Pamiętniki, historie, obserwacje – Fisz Emade Tworzywo

Fisz, czyli raper, kompozytor, wokalista, zręczny tekściarz oraz multinstrumentalista. Pod tym pseudonimem tworzy właśnie Bartosz Waglewski, który pochodzi z niezwykle muzykalnej rodziny. Jego ojciec to znany i ceniony muzyk – Wojciech Waglewski, gitarzysta i kompozytor oraz członek zespołu Voo Voo. Piotr Waglewski – Emade, to z kolei młodszy brat Fisza, który odpowiada za produkcje muzyczne, a wiele projektów wykonali oni razem. 

Płyty Fisza, szczególnie te wykonane wraz z bratem, to w zasadzie pamiętniki, pisane dla autoterapii, albo ku ukazaniu ludziom tych aspektów rzeczywistości, których mogli celowo unikać lub zwyczajnie nie dostrzegać. Muzyk ma 44 lata, to wiek, w którym śmiało można już opowiadać o swoich doświadczeniach i na ich podstawie dać kilka lekcji. Jego pamiętniki są obrazem historii z barowych nocy, jak i tych o trudnych uczuciach, młodości, pierwszych doświadczeniach, cierpieniach, zagubieniu, a także szczęściu, odnalezieniu własnego „ja” oraz miłych wspomnieniach, które budzą jednak nostalgię. 

Wytyka także zepsucia w ludziach, bawi się słowem, a także elastycznie moduluje swoim flow i tempem. Mnogość talentów pokrywa się więc z mnogością tematów utworów. Ośmiokrotnie nominowany do Fryderyka, laureat licznych nagród, w tym, wraz z Emade – paszportu Polityki”. Artysta, którego ceni młodzież i ci, którzy z jego muzyką się wychowywali. Warto więc prześledzić twórczość braci Waglewskich na podstawie kilku wybranych kawałków.

Fisz i Emade utworzyli grupę muzyczną, w której Panowie przeplatają takie gatunki jak hip-hop, jazz, czy funk. Od śpiewu, po melorecytacje i rap, takie klimaty towarzyszą albumom tej dwójki. Pierwszy utwór, któremy chciałbym poświęcić uwagę to „Heavy Metal”, to opowieść o młodzieńczych latach i pierwszych uczuciach. Sposób przedstawienia tej historii pozwala nam łatwo przenieść się do lat 90, szkolnych korytarzy, meczu Legii i Górnika, a także nastoletniego zagubienia. Sam podkład muzyczny to teraz świetny wehikuł czasu do oldschoolowych brzmień. Fisz w roli narratora wypowiada się z dużym dystansem, a więc da się wyczuć, iż jest to już za nim, wszelkie te przeżycia, przy których może teraz się uśmiechnąć. Utwór jest nostalgiczną podróżą, ale taką, która nie powoduje melancholii i niezdrowej tęsknoty za dawnymi latami. 

Biegnij dalej sam, czyli życiowa podróż, która ma przynieść świadomość, o sobie samym i o świecie. Bieg jest więc sposobem na poznanie siebie i otaczającej nas rzeczywistości. Oczywiście nie chodzi o pęd, który nie pozwala nam się zatrzymać, aby dostrzec rzeczy, które mają wartość. Metafora użyta w utworze ma stać się swego rodzaju drogowskazem, aby zobaczyć świat, o który się walczy, nie można stać w miejscu. Świetnie zaśpiewany utwór zapada w pamięć, a warstwa tekstowa nie jest z pewnością banalna, czy naiwna. Biegnij dalej sam. Żeby sprawdzić, co cię martwi, co nie daje teraz spać 

Jestem w niebie”, czyli uczucie, które według wielu mogłoby się nie spełnić. To niezwykle czuła opowieść o sinusoidalnych uczuciach, liczna w metafory, wyznania, śpiew, bunt, oddanie oraz wykluczenie. Utwór pochodzi z albumu Radar, na którym pojawiają się także warte uwagi “Dwa Ognie”, które także opowiadają o trudnej relacji, utkwionej w ciężkich realiach, lecz niełatwy klimat delikatnie tłumi tytułowa zabawa w dwa ognie. Tekst jest bardzo emocjonalny i szczery, a sposób jego wykonania przez Fisza oraz towarzysząca temu muzyka, uwydatnia tylko wartość warstwy lirycznej.

Telefon, czyli piosenka, która swoim refrenem wprowadzi w taneczny nastrój, a także w niektórych momentach wyciszy. Fisz śpiewa do bliżej nieokreślonej osoby, do której lgnie bez namysłu i chciałby być tak blisko niej jak jej telefon, stąd też tytuł utwory. Waglewski dał w nim popis głosu, a piosenka, choć o tęsknocie i pragnieniu, jest raczej pogodna, a to w dużej mierze przez swoje brzmienie. Zdecydowanie warta sprawdzenia, szczególnie podczas podróży samochodem przez miasto.

Ballady i Protesty, to album Fisz Emade Tworzywo, który ukazał się jesienią 2021 roku. Krążek jest doskonałą obserwacją naszej rzeczywistości, z naciskiem na sytuację w Polsce i jej społeczeństwo. Zróżnicowany muzycznie projekt dostarcza wrażeń, idealnie wkomponuje się w poruszanie się po mieście i obserwacje ludzi na chodnikach. Warty uwagi jest utwór Kurz”. To dosadny i mroczny obraz wykluczenia oraz zróżnicowania społecznego. Instrumental to majstersztyk, a jego dynamika wraz z powolną melorecytacją Fisza jest dobrym uzupełnieniem tej całości. Nie za miłe wiadomości” to także kawałek pochodzący z tego albumu. Waglewski znów poprzez melorecytację ukazuje problem hierarchizacji społeczeństwa i apatię wyższych sfer. Teledysk został nakręcony w Ghanie, na ogromnym wysypisku śmieci, gdzie aktualnie zalegają miliony ton odpadów. 

Bracia Waglewscy to niezwykle utalentowani muzycznie i lirycznie narratorzy naszej rzeczywistości. W ich utworach odnajdziemy nostalgię, smutek, szczęście i społeczeństwo rozebrane na części, a przy tym dokładnie opisane, ze wszelkimi jego wadami. Emade,  gdy dotknie się jakiegoś podkładu muzycznego, zamienia go w złoto, nad którym z pewnością pochyla się z emocjami i dokładnością. Fisz to z kolei złoża wrażliwości i dokładnego opisu zdarzeń, hipnotyzujący głos i storytelling. Waglewscy trafiają w czułe punkty, a poznanie ich twórczości nie powinno skończyć się na wyborze zaledwie kilku znakomitych utworów. Zdecydowanie zachęcam do przesłuchania albumów tej dwójki, od pierwszego do ostatniego utworu. Z pewnością można wpaść w trans, znaleźć swój mały azyl, wyciągnąć budujące wnioski i dostrzec kilka prawidłowości rządzących naszym światem, które ukazują. Jak sam Fisz przekazał w jednym z utworów — „Muzyka jest moim narkotykiem, moim rodzinnym miastem”. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

trzy × jeden =