Crossfit – czy można pokochać katorgę?

Runar Eilersten- crossfitCzy czuliście się kiedyś tak zmęczeni, że kłopoty sprawiało samo utrzymanie się w pozycji pionowej, a organizm gwałtownie chciałby rozstać się ze śniadaniem? Tak? To teraz wyobraźcie sobie, że są ludzie którzy wprawiają się w ten stan regularnie, a nawet uczynili z niego swoje hobby! Nazywają to crossfitem. Zastanawiacie się jak wygląda trening i dlaczego jest tak ciężki? Zapraszam do lektury! 

Wszystko zaczęło się od Grega Glassmana. Jako trener doszedł do wniosku, że po co stosować oddzielny trening siłowy i kondycyjny, skoro można je połączyć w jednym intensywnym treningu. Ideę wypróbował w swoim garażu, okazała się trafiona i zaczęła się rozpowszechniać. Po pewnym czasie zaczął pomagać przy szkoleniu policjantów, a w 2000 roku powstała jego firma Crossfit inc. Z rodzinnej Kalifornii nowa dyscyplina rozeszła się po całych Stanach Zjednoczonych, świecie i w końcu trafiła również do Polski.

Zapytacie pewnie, na czym konkretnie polega ten sport? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Jedno jest pewne – ćwiczenia muszą być intensywne i angażować wszystkie grupy mięśni. Jak to osiągnąć? Wystarczą pompki, podciąganie na drążku, przysiady, podskoki ze skakanką lub bez, a to tylko część możliwości. Ilość wariacji ograniczona jest tylko dostępnym sprzętem i naszą wyobraźnią. Co do wymagań sprzętowych, sport ten nie wymaga od nas wiele więcej niż motywacji – wystarczy sztanga, drążek czy piłka lekarska. A zacząć, choć z umiarem, może nawet osoba zaznajomiona bardziej z kanapą niż siłownią czy bieżnią.

Przeciętne zajęcia trwają około półtorej godziny. Zawierają w sobie rozgrzewkę – niezwykle ważny, choć niedoceniany element, rozciąganie – zapobiega kontuzjom i właściwy, intensywny trening. Wydaje się, że to krótko? To właśnie jedna z cech tego sportu – trenuje się krótko, ale intensywnie.

Pozostaje pytanie, dlaczego ludzie wylewają z siebie hektolitry potu, gdy nikt ich do tego nie zmusza? Przede wszystkim dla siebie! Nie od dzisiaj wiadomo, że ludzie z lepszą formą mają też lepsze samopoczucie. Ponadto crossfit to dyscyplina, która dodaje sprawności w codziennym życiu. Gonitwa za autobusem czy wspinaczka po schodach z zakupami po kilku treningach przestaje być wyzwaniem.

Wielu z nas, szczególnie na wiosnę, pragnie poprawić swoja sylwetkę. Intensywne ćwiczenia pomogą nam zarówno spalić zbędne kilogramy, jak i wyrzeźbić muskulaturę. Ale czy to wszystko? Jak mówi Agnieszka, studentka z Gdańska, która od niedawna zaczęła trenować – Po treningu wychodzę wykończona, jednak moje samopoczucie jest wyśmienite. Endorfiny, które wytwarza mój organizm, pod wpływem wysiłku sprawiają, że jeszcze kilka godzin po treningu czuję się doskonale, a potem po prostu zasypiam jak dziecko.

Crossfit to sport, który daje w kość, w zamian dając sylwetkę, sprawność i lepsze samopoczucie. Chcielibyście spróbować? W Trójmieście istnieje sporo miejsc, w których można trenować. Warto spróbować. Być może odnajdziecie coś dla siebie w morderczym wysiłku.

Tu znajdziecie informacje na temat kilku z trójmiejskich sekcji:

www.nordcity.org

www.fitnessleon.pl

www.fitzone.com.pl

www.mmagdynia.pl/treningi

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *