Netflix w natarciu na Polskę

Netflix

fot. Netflix

Netflix nie próżnuje i po sukcesach polskich produkcji na amerykańskim serwisie streamingowym, zafunduje kolejną dawkę premier. Nie obędzie się bez dużych nazwisk i tytułów.

Nie samymi zagranicami człowiek żyje. Polacy coraz mocniej rozpychają się łokciami na Netfliksie, z lepszym czy gorszym skutkiem. Może i jeszcze żaden „Netflix Original” nie zrobił wielkiej kariery poza naszym krajem, ale sukcesy oglądalności „Bożego Ciała” czy „Hejtera” zachęciły Amerykanów do otwarcia się na nasz rynek. Dzięki temu szykują się gorące premiery.

 

„Prime Time” (reż. Jakub Piątek) – premiera 14 kwietnia 2021 r.

 

Debiutancki film Jakuba Piątka miał swoją premierę na Sundance Film Festival, a to już coś znaczy. Thriller psychologiczny Piątka opowiada o wtargnięciu Sebastiana (w tej roli cudowny Bartosz Bielenia) z bronią w ręku do studia telewizyjnego w sylwestrową noc. Bierze zakładników i żąda możliwości wygłoszenia przemowy w „prime time”, czyli w szczycie oglądalności. Teaser zapowiada ogrom emocji i ponownie gwiazdorski występ Bartka Bieleni. Recenzje krytyków póki co mieszane.

 

„Sexify” (reż. Kalina Alabrudzińska i Piotr Domalewski) – premiera 28 kwietnia 2021 r.

 

Polska odpowiedź na „Sex Education”? Bardzo możliwe. Kalina Alabrudzińska łączy siły z Piotrem Domalewski w celu stworzenia młodzieżowego serialu o poznawaniu własnej seksualności. Grupka koleżanek postanawia wystartować w konkursie, a do wygranej potrzebują stworzenia aplikacji. Ma ona polegać na stworzeniu algorytmu kobiecego orgazmu. Ich szkołą patrzy na ten pomysł niezbyt przychylnym okiem. „Sexify” ma być po części zabawną produkcją, a po części skupiającą się na realnych, trudnych problemach współczesnej młodzieży, nie tylko w sferze seksu.

 

„Rojst ‘97” (reż. Jan Holoubek) – premiera latem 2021 r.

 

Wydawało się, że wycofanie Showmaxa z Polski sprawi, że jeden z lepszych polskich serialów ostatnich lat odejdzie w zapomnienie. Tymczasem nie dość, że Netflix dodał Rojsta na swoją platformę, to niespodziewanie zamówił jego nowy sezon! Tym razem fabuła opowie o śledztwie spowodowanym odnalezieniu ciała nastoletniego chłopca po wielkiej powodzi. Oprócz Dawida Ogrodnika i Andrzeja Seweryna ujrzymy również Łukasza Simlata w roli miejscowego inspektora oraz Magdalenę Różczkę jako policjantkę z Warszawy. Szykuje się kontynuacja na co najmniej równie dobrym poziomie, szczególnie, że za kamerą ponownie stanie Jan Holoubek.

 

Netflix

fot. Netflix

„Hiacynt” (reż. Piotr Domalewski) – premiera jesienią 2021 r.

Piotr Domalewski powraca z nowym filmem. Reżyser świetnej „Cichej nocy” i słabszego, ale wciąż dobrego „Jak najdalej stąd”, sięga po naprawdę ciekawy temat. Sam tytuł nawiązuje do PRL-owskiej akcji zbierania teczek na homoseksualne polskie środowisko. Film tymczasem skupia się na perypetiach młodego policjanta, Roberta (utalentowany Tomasz Ziętek), który wpada na trop seryjnego mordercy gejów. Jego informatorem staje się Arek (Hubert Miłkowski). Wkrótce relacje między mężczyznami zaczynają się gmatwać. Akcja rozgrywa się w latach 80. Trudno po Domalewskim nie spodziewać się dobrego filmu, szczególnie że scenariusz autorstwa Marcina Ciastonia był już wielokrotnie nagradzany.

 

„W lesie dziś nie zaśnie nikt 2” (reż. Bartosz M. Kowalski) – premiera jesienią 2021 r.

Po zaskakująco niezłym odbiorze polskiego slashera nietrudno było oczekiwać kolejnej części. Fabuła będzie kręcić się wokół Adasia (Mateusz Więcławek), samotnego dojrzewającego policjanta z wioska na Podlasiu. Niedoceniany przez kolegów z pracy i ignorowany przez swoją miłość szuka swojego miejsca we wszechświecie. Można oczekiwać ponownego żonglowania filmowymi kliszami i schematami oraz dużej dawki przemocy.

 

„Bartkowiak” (reż. Daniel Markowicz) – premiera jesienią 2021 r.

Debiut reżyserski Daniela Markowicza opowiadać będzie o historii Tomka Bartkowiaka (Józef Pawłowski), profesjonalnego zawodnika MMA zdyskwalifikowanego w walce o mistrzostwo. Śmierć bliskiej osoby zmusza go do przejęcia klubu nocnego Ring i powrotu do oktagonu. Mężczyzna wkracza w przestępczy półświatek, przy czym próbuje rozwiązać pewną tajemnicę oraz wchodzi w konflikt z wpływowymi ludźmi.

 

Netflix

fot. Netflix

„Otwórz oczy” (reż. Anna Jadowska i Adrian Panka) – premiera jesienią 2021 r.

Ciekawy projekt zaprezentują nam Anna jadowska i Adrian Panka. „Otwórz oczy” to sześcioodcinkowa opowieść o Julce (Maria Wawreniuk) – mieszkance ośrodka leczenia amnezji, do którego trafiła po wypadku. Poznaje tam Adama (Ignacego Lissa), który zostaje jej przewodnikiem. Dziewczyna zaczyna mieć dziwne sny i halucynacje, przez które zaczyna się zastanawiać, co jest realne, a co nie. Rozpoczyna staranie, aby uciec z ośrodka. Serial będący adaptacją powieści „Druga szansa” jest wypełniony młodymi, nierzadko debiutującymi aktorami.

 

„Axis Mundi” (reż. Kasia Adamik i Olga Chajdas) – premiera I połowa 2022 r.

Polski serial z gatunku fantasy? Czekaliśmy na to. Rzecz dzieje się w Krakowie, a główną bohaterką jest studentka medycyny – Alex. Nawiązuje kontakt z pewnym profesorem i jego grupą uczniów, którzy pod pretekstem prowadzenia badań naukowych zajmują się tajnymi sprawami. Tok wydarzeń sprawia, że studentka staje oko w oko ze światem słowiańskich wierzeń i legend. Oprócz fantastycznego świata ujrzymy też opowieść o kobiecym dojrzewaniu.

 

„Jak pokochałam gangstera” (reż. Maciej Kawulski) – premiera I połowa 2022 r.

Jeden z najlepszych polskich filmów minionego roku otrzyma sequel, choć niepowiązany fabularnie z poprzednią częścią. „Jak pokochałam gangstera” ma być oparty na biografii Nikodema „Nikosia” Skotarczyka, zwanego ojcem chrzestnym trójmiejskiej mafii, specjalizującego się w przemycie samochodów z Niemiec. W roli „Nikosia” świetny we wcześniejszej części Tomasz Włosok. Jeśli film utrzyma poziom „Jak zostałem gangsterem”, to dostaniemy kawał dobrego kina gatunkowego.

 

„Królowa” (reż. Łukasz Kośmicki) – premiera I połowa 2022 r.

Miniserial Netfliksa na papierze wygląda doprawdy ciekawie. „Królowa”, której scenariusz napisał Arni Asgeirsson, opowiada historię Sylwestra, emerytowanego krawca i drag queen. Prowadził życie w Paryżu, ale gdy dostaje list od wnuczki, postanawia wrócić do rodzimego kraju. Podróż zmusza bohatera do zmierzenia się z własną przeszłością. Planowane są cztery odcinki.

 

„Wielka woda” (reż. Jan Holoubek i Bartłomiej Ignaciuk) – premiera I połowa 2022 r.

Jan Holoubek, oprócz kontynuacji Rojsta, bierze się również za nową markę. Opowie o Wrocławiu oraz jego okolicach i powodzi tysiąclecia, która nawiedziła te tereny w 1997 roku. Decyzją władza postanawia się poświęcić okoliczne wsie i pola, aby ratować wojewódzkie miasto. Główni bohaterzy stawiają czoło wydarzeniom, które będą tragiczne dla wielu osób. Dramat katastroficzny ma mieć sześć odcinków.

 

„Zachowaj spokój” (reż. Michał Gazda i Bartosz Konopka) – premiera II połowa 2022 r.

Kolejny serial i kolejny powrót. Tym razem Polacy zekranizują inną powieść Harlana Cobena, czyli „Zachowaj spokój”. Akcja rozgrywa się na zamożnym warszawskim osiedlu, gdzie w niewyjaśnionych okolicznościach znika osiemnastolatek. Blisko związane ze sobą społeczeństwo żyje w strachu, a młodzież sama bierze sprawy w swoje ręce, aby rozwiązać zagadkę. Reżysera Leszka Dawida zastąpił Michał Gazda, ale reszta ekipy pozostaje niezmienna. Oby serial miał wyższy poziom niż „W głębi lasu”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *