Bayern lepszy od Barcelony w hicie 2. kolejki LM

Foto: Getty

W 2. kolejce Ligi Mistrzów zapowiadany był wielki hit. Bayern Monachium podejmował Barcelonę. Wygrał 2-0, choć ekipie z Hiszpanii nie brakowało okazji. Jak przebiegł powrót Lewandowskiego na Allianz Arenę?

Starcie dwóch ekip, któremu nikomu nie trzeba przedstawiać. Rozpędzona Barcelona, która świetnie radzi sobie w lidze, kontra Bayern z lekką zadyszką po 3 remisach w Bundeslidze z rzędu i głosami krytyki w stronę trenera, Juliana Nagelsmanna. Bawarska ekipa jednak od kilku lat regularnie obija drużynę z Hiszpanii w Lidze Mistrzów i pomimo problemów, była faworytami bukmacherów.

1 połowa

Od początku przeważała Barcelona. W 9 minucie świetną okazję miał Pedri, trafił jednak wprost w Manuela Neuera. W następnych minutach to Bayern zaczynał zamykać krąg wokół bramki Ter Stegena, jednak nie przyniosło to żadnych konkretów. W 16 minucie w polu karnym znakomicie odnalazł się Robert Lewandowski, jednak oddał mocny strzał nad poprzeczkę. Po 4 minutach znowu świetną okazję miał Polak, jednak 34-latek oddał strzał z główki prosto w Neuera.

Następne minuty były raczej nudne, obie ekipy sobie nie zagrażały. Barcelona świetnie naciskała na obrońców przeciwnika, jednak pressing nie przyniósł żadnych efektów. W 42 minucie Lewandowski dostał dobre podanie od Pedriego, został jednak zablokowany.

2 połowa

Już na starcie niezłą sytuację miał Raphinha. Zawodnik Barcelony uderzył jednak obok słupka. W 50 minucie zza pola karnego fantastycznie uderzył Leon Goretzka (który wszedł po przerwie za kiepskiego Marcela Sabitzera), Marc-Andre ter Stegen sparował jednak piłkę na rzut rożny. Rzut rożny, z którego po chwili padła bramka! Świetnie dośrodkował Joshua Kimmich, a w polu karnym nikt nie przypilnował Lucasa Hernandeza, który wpakował piłkę do bramki.

Zawodnicy Barcelony wyglądali na zaskoczonych. Jeszcze bardziej opadli z sił, kiedy w 54 minucie Leroy Sane strzelił na 2-0! Asystę zaliczył Jamal Musiala, zignorowany przez zawodników Blaugrany.

Po tych dwóch ciosach Barcelona była na deskach. W 2 połowie mieli w zasadzie jeden konkret, kiedy w 63 minucie Robert Lewandowski świetnie wyłożył piłkę Pedriemu. Hiszpan trafił tylko w słupek. Do końca meczu grę kontrolowali zawodnicy Bayernu. Mecz nie przyniósł jednak więcej bramek.

 

Lewy

To był pierwszy mecz Lewandowskiego z Bayernem Monachium od kiedy przeszedł do Barcelony. Jak poradził sobie Polak? Niestety, kiepsko. Polak w pierwszej połowie miał 3 dogodne sytuacje, z której wykorzystać powinien przynajmniej jedną. W drugiej części gry, podobnie jak Barcelona, zniknął po 2 szybkich ciosach Bayernu. Moim zdaniem Lewandowski był najsłabszy na boisku, ślamazarny, często spóźniony. Często krytykowany, elektryczny duet obrońców Lucas HernandezDayot Upamecano nakrył go czapką. Choć w 2 połowie Pedri powinien strzelić gola po jego świetnym dograniu. Hiszpan w tej znakomitej okazji uderzył tylko w słupek.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

5 − 3 =