chodzi dokładnie o Michaela Jepsena Jensena i Norberta Kościucha, którzy uważają, że Wybrzeże wypłaciło im za małą ilość należnych im pieniędzy. Działacze bronią się zapisami regulaminów. A kto ma rację? W sprawę włączony ma zostać Trybunał Polskiego Związku Motorowego, który rozstrzygnie gdzie leży prawda.

Kto będzie ścigał się dla Wybrzeża?

Przegląd kadry Gdańszczan zaczynamy od najważniejszej postaci. Nicolai Klindt, czyli prawdziwy lider i kapitan. Zdecydowanie najlepszy zawodnik Wybrzeża w tegorocznych rozgrywkach. Nie dziwi więc, że informacja o pozostaniu żużlowca w zespole wywołała prawdziwy entuzjazm wśród kibiców. Duńczyk był 8. najlepszym zawodnikiem 1. Ligi biorąc pod uwagę średnią biegowo punktową (2,1 pkt/bieg). Starania Klindta docenione zostały przez działaczy gdańskiego klubu. To jedyny senior, który pozostał w zespole. Jednak po tak świetnym sezonie decyzja nie mogła być inna.

Obok Klindta filarami Wybrzeża mają być utytułowani i niezwykle doświadczeni żużlowcy. Mowa oczywiście o Krzysztofie Kasprzaku i Nielsie Kristianie Iversenie. Obaj z przeszłością w PGE Ekstralidze, obaj z medalami Indywidualnych Mistrzostw Świata. Jeśli chodzi o Duńczyka, to w poprzednim sezonie reprezentował barwy Orła Łódź. Brązowy medalista IMŚ z 2013 roku rozgrywki zakończył z niezłą średnią 1,95 pkt/bieg. Obok Jakuba Jamroga to zdecydowanie najjaśniejsza postać łódzkiej drużyny. Z kolei dla Kasprzaka przyjście do Gdańska to zejście poziom niżej. Wcześniej ścigał się w PGE Ekstralidze w barwach Wilków Krosno. Zarówno ten jak i poprzednie sezony były dla Krzysztofa mocno średnie. To cień zawodnika, który w 2015 roku zostawał wicemistrzem świata. Z roku na rok forma zamiast do góry idzie w dół, dlatego transfer do Gdańska to szansa na odbudowę. Na tym skorzystać może nie tylko 5-krotny drużynowy mistrz świata, ale i zespół Wybrzeża.

Skład seniorów uzupełnią Mateusz Tonder i Tom Brennan. Obaj ściągnięci z Orła Łódź, obaj w minionym sezonie radzili sobie przeciętnie. Brytyjczyk wystąpił zaledwie w 6 meczach, wykręcając przy tym średnią 1,29 pkt/bieg. Jednak do Gdańska przychodzi z polecenia samego kapitana, Nicolaia Klindta. To właśnie głównie za sprawą Duńczyka działacze Wybrzeża podpisali kontrakt z Brennanem. Wpływ miał także na pewno wiek. Brytyjczyk jeździć będzie jako zawodnik U-23. Przypomnijmy, że każdy klub zobowiązany jest posiadać takiego żużlowca w swojej kadrze na pozycjach 1-5 (wyjazd) i 9-13 (dom). Słabe statystyki miał także Mateusz Tonder. W przeciwieństwie do byłego i obecnego kolegi z zespołu wystąpił on we wszystkich spotkaniach rozgrywanych przez Orła Łódź w tym sezonie, uzyskując średnią na poziomie 1,41 pkt/bieg. Biorąc pod uwagę seniorów łódzkiej drużyny, którzy brali udział w komplecie meczów, to zdecydowanie najgorszy wynik. Natomiast 24-latek do Gdańska nie przyjechał na wakacje nad morze. Już w pierwszych wywiadach zapowiada ciężką pracę i walkę o powrót do jak najlepszych wyników.

Bez żadnego zaskoczenia obsadzone zostały pozycje młodzieżowców. Podstawową parą juniorów będą Miłosz Wysocki i Bartosz Tyburski. To dwaj żużlowcy dobrze znani gdańskiej publiczności. Z kolei zaprezentować się po raz pierwszy będzie miał okazję Eryk Kamiński. Zaledwie 15-letni wychowanek Wybrzeża niedawno podpisał swój pierwszy profesjonalny kontrakt. Jednak w oficjalnych rozgrywkach wystartować będzie mógł dopiero 14 kwietnia 2024 roku, czyli w momencie ukończenia 16 lat. Natomiast o tym czy nastolatek zadebiutuje w seniorskiej lidze, zadecyduje menedżer gdańskich żużlowców, Eryk Jóźwiak, dla którego będzie to już trzeci sezon w roli trenera Zdunek Wybrzeża Gdańsk.

Skład skompletowany, ale pojawiają się inne problemy

Gdańscy działacze mają za sobą pracowity październik. Mimo że w klubie nie udało zatrzymać się Madsa Hansena, to kadra na papierze wygląda solidnie. Z pewnością nie są to zawodnicy, którzy będą w stanie walczyć o awans do PGE Ekstraligi, jednak faza play-off powinna być dla Gdańszczan obowiązkiem. Celem, jak co roku, jest spokojne utrzymanie. Wszystko, co uda się osiągnąć ponad stan, będzie dla Wybrzeża sporym sukcesem.

W momencie publikacji artykułu w przestrzeni medialnej pojawiły się doniesienia odnośnie zaległości finansowych gdańskiego zespołu. Według Macieja Markowskiego, dziennikarza Eleven Sports, Zdunek Wybrzeże Gdańsk ma zalegać żużlowcom ponad milion złotych. Klub wystosował już w tej sprawie oświadczenie, które prezentujemy poniżej.

“W związku z doniesieniami pojawiającymi się w przestrzeni medialnej, GKŻ Wybrzeże informuje, iż zgodnie z planem, Klub żużlowy z Gdańska przystąpi do procesu licencyjnego na sezon 2024. Od 2015 roku GKŻ Wybrzeże wywiązuje się ze wszystkich swoich zobowiązań i w tym roku nic we wspomnianym zakresie nie ulegnie zmianie.

Wszelkie nieprawdziwe i niezweryfikowane informacje zostaną poddane analizie Biura Prawnego pod kątem działania na szkodę wizerunku Klubu.

Jest to jedyny i ostatni komentarz GKŻ Wybrzeże w tej sprawie. Widzimy się w kwietniu na stadionie przy Zawodników 1.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *